fot. Piotr Pędziszewski / trojmiasto.pl
Kapitalna gra Jolene Anderson dała gdyniankom sygnał do ataku w trzeciej kwarcie. Niestety, zawodniczka po meczu trafiła do szpitala z podejrzeniem złamania nosa.
Koszykarki Lotosu wygrały wyjazdowe spotkanie Ford Germaz Ekstraklasy z ŁKS Siemens AGD Łódź 72:59 (20:10, 7:20, 21:15, 22:14). Po fatalnej drugiej kwarcie, w której gdynianki rzuciły zaledwie siedem punktów, sprawy w swoje ręce wzięła Jolene Anderson. Amerykanka świetną grą w drugiej części spotkania poprowadziła zespół do zwycięstwa. Mecz zakończył się dla nie jednak bardzo pechowo - możliwe, że złamała nos.
ŁKS: Dalembert 19, Urbanowicz 17, Prochaska 12, Jeziorna 7, Kenig 4, Kowalska 0, Schmidt 0
LOTOS: Ziętara 11 (9 zbiórek), Knezević 0, Henry 10 (10 zbiórek), Ajanović 9, Jalcova 8 (7 asyst) - Anderson 25, Robert 7, Plumbi 2, Kaczmarska 0, Bandyk 0, Marciniak 0
kibice oceniają
Magdalena Ziętara - 4.8
Geraldine Robert - 4.4
Aneika Henry - 4.3
Gospodynie już w pierwszych czterech minutach zanotowały aż sześć strat. Po kolejnych celnych rzutach Jalcovej (za trzy) i Ajanović podopieczne Javiera Forta Puente prowadziły już 10:2. Zaraz po wejściu na parkiet, swoją obecność zaznaczyła Geraldine Robert i gdynianki prowadziły już dziesięcioma punktami.
Po kolejnych punktach Robert oraz trafieniach Magdaleny Ziętary na tablicy widniał wynik 20:10 dla gdynianek, które bez skrupułów wykorzystywały błędy przeciwniczek. ŁKS zaliczył w pierwszej kwarcie dziesięć strat przegrywając ją 10:22.
Druga odsłona rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodyń i ich prowadzenia 5:0, po którym nastąpiła seria pudeł z obu stron. Ze strony Lotosu niemoc przełamała Aneika Henry, a następnie Natalie Plumbi, która na parkiecie pojawiła się dopiero w drugiej kwarcie.
Dwunastopunktowa przewaga gdynianek z pierwszej części gry zaczęła gwałtownie topnieć. ŁKS poprawił nie tylko grę w obronie, ale również skuteczność, co zaowocowało zbliżeniem się do Lotosu na zaledwie jeden punkt (26:27). Po celnym rzucie Lauren Prochaskiej gospodynie wyszły na pierwsze w tym meczu prowadzenie, które jednak po dwóch rzutach wolnych odbiła faulowana właśnie przez Prochaską, Ziętara (29:28 dla Lotosu).
Końcówka tej kwarty stanęła pod znakiem walki na tablicach, niecelnych rzutów oraz strat, w których "brylował" zespół gospodyń. Na trzydzieści sekund przed końcem pierwszej połowy do kosza trafiła Melissa Dalembert i prowadzenie było ponownie po stronie ŁKS-u. Po stracie Ajanović, Dalembert próbowała rzucać jeszcze za trzy, ale niecelnie. Ostatecznie gdynianki przegrały drugą odsłonę wysoko, bo aż 7:20 i na przerwę schodziły ze stratą punktu do łódzkiego zespołu.
Po powrocie na parkiet Lotos stracił cztery punkty po trafieniach Dalembert i Prochaskiej. Celnym rzutem odpowiedział Geraldine Robert, która zaraz potem złapała dwa szybkie faule i trener Javie Fort Puente dał zawodniczce wprowadzając za nią Ines Ajanović. Dzięki dobrej grze na tablicach i trafieniach Ajanović i Anderson, gdynianki ponownie zbliżyły się do ŁKS-u na jeden punkt.
Za ciosem poszła Magdalena Ziętara. Po jej celnym rzucie Lotos wyszedł na prowadzenie 38:37. Wyjście na prowadzenie najwyraźniej ożywiło Jolene Anderson, która rzuciła najpierw za dwa, a następnie za trzy punkty i pomogła zespołowi uciec rywalkom na sześć oczek (47:41).
Gdy tylko łodzianki zbliżyły się po trafieniu Dalembert, Anderson błyskawicznie odpowiedziała "sypiąc" kolejną trójkę. Lotos zakończył przedostatnią kwartę na prowadzeniu 50:45, prezentując się zdecydowanie korzystniej niż we wcześniejszej odsłonie.
Ostatnia kwarta nareszcie zaczęła się dla gdynianek od prowadzenia. Tylko jeden z dwóch rzutów osobistych wykorzystała Ziętara, ale Anderson dała do zrozumienia, że nie zamierza zwalniać tempa. Efekt? Kolejna trójka i prowadzenie 54:45 dla Lotosu.
Taki stan rzeczy wyraźnie rozdrażnił skuteczną tego dnia Melissę Dalembert, która szybko odpowiedziała dwoma trafieniami. Podtrzymać tempo próbowała Geraldine Robert, ale na próbach, niestety niecelnych się skończyło - francuska skrzydłowa spudłowała aż trzy razy z rzędu. Strzelecką indolencję przerwała dopiero... Anderson, tym razem rzutem za dwa punkty. Na pięć minut przed końcem spotkania Lotos prowadził 58:53.
Końcówka spotkania należała do koszykarek z Gdyni. Dzięki celnym rzutom Anderson i Henry Lotos wyszedł na dziesięciopunktowe prowadzenie (64:54). Ostatecznie nadzieje łodzianek pogrzebały Anderson i Ziętara, po których trafieniach gdyński zespół odskoczył na trzynaście punktów i wygrał sobotnie spotkanie 72:59.
Mecz dość przykro zakończył się dla bohaterki spotkania, Jolene Anderson. - Na kilka sekund przed końcem meczu jedna z rywalek, Melissa Dalembert zaczęła wymachiwać łokciami i niestety, Jolene nadziała się nosem. Zwijała się z bólu i omal nie straciła przytomności. Do ławki doszła o własnych siłach, ale po meczu zabrała ją karetka. Nie wiemy jeszcze czy nos jest złamany, mamy nadzieję, że skończy się na mniej groźnym urazie - poinformowała rzecznik prasowa gdyńskiego klubu, Agnieszka Głowacka.
Przypomnijmy, że po ubiegłorocznych występach Amerykanka była jedną z najbardziej krytykowany zawodniczek drużyny. Wszystko wskazuje jednak na to, że kierownictwo klubu nie zdecyduje się rozwiązać z nią kontraktu, a ewentualnie poprawy także jej postawy szukać będzie poprzez zmobilizowanie do lepszej gry obecnych rozgrywających lub roszady na pozycji numer jeden.
tabela po 15 kolejkach
| 1 | Wisła Can-Pack Kraków | |||||
| 2 | CCC Polkowice | |||||
| 3 | LOTOS GDYNIA | |||||
| 4 | ROW Rybnik | |||||
| 5 | Energa Toruń | |||||
| 6 | KSSSE AZS PWSZ Gorzów | |||||
| 7 | ŁKS Siemens AGD Łódź | |||||
| 8 | Artego Bydgoszcz | |||||
| 9 | Matizol Lider Pruszków | |||||
| 10 | Widzew Łódź | |||||
| 11 | Odra Brzeg | |||||
| 12 | Tęcza Leszno | |||||
| 13 | MUKS Poznań | |||||
| 14 | Inea AZS Poznań |
Tabela wprowadzona: 2012-01-08




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.