fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Nie doszło do niespodzianki w środowy wieczór w podmoskiewskich Chimkach. Miejscowy beniaminek Euroligi koszykarzy pokonał mistrzów Polski. Trapieni kontuzjami podopieczni Tomasa Pacesasa walczyli jeszcze w pierwszej połowie później oddając inicjatywę gospodarzom. Ostatecznie przegrali 67:89 (20:22, 16:22, 12:17, 19:28).
CHIMKI: McCarty 22, Langford 20, Cabezas 19, Jankunas 9, Fridzon 7, Gubanov 6, Mozgov 5, Javtokas 1.
ASSECO PROKOM: Sow 18, Logan 13, Woods 11, Burrell 11, Harrington 7, Seweryn 3, Hrycaniuk 2, Jagla 2, Kostrzewski 0.
kibice oceniają
Adam Łapeta - 3.1
Przemysław Zamojski - 3
Piotr Szczotka - 2.8
Mecz otworzyła trójka Pauliusa Jankunasa później gospodarze "poprawili" jeszcze rzutem z półdystansu i było 5:0 dla ekipy z Rosji. Wówczas "trójką" odpowiedział Davis Logan. Mistrzowie Polski w pierwszej kwarcie to tracili dystans do rywali to nadrabiali straty i tak na przykład w 8 minucie przegrywali 13:17, by po punktach Łukasza Seweryna przegrywać tylko 16:17. Ostatecznie pierwszą kwarte przegrali minimalnie 20:22.
Drugą odsłonę ekipa z Gdyni otworzyła w sposób wręcz wymarzony, najpierw wyrównał Qyntel Woods, później trzy punkty zdobył Logan i Asseco Prokom wyszło na prowadzenie 25:22, po chwili jednak to gospodarze zdobyli 5 punktów z rzędu i odzyskali prowadzenie (27:25).
Sił i sposobu na zespół rosyjski wystarczyło gdynianom mniej więcej do połowy drugiej kwarty, w tym czasie zanotowano ostatni w meczu remis 31:31. Od tego momentu gospodarze całkowicie przejęli inicjatywę dość szybko wychodząc na prowadzenie 40:31. Do przerwy było 44:36 dla zespołu z Rosji.
Taka różnica nie przekreśla jeszcze w koszykówce szans którejkolwiek z drużyn, jednak w drugie połowie na parkiecie niepodzielnie panowali już gospodarze, którzy szybko rozpracowali schemat gry gdynian.
Pewnym usprawiedliwieniem drużyny trenera Tomasa Pacesasa może być fakt, że grała ona bez swojego podstawowego rozgrywającego - Daniela Ewinga, a Lorinza Harrington i Pape Sow grają z urazami, bądź dopiero wrócili na parkiet po urazie.
Zapewne więcej można było się spodziewać w środowym meczu po Woodsie, który zdobył 11 punktów w nieco ponad 37 minut i trafił zaledwie 3 razy z gry, na 15 prób. Gdynianie mili też fatalną skuteczność rzutów za trzy punkty - zaledwie - 25 procent i wyraźnie przegrali walkę na tablicach 24:37.
Pozostałe wyniki Grupy D Euroligi: Panathinaikos Ateny - EWE Baskets Oldenburg 96:63 (23:21, 13:21, 30:14, 30:7),
Tabela grupy D Euroligi
1. Panathinaikos Ateny 5 4 1 417:341 9
2. Chimki Moskwa 5 4 1 388:389 9
3. Real Madryt 4 3 1 359:287 7
4. Asseco Prokom Gdynia 5 1 4 373:428 6
5. EWE Oldenburg 5 1 4 353:437 6
6. Armani Jeans Mediolan 3 1 3 297:305 5




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.