wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Klęska koszykarek Lotosu!

Energa poraziła gdynianki

Lotos Gdynia

Trener Winnicki przeprosił po meczu kibiców, a trenerowi rywale zarzucił prowokację.

fot. Andrezj Gojke/KFP

Trener Winnicki przeprosił po meczu kibiców, a trenerowi rywale zarzucił prowokację.

Dla koszykarek Lotosu był to mecz o pietruszkę, gdyż przed play-off gdynianki nie stracą ani nie poprawią drugiego miejsca w tabeli PLKK. Tymczasem Energa Toruń jeszcze musi walczyć o utrzymanie trzeciej lokaty. Dlatego w ramach 24. kolejki wygrała drużyna, której bardziej zależało na punktach. Inna sprawa, że mistrzyniom Polski w żadnych okolicznościach nie wypada przegrywać na własnym parkiecie aż 53:84 (10:24, 24:20, 9:22, 10:18). Ich porażkę w naszym typerze przewidziało zaledwie trzy procent głosujących!



LOTOS: Wright 8, Phillips 8 (1x3), Matović 6, Leciejewska 6, Tomiałowicz 3 oraz Urbaniak 9 (3), Jujka 4, Mukosiej 4, Halvarson 3, Hodges 2, Sosnowska.

ENERGA: Gladden 21 (3), Krawiec 16 (2), Gulak-Lipka 10 (2), Engenti 9, Gajda 4 oraz Fluker 12 (1), Radwan 7 (1), Jasnowska 3 (1), Bajerska 2, Olszak, Pilav, Szczechowiak.



Najwierniejsi sympatycy Lotosu jeszcze na początku czwartej kwarty skandowali "grać na całego i walczyć do upadłego", ale to hasło brzmiało jak szyderstwo z dzisiejszych poczynań gospodyń. Gdynianki przez długie minuty robiły dokładnie wszystko odwrotnie.

Już w pierwszej akcji spotkania do odważnego atakowania zaproszona została wręcz eksgdynianka. Patrycja Gulak-Lipka, mimo że nie jest zawodniczką obwodową, pewnie przemierzyła za trzy punkty. Co prawda szybko odpowiedziały punktami po solowych akcjach Tanasha Wright i Erin Phillips, ale jak się okazało było to pierwsze i ostatnie prowadzenie Lotosu tego dnia!

Od 4:3 gdynianki straciły sześć punktów z rzędu. Jacek Winnicki poprosił o przerwę już po dwóch minutach i 25 sekundach gry, ale nie był w stanie natknąć podopiecznych do walki. "Trójkami" gdyński kosz spokojnie ostrzeliwały Alicia Gladden i Monika Krawiec. Właśnie trafienie tej ostatniej zza linii 6,25 ustaliło wynik inauguracyjnej kwarty na 24:10 dla przyjezdnych!

Przy wyniku 40:25 dla torunianek Gladden, Krawiec i Gulak miały na koncie 26 punktów, czyli więcej niż wszystkie gdynianki razem wzięte, a już wtedy trener Winnicki wypróbował 11 koszykarek, ale żadna nie wnosiła nowej jakości.

Mistrzynie zagrały mocniej w obronie i skuteczniej dopiero w ostatnich pięciu minutach tej odsłony. Po wolnych Phillips udało się zmniejszyć dystans do dziesięciu punktów (30:40) i taką też różnicą drużyny zeszły też na przerwę. Energa prowadziła 44:34.

Niestety, w trzeciej kwarcie zamiast kontynuowania odrabiania strat miejscowych, od razy zdecydowanie zaatakowała Energa i zdobyła siedem punktów z rzędu! W 25. minucie po "trójce" Magdaleny Radwan przewaga rywalek przekroczyła po raz pierwszy 20 punktów (61:38). Trzecią kwartę rzutem w ostatniej sekundzie na 66:43 zakończyła Krawiec.

W ostatniej części gry gdynianki przez pięć minut nie potrafiły trafić do kosza! Za to z łatwością przekroczyły "20" po stronie strat! Ustępowały rywalkom także grą zespołową, o czym świadczy o połowę mniej asyst. Wreszcie nieskuteczność zespołu przełamała Marta Urbaniak, trafiając za trzy na 45:72. Jednak na zmniejszenie nawet kompromitujących rozmiarów porażki było za już późno.

- Przepraszam kibiców. Nie chcę się tłumaczyć, ale od finału Pucharu Polski ze względu na Mecz Gwiazd Euroligi nie mieliśmy okazji trenować. To nie wpłynęło na nas najlepiej, byliśmy rozbici - mówił trener Winnicki.

- To straszna przegrana, tym bardziej, że nie jest to zespół na naszym poziomie. Na pewno zrewanżujemy mu się w play-off, choć liczyłam, że w półfinale zmierzymy się z Wisłą. Przepraszam kibiców za naszą postawę dzisiaj - wtórowała szkoleniowcowi Ivana Matović.

Elmedin Omanić cieszył się z postawy własnej drużyny i odpierał gdyńskie oskarżenie o... prowokację. - Wygraliśmy dziewiąty mecz z rzędu. Pokazaliśmy się jako drużyna dobrze przygotowana pod względem fizycznym i taktycznym. Nie chcieliśmy trzeciego miejsca zawdzięczać słabości czy odpuszczaniu Lotosu, a własnej dobrej grze. W ostatniej minucie wcale nie chciałem nikogo prowokować. Akcje ustawiłem na młode koszykarki nie dlatego, aby ubliżyć gdyniankom, a aby dać satysfakcje swoim młodym zawodniczkom, które być może już w przyszłości na taką akcję przeciwko takiemu rywalowi nie będą miały szansy - wyjaśniał szkoleniowiec Energi.

tabela po 24 kolejce

1 KSSSE AZS PWSZ Gorzów 22 22 0 1761:1341 44
2 LOTOS GDYNIA 23 19 4 1696:1368 42
3 Energa Toruń 23 17 6 1791:1551 40
4 CCC Polkowice 22 16 6 1549:1330 38
5 Wisła Can-Pack Kraków 22 15 7 1690:1424 37
6 Odra Brzeg 22 11 11 1508:1531 33
7 Utex ROW Rybnik 22 9 13 1487:1574 31
8 Super Pol Tęcza Leszno 22 9 13 1433:1549 31
9 Blachy Pruszyński Lider Pruszków 22 8 14 1485:1621 30
10 INEA AZS Poznań 22 6 16 1501:1777 28
11 Artego Bydgoszcz 23 5 18 1498:1812 28
12 MUKS Poznań 23 4 19 1339:1600 27
13 ŁKS Siemens AGD Łódź 22 4 18 1278:1538 26

Tabela wprowadzona: 2010-03-11



Pozostałe wyniki 24. kolejki:
Super Pol Tęcza Leszno - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 57:62 (20:24, 10:13, 20:11, 7:14); Utex ROW Rybnik - CCC Polkowice 63:85 (20:21, 17:23, 8:17, 18:24); Artego Bydgoszcz - Odra Brzeg 62:66 (18:12, 12:21, 15:17, 17:16); INEA AZS Poznań - Blachy Pruszyński Lider Pruszków 77:86 (20:15, 22:27, 17:21, 18:23); Wisła Can-Pack Kraków - MUKS Poznań 85:67 (25:8, 21:20, 18:19, 21:20).

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 29)

zgłoś do moderacji opinię 1672813 2010-03-10 15:37 KOMPROMITACJA!!!!!!

popieram opinię 22/nie zgadzam się 6

zgłoś do moderacji opinię 1672825 2010-03-10 15:42 moze się ugadały......

i ....... nie grały.

Szkoda kibiców

kibic

popieram opinię 22/nie zgadzam się 5

zgłoś do moderacji opinię 1672833 2010-03-10 15:45 o jej...

a ile osób, to tak naprawdę obchodzi odliczając pracowników klubu, rodziny koszykarek, dziennikarzy i i tych wszystkich którzy mają w tym wyłącznie tylko i wyłącznie finansowy interes ? 100 ??? 120?? A może 150 ???

basebalista

popieram opinię 14/nie zgadzam się 20

zgłoś do moderacji opinię 1672835 2010-03-10 15:46

Głowa do góry dziewczyny.

M.Z

popieram opinię 12/nie zgadzam się 5
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1672839 2010-03-10 15:48 (1)

CO TO ZNACZY UGADAŁY SIĘ

to możę żeby nie było szkoda kibiców, niech wcześniej ugadają się z kibicami kiedy z kim się ugadają, wtedy będzie wiadomo żeby nie iść, itd

PS. WŁAŚNIE DLATEGO KIBICE PODZIĘKOWALI TEMU KLUBOWI ZA TEGO RODZAJU POSTĘPOWANIE I OGÓLNIE ZA POZIOM JAKI PREZENTUJĄ W TYM SEZONIE

popieram opinię 15/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 1673021 2010-03-10 17:21 Kibice

Nam nie jest tak szkoda ,kibicowalismy ,bo to lubimy. Niżęj napisałem co sadze o tym meczu ;]

Lucas

popieram opinię 1/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 1672852 2010-03-10 15:55 ha ha ha

extra!~!

~TS

popieram opinię 7/nie zgadzam się 11

zgłoś do moderacji opinię 1672854 2010-03-10 15:55 straszna wiadomość

dla 100 dziadków leśnych

TRUE

popieram opinię 11/nie zgadzam się 17

zgłoś do moderacji opinię 1672858 2010-03-10 15:57

tym razem w drugą stronę
biznes to biznes

JACEK M.

popieram opinię 14/nie zgadzam się 7
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 1672973 2010-03-10 16:59 Koszykarski Poker (2)

Mecz był odpuszczony i nawet sie temu nie dziwię patrząc na tabelę. Ale nie pochwalam. Można było tylko zagrać już o 9 rano, żeby nikt tego nie ogladał. Prawdopodobieństwo gry z Wisłą przed ewentualnym finałem spadło niemal do zera. A tak Lotos wybrał sobie półfinalistę i zobaczymy czy nie będzie żałował później.

M.

popieram opinię 14/nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 1673458 2010-03-10 21:27 Bardzo dobrze,niech się Wisła i KSSSE w meczach ze sobą wykrwawią!

Jak się nie ma najsilniejszego składu,to trudno: trzeba więcej używać taktyki.Decyzja bardzo dobra,bo z wziąwszy pod uwagę potencjalne pary półfinałowe,to Energa jest najmniej groźnym przeciwnikiem;w drugiej parze będzie KSSSE z Wisłą,a nie trzeba jasnowidza by przewidzieć,że krakowianki (gdy już nie będą musiały grać na dwa fronty) mogą w lidze sprawić przykrą niespodziankę i Gorzowowi.Tak czy siak,ktokolwiek z tej pary wejdzie do finału,będzie mocno wymęczony i - co też prawdopodobne - osłabiony kontuzjami.I to chyba jedyna szansa Lotosu na mistrza; bo dzisiejszym meczem prawie załatwił sobie finał.I nie ma się co dziwić: półfinał PP musiał naszym uświadomić,że Wisła może zakończyć ich marzenia o mistrzostwie już w półfinale.Bo niestety:z najsilniejszej trójki (Lotos,Wisła i KSSSE) nasze mają na dzień dzisiejszy prawdopodobnie najsłabszy skład i otwartą walką nie zajdą nawet do finału,jeśli w półfinale trafią na kogoś z pozostałej dwójki.

Gdynianin

popieram opinię 2/nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 1674279 2010-03-11 11:37 Pokerem ty się nie wycieraj bo pojęcia o nim nie masz

Em.

popieram opinię 0/nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 1673002 2010-03-10 17:13 Kolejna dobra wiadomość dla mieszkańców Trójmiasta

popieram opinię 10/nie zgadzam się 12