fot. Maciej Warowny/Trojmiasto.pl
Mimo niedzielnej porażki 0:1 (0:0, 0:0, 0:1) z Atomówkami Tychy hokeistki Stoczniowca zapewniły sobie prawo rywalizacji o piąte miejsce kobiecej ekstraklasy. O zwycięstwie gdańszczanek w dwumeczu zadecydowało pierwsze spotkanie, wygrane na wyjeździe 4:2 (2:0, 0:1, 2:1).
Rywalizacja o miejsca 5 - 8 PLHK
I Mecz
Atomówki Tychy - Stoczniowiec Gdańsk 2:4 (0:2, 1:0, 1:2)
Bramki:
0:1 Byczkowska as. Hermann (3.00)
0:2 Byczkowska as. Berecka (17.52 w przewadze)
1:2 Żołneczko (36.53)
2:2 Przywara (45.16)
2:3 Byczkowska (54.26)
2:4 Byczkowska as. Berecka (59.51 w przewadze)
STOCZNIOWIEC: Gruszczyńska (od 54.25 Rybacka); Wnuczko - Detmer, Krawczun - Nowak, Hoffman - Kucharska; Byczkowska - Berecka - Hermann, Rykaczewska - Klata - Wojcieszenko.
II Mecz
Stoczniowiec Gdańsk - Atomówki Tychy 0:1 (0:0, 0:0, 0:1)
Bramka:
0:1 Urbańska (58.31)
STOCZNIOWIEC: Rybacka; Wnuczko - Detmer, Klata - Nowak oraz Krawczun; Byczkowska - Berecka - Hermann, Rykaczewska - Błaszak - Wojcieszenko oraz Kucharska.
ATOMÓWKI: Fijoł; Ferszt - Załuska, Żołneczko - Marczyk, Musiał - Garbocz; Łaskawska - Graziadei - Dziedzioch, Urbańska - Zielińska - Pelic oraz Biela
Kary: Stoczniowiec - 2 min., Atomówki - 8 min.
Gdańskie hokeistki przystępowały do niedzielnego rewanżu z dwubramkową zaliczką. W pierwszym meczu klasą dla siebie była Katarzyna Byczkowska, która zdobyła wszystkie bramki dla gdańskiego zespołu. Niestety reprezentantka Polski ze Stoczniowca w niedzielę całkowicie zatraciła skuteczność a w samej tylko trzeciej tercji miała co najmniej dwie sytuacje sam na sam po których krążek powinien znaleźć się w bramce tyszanek.
Na początku rewanżowego spotkania kilka zaczepnych akcji przeprowadziły hokeistki z Tychów. W bramce gdańskiej po raz kolejny bez zarzutu spisywała się jednak Oliwia Rybacka, która skutecznie wybijała z głowy ekipie gości marzenia o zniwelowaniu strat i jednocześnie udowadniała, ze powołanie jej do pierwszej reprezentacji Polski nie jest dziełem przypadku.
Niestety gdańszczanki również pod bramką Atomówek były nieskuteczne choć czasem brakowało niewiele aby umieścić krążek w siatce. W 10 minucie Katarzyna Hermann uderzyła zbyt lekko by zaskoczyć bramkarkę gości, później ekipę ze Śląska uratował słupek.
W drugiej odsłonie nadal więcej z gry miały gdańszczanki, jednak seryjnie marnowały swoje sytuacje. M.in. w 33 minucie trwało oblężenie bramki tyskiej i chyba tylko same gdańszczanki wiedzą dlaczego nie zdołały wówczas otworzyć wyniku rywalizacji.
Jeszcze bardziej klarowne sytuacje gdańszczanki miały w 3 odsłonie, wówczas to, jak już wspomnieliśmy w 46 i 53 minucie w sytuacjach sam na sam znalazła się Katarzyna Byczkowska ale nie zdołała strzelić gola.
- Sama nie wiem, dlaczego nie wykorzystaliśmy naszych sytuacji, tu bijemy się w pierś, nie wiemy dlaczego taki wynik. Być może trochę je zlekceważyłyśmy myśląc o tym jak było wcześniej, ze raz strzeliłyśmy im sześć bramek, teraz mieliśmy dwubramkową zaliczkę. Myślałyśmy, że na luzie możemy podejść do tego meczu - powiedziała po spotkaniu kapitan gdańszczan Aleksandra Berecka.
Te niewykorzystane okazje gdańszczanek, jak to często w sporcie bywa, zemściły się. W 59 minucie meczu akcję przeprowadziła Pamela Urbańska. Gdańszczanki popełniły serię błędów w defensywie i rywalki umieściły krążek w siatce. W tym momencie Atomówkom wystarczyło jeszcze tylko jedno trafienie aby wyrównać stan rywalizacji, trener Tychów wziął czas ale gdańszczanki zdołały wybronić korzystny dla nich wynik.
Teraz w rywalizacji o 5 miejsce Stoczniowiec zagra z KTH Krynica. Pierwszy mecz, już w najbliższą sobotę rozegrany zostanie w Olivii, rewanż tydzień później w Krynicy Zdroju.
- Krynica jest dobrą drużyną, bardzo szybką, ale dobrze nam się z nimi gra. Musimy uważać na ich twardą grę i na pewno będzie ciężko, tanio skóry nie sprzedadzą - oceniła Aleksandra Berecka.
Tymczasem w finale PLHK zagra Unia Oświęcim, która w ćwierćfinale wyeliminowała Stoczniowiec, z Polonią Bytom. Unia w półfinale pokonała Białe Jastrzębie zaś Polonia Naprzód Janów. O siódme miejsce zagrają Atomówki Tychy z Cracovią.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.