fot. Monika Goldszmidt/Trojmiasto.pl
Wallace Peres Benevente jest pierwszym i zapewne nie ostatnim, byłym piłkarzem Floty, który zimą podpisał kontrakt w Gdyni. Latem ze Świnoujścia ściągnięto już pięciu graczy.
To że trener ściąga za sobą piłkarzy, z którymi już wcześniej współpracował, jest często praktykowane. Jednak skala, w jakiej czyni to Petr Nemec w Arce, w odniesieniu do byłych podopiecznych Floty Świnoujście jest zdumiewająca. Nigdy wcześniej gdyński klub tak bardzo nie uzależniał się od transferów tylko z jednego kierunku!
- Czy to dobrze, że Arka ściąga pilkarzy tylko z jednego kierunku?
-
to skandal, bo jak nie będzie wyników, to znów trzeba będzie zmieniać całą drużynę
31% -
trener powinien pracować ze swoimi byłymi piłkarzami, ale nie aż z tyloma
20% -
nie podoba mi się to, ale tylko dlatego, że zajmują oni miejsce wychowanków Arki
12% -
to doskonały pomysł, dzięki temu powstanie silna drużyna
37%
łącznie głosów: 334
Arka w ostatnich latach kilkakrotnie próbowała osiągnąć szybki postęp sportowy ściągając zawodników jednego klubu, których polecał obecnie pracujący w klubie szkoleniowiec. Po powrocie do ekstraklasy w 2005 roku miano słabość do byłych piłkarzy Legii Warszawa (m.in. Karwan, Sokołowski, Wróblewski, Mazurkiewicz), Wojciech Stawowy za sobą przywiózł graczy Cracovii (Przytuła, Baster, Wacek), a Czesław Michniewicz lubił stawiