wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Rogowska brązową medalistką w Dausze

13. halowe mistrzostwa świata

Sopocki Klub Lekkoatletyczny

fot. Andrzej Kubiak / KFP

Anna Rogowska potwierdziła przynależność do absolutnego topu tyczkarek. Zawodniczka SKLA Sopot w 13. halowych mistrzostwach świata zdobyła brązowy medal. Aktualna mistrzyni świata na otwartym stadionie dziś poprzestała na wyniku 4.70. Wyżej skoczyły Fabiana Murer (Brazylia) i Swietłana Fieofanowa (Rosja) - obie po 4.80

.

Do Kataru Polka jechała z trzecim wynikiem tego sezonu (4.81). Wyżej skakały Jelena Isinbajewa (4.85) i Murer (4.82). W piątkowych eliminacjach Ani do awansu do medalowej rozgrywki wystarczyła wysokość 4,45.

W dzisiejszym finale Rogowska okazała się lepsza od "Carycy tyczki", która tym razem poprzestała na rezultacie 4.60 i czwartym miejscu, mimo że przyjechała do Kataru po czwarty z rzędu tytuł mistrzowski w tej imprezie.

Walka o złoto rozegrała 20 centymetrów wyżej. Jako pierwsza 4.80 pokonała Murer i to ona zdobyła tytuł. Srebro przypadło Fieofanowej, która pokonała poprzeczkę w drugiej próbie.

Sopocianka rozpoczęła skakanie od 4,40, którą przeszkodę pokonała w pierwszej podejściu. Kłopoty były na 4,60. Rogowskiej udało się pozostać w konkursie, bo obroniła się w trzeciej próbie. Na wagę podium okazał się drugi skok na 4,70. Następnie były trzy strącenia na 4,75.

Dla Ani to drugi medal w historii startów w halowych mistrzostwach świata. Cztery lata temu w Moskwie z wynikiem właśnie 4,75 zajęła drugie miejsce.

Polska ekipa w Dausze wywalczyła również drugi brązowy medal. Jego zdobywcą był Adam Kszczot (RKS Łódź), który w biegu na 800 m zajął trzecie miejsce.

Tym samym wypełniono plan postawiony przez władze związku. - Generalnie celujemy w dwa medale. Jak się uda je wywalczyć, będę bardzo zadowolony - mówił PAP Jerzy Skucha. Poza medalistami z Duaha prezes PZLA liczył również na Tomasza Majewskiego, sztafeta mężczyzn 4x400 m oraz na jedną z pań Angelika Cichocka, Sylwia Ejdys bądź Karolina Tymińska.

Z tego grona najbliżej podium była na 1500 metrów Ejdys, która zajęła czwarte miejsce. Mistrz olimpijski w kuli poprzestał tym razem na piątej lokacie, mimo że poprawił halowy rekord Polski na 21,20, a wieloboistka zajęła szóstą pozycję. Pozostałych nie było nawet w finałach.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 4)

zgłoś do moderacji opinię 1679823 2010-03-14 20:15 medal

Super!!!

Wojt

popieram opinię 7/nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1679938 2010-03-14 22:02 Brawo własnie takich sportowców sie chce oglądać i takich cenie!! (1)

Anie skorumpowana pseudo piłke nozna na poziomie podwórkowym.Mozna w niej jeszcze utopic kolejne setki miliardów i nic to nieda.za to sportowcy zdobywajacy medale trenuja w warunkach uragajacych sprzetu dla nich brak i funduszy tez !!A moze unas jest taka zaleznośc ze im mniej sie kasy wydaje a sprt tym lepsze wyniki wiec proponuje by a szmaciarską pilke nożna niewydawac juz an grosza z pieniedzy podatników ,a pseudo pilkarze niech dostaja kase od wyników!

brawo!!!

popieram opinię 7/nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 1681703 2010-03-16 07:16 Tobie z pewnością by pomógł kurs czytelnego pisania, na klawiaturze...

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1681706 2010-03-16 07:17 Sportowiec to ma ciężko, zawsze musi pachy mieć ogolone

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0