fot. Andrzej J. Gojke / KFP
Arka ma za sobą już dwa oficjalne spotkania tej wiosny, ale oba na sztucznej murawie w Gdyni. Trójmiejska premiera tego roku na naturalnym boisku mieć będzie miejsce w sobotę w Gdańsku.
Tylko dwie z trzech trójmiejskich drużyn rugby przystąpią w sobotę do rewanżowych meczów ćwierćfinałowych Pucharu Polski. Lechia Gdańsk i Arka Gdynia w pierwszych pojedynkach, jeszcze jesienią zdobyły taką zaliczkę punktową, że sprawę awansu praktycznie już rozstrzygnęły na swoją korzyść. Natomiast zima przedłużyła się w Sopocie. Ogniwo nie było w stanie przygotować boiska. Mecz nie tylko nie odbędzie się w sobotę, ale zapewne Budowlani Łódź w ogóle nie będą musieli fatygować się na ul. Jana z Kolna
.Wiosenna premiera na otwartych boiskach w Trójmieście nastąpi w sobotę o godzinie 14.00. Na stadionie przy Al. Grunwaldzkiej Lechia ugości Skrę Warszawę. W pierwszym spotkaniu, na wyjeździe gdańszczanie wygrali 55:12. Rewanż powinien być formalnością, mimo że biało-zieloni nie zamierzają wystawiać najsilniejszego składu.
- Ze względu na zimową aurę na tym stadionie w tym roku jeszcze nie trenowaliśmy, ale mamy zapewnienie, że na sobotę będzie ono w takim stanie, że będzie można grać. Poza zgrupowaniem we Francji trenowaliśmy na sztucznej murawie przy ul. Traugutta - wyjaśnia Łukasz Jurczak, rzecznik prasowy gdańskiego klubu.
Przypomnijmy, że poza podpisaniem umowy partnerskiej z Brive, podczas wyjazdu do Francji Lechia zagrała z młodzieżową drużyną tamtejszego klubu, przegrywając 0:43. Potem czterech gdańszczan trenowało w tym kraju z reprezentacją Polski, co poważnym urazem okupił Marek Płonka.
- Marek skręcił na tyle poważnie kostkę, że odłamał się kawałek kości strzałkowej. Lekarze zalecali, aby zrobić operację i skręcić chore miejsce na śruby chirurgiczne. Zabieg przeprowadzono we Francji, a czuwał nad nim lekarz reprezentacji Trójkolorowych. Francuzi prognozują, że za dwa miesiąca Płonka będzie zdolny do gry - dodaje Jurczak.
W sobotę wolne mają dostać inni kadrowicze Łukasz Doroszkiewicz, Piotr Piszczek i Karol Hedesz. Nie będzie także... Michała Krużyckiego, którego gdańszczanie zamierzają wykupić z Ogniwa. Sopocki klub nie wyraził zgody na wypożyczenie rugbisty, który na co dzień występuje we francuskim klubie Pro D2.
- Wcale nie jest powiedziane, że Michał od nas odejdzie. Nie słyszałem, abyśmy przyjęli jakieś pieniądze od Lechii za transfer. Według mnie decyzję w tej sprawie będzie musiał podjąć zarząd związku - mówi Jarosław Hodura, który liczy, że osłabienia jego zespołu się już skończyły.
- Powinienem dysponować co najmniej 25 zawodnikami. Na razie nie mamy, gdzie trenować, bo boisko przy ul. Jana z Kolna nie nadaje się do tego. Dlatego też odwołaliśmy mecz z Budowlanymi. Będziemy chcieli, aby za rewanż w pucharze uznano mecz ligowy, który mamy za tydzień w Łodzi - dodaje trener Ogniwa.
I trudno się sopocianom dziwić, że rezygnują z prawa gospodarza w rewanżu. Jesienią w Łodzi przegrali bowiem 0:89 i szans na awans do półfinałów nie mają żadnych.
Arka po dwóch oficjalnych meczach na Narodowym Stadionie Rugby rozegra pierwsze spotkanie wiosny na naturalnym podłożu. W sobotę o 13.00 gdynianie rozegrają rewanż na wyjeździe z Bemowo AZS Warszawa. "Buldogi" mają do obrony zaliczkę z pierwszego pojedynku, który wygrali u siebie 60:3. Co ciekawe honorowe punkty dla rywali zdobył wówczas Bakuri Czubinidze, który obecnie jest zawodnikiem... gdyńskiego klubu.
Marcin Wilczuk i Paweł Nowak przebywali na zgrupowaniu we Franci z kadrą, ale w Arce nie mogą liczyć na taryfę ulgową. - W naszym przypadku granie rezerwami nie wchodzi w grę. W składzie jest sporo zmian, a zatem potrzebujemy jak najwięcej meczów, aby się lepiej zrozumieć na boisku, dotrzeć - wyjaśnia Maciej Stachura, trener Arki.
Dublerzy zostali sprawdzeni przed tygodniem. W meczu sparingowym gdynianie pokonali Czarnym Pruszcz 26:0, a szanse gry dostali rugbiści nawet z drużyn juniorów i kadetów. Z dobrej strony zaprezentował się również rekonwalescent Mariusz Motyl, który zdobył dwa przyłożenia.
W przypadku właściwie przesądzonego już awansu Lechii i Arki do półfinałów, w następnej rundzie Pucharu Polski mieć będziemy trójmiejskie derby. Nasze zespoły zagrają ze sobą o finał, gdzie za rywala mieć będą Budowlanych Łódź bądź zwycięzcę rywalizacji Juvenia Kraków - Posnania.



















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.