wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Gdańscy szczypiorniści zwyciężyli po 10 tygodniach

Dominacja w ostatnim kwadransie

AZS AWFiS Gdańsk

Zwycięstwo nad Piotrkowianinem przedłuża gdańskie nadzieje na utrzymanie ekstraklasy.

fot. Paweł Godlewski

Zwycięstwo nad Piotrkowianinem przedłuża gdańskie nadzieje na utrzymanie ekstraklasy.

Aż dziesięć tygodni przyszło piłkarzom ręcznym AZS AWFiS czekać na kolejne ligowe zwycięstwo. Co prawda pierwsza połowa meczu z Piotrkowianinem sukcesu nie wróżyła, ale zdecydowanie lepsza druga odsłona w wykonaniu gdańszczan, dała im pierwszą wygraną od 13 grudnia. Podopieczni Daniela Waszkiewicza i Leszka Biernackiego triumfowali dzisiaj na własnym parkiecie 33:26 (12:15), mimo że zmarnowali aż cztery karne.

.

AZS AWFiS: Zimakowski, Pieńczewski - Bednarek 1, Chrapkowski 4, Ringwelski 5, R.Jankowski 1, Fogler 3, Kostrzewa 9, Olęcki 4, Marciniak 1, Wysokiński 3, Sulej 2.

PIOTRKOWIANIN: Ner, Matulski - Bodasiński 2, Płócienniczak 4, Petricheev, Mróz 2, M.Jankowski 1, Skalski, Laskowski 5, Różański 1, Wolski, Masłowski 3, Matyjasik 7, Piórkowski 1.



Akademicy na sukces czekali od 13 grudnia, kiedy to pokonali Powen Zabrze 23:21. Porażki w trzech ostatnich meczach ekstraklasy zepchnęły gdańszczan w towarzystwo drużyn zagrożonych spadkiem. Pojedynek z Piotrkowianinem był okazją do odbicia się niemal od dna, ale przez długie minuty nic na to nie wskazywało. W dużej mierze także przez niefrasobliwość naszego zespołu.

Dziś gdańszczanie mogli poćwiczyć rzuty karne. Sędziowie dali im ku temu aż siedem okazji. Szkopuł w tym, że aż cztery rzuty z siedmiu metrów zostały zmarnowane! Tylko w inauguracyjnych 13 minutach akademicy pudłowali z karnych trzykrotnie!

Co prawda Jacek Sulej trafił z karnego 1:1, ale potem pojedynki z Piotrem Nerem przegrywał tak on jak i drugi skrzydłowy, Damian Kostrzewa. Dobrze, że Piotrkowianin tego nie wykorzystał i początkowo spoczął na laurach przy prowadzeniu 4:1.

Gospodarzom udało się wyrównać na 5:5, a potem jeszcze na 6:6. Przy tym ostatnim rezultacie właśnie Sulej zmarnował swojego drugiego, a trzeciego zespołu karnego. Na kolejne "zaproszenie" do ataku goście już nie czekali. Siła napędową stał się Paweł Laskowski.

W drugim kwadransie pierwszej połowy 33-letni rozgrywający zdobył pięć bramek. Co ciekawe po zmianie stron nie dołożył do tego dorobku już żadnego zmartwienia. Ale to nie było nasz zmartwienie. Natomiast niewątpliwie smutno zrobiło się wśród około 400 kibiców, gdy w 19. minucie Piotrkowian odskoczył na 9:6.

Z trzybramkową stratą gdańszczanie zeszli też na przerwę. Dobrze, że w czasie pauzy szkoleniowcom udało się zmobilizować gospodarzy do walki, mimo że pierwsza akcja po zmianie stron na to nie wskazywała. Znów był karny dla gdańszczan, którego na bramkę nie zamienił Kostrzewa.

Jednak druga połowa należała wyraźnie do akademików. Damian szybko się zrehabilitował. Po jego dwóch bramkach z rzędu AZS AWFiS zbliżył się na 14:15. Co prawda Michał Matyjasik z karnego powiększył znów dystans do dwóch bramek, ale minuty ze zdecydowaną przewagą akademików już nadchodziły.

Między 34. a 38. minuta piłka aż pięć razy wpadła do siatki Piotrkowianina, gdy w tym okresie nasz rezultat po stronie strat nie uległ zmianie. Trzy bramki Kostrzewy i dwie Kamila Ringwelskiego wyprowadziły gospodarzy na korzystny wynik 19:16.

Jeszcze w 43. minucie po akcji Dominika Płócienniczaka rywale zbliżyli się na 20:21, ale był to ich już ostatni zryw. Ostatni kwadrans zdecydowanie należał do miejscowych.

Kolejne pięć minut gdańszczanie wygrali 5:1 po dwóch trafieniach Piotra Olęckiego oraz bramkom Suleja, Piotra Chrapkowskiego i Roberta Foglera. Ten ostatni w końcówce zaczął rzucać karne i się nie mylił.

Gdy na 10 minut przed końcem AZS AWFiS prowadził 26:22 gości opuściła wiara w zdobycie choćby punktu i w końcówce wyraźnie się pogubili. Maciej Pieńczewski zaliczył m.in. udaną interwencję przy rzucie karnym.

Dzięki wygranej AZS AWFiS od ostatniej drużyny odskoczył na dwa punkty, ale póki co plasuje się na przedostatniej pozycji, bo Chrobry Głogów, który niespodziewanie wygrał w Puławach, ma identyczny dorobek, a bilans bezpośrednich meczów lepszy dzięki wygranej przed tygodniem u siebie aż 27:19.

Za tydzień niezwykle ciężko gdańszczanom będzie o jakąkolwiek zdobycz w Olsztynie. Wynik tego spotkaniu już można obstawiać w naszym typerze. Natomiast Chrobry gościć będzie u siebie outsidera z Zabrza.

tabela po 19 kolejkach

1 Vive Targi Kielce 19 19 0 0 670:452 38
2 Wisła Płock 19 13 1 5 590:516 27
3 MMTS Kwidzyn 19 12 1 6 530:545 25
4 Zagłębie Lubin 19 10 2 7 558:530 22
5 Traveland-Społem Olsztyn 19 9 3 6 540:520 21
6 Azoty Puławy 19 9 2 8 517:537 20
7 Nielba Wągrowiec 19 8 3 8 538:537 19
8 Śląsk Wrocław 19 7 0 12 518:565 14
9 Piotrkowianin 19 6 2 11 499:574 14
10 Chrobry Głogów 19 4 2 13 492:550 10
11 AZS AWFiS GDAŃSK 19 5 0 14 497:554 10
12 Powen Zabrze 19 4 0 15 469:538 8

Tabela wprowadzona: 2010-02-21



Pozostałe wyniki 19. kolejki:
Nielba Wągrowiec - Wisła Płock 25:25 (12:15), AS-BAU Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 30:36 (16:15), Powen Zabrze - MMTS Kwidzyn 24:30 (9:16), Vive Targi Kielce - OKPR Traveland-Społem Olsztyn 36:28 (17:10), Azoty-Puławy - Chrobry Głogów 21:28 (9:12).

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 6)

zgłoś do moderacji opinię 4207726 2010-02-21 19:20 :-)

Brawoooo!!!

:-)

popieram opinię 21 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 4207727 2010-02-21 19:51 dobrze ze wygrali ale obawiam sie ze do 9-12 przystapia z 11 miejsca

w najlepszym razie bedzie na koniec baraz bo na 9 miejsce nie ma szans

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 8

zgłoś do moderacji opinię 4207728 2010-02-21 19:57 A teraz za ciosem

Nie zwalniajcie

ziomsław

popieram opinię 14 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 4207729 2010-02-22 09:11 I tak spadna

Wiadomo komu na tym zalezy...

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 6

zgłoś do moderacji opinię 4207730 2010-02-22 21:38 Sponsor

Na tą informację kibice piłki ręcznej w Gdańsku czekali bardzo długo. Pojawił się wyczekiwany sponsor i zawodnicy odzyskali pieniądze, które winny był im klub. Zapewni to swobodną egzystencję zespołu do końca sezonu.
Umowę sponsorską z AZS AWFiS Gdańsk podpisała firma NDI S.A., której logo prawdopodobnie już niedługo pojawi się na strojach męskiej drużyny. Ponadto środki na piłkarzy ręcznych przeznaczy Grupa Lotos S.A. Dzięki temu po raz pierwszy od wielu miesięcy, klub nie ma zadłużenia wobec zawodników i mogą oni skupić się na grze. - To jest bardzo ważne, żeby oni nie mieli problemów ze swoją egzystencją i żeby skupili się na treningu i na tym, co się dzieje na boisku - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl trener Akademików, Daniel Waszkiewicz.

Poprawa sytuacji finansowej klubu pozwoli na grę w lidze dwóch nowych zawodników do drużyny, którzy trenowali z drużyną od początku sezonu, jednak nie było funduszy na ich zatwierdzenie. Ich oczekiwania skończą się najprawdopodobniej w tym tygodniu. Są to środkowy rozgrywający - Maciej Pilitowski oraz prawoskrzydłowy - Paweł Krężel. O samych zawodnikach szkoleniowiec nadmorskich szczypiornistów nie chciał się jednak wypowiadać gdyż liczy, że oni sami pokażą się kibicom dzięki swojej grze. Trzeba jednak pamiętać, że nie byli oni w rytmie meczowym przez wiele miesięcy. Mam nadzieję, że będą się oni przedstawiali na boisku. Muszą odczekać, bo debiut w Ekstraklasie dla nich również wyzwanie. W naszej sytuacji kadrowej, gdzie mamy dwunastu-trzynastu zawodników, na pewno nam pomogą - dodał Waszkiewicz.

Jak udało nam się dowiedzieć, pieniądze pozyskane z firmy NDI zapewnią finansowanie męskiej drużyny do końca bieżącego sezonu. W przypadku utrzymania się AZS-u AWFiS Gdańsk w Ekstraklasie jest szansa, że sytuacja w klubie poprawi się na tyle, że gdańszczanie będą w przyszłym sezonie walczyć o coś więcej, niż tylko o utrzymanie. Na takie rozwiązanie sprawy czekali z niecierpliwością sami zawodnicy. - Nie ma co ukrywać, że rozmawialiśmy z władzami klubu i wyszło na to, że pieniądze się znalazły, a przez sprawy papierkowe nie udało się wcześniej dopełnić formalności. Cieszymy się, że jest coraz lepiej. Teraz wspólnie z zarządem walczymy o utrzymanie - powiedział portalowi SportoweFakty.pl uradowany Damian Kostrzewa.

Danziger

popieram opinię 9 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 4207731 2010-02-23 16:43 wylene w nich

tyle lat wozili się na medalach Dziewczyn więc niech teraz oni się na cos przydadzą!!!!

DA

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 12

dodaj swoją opinię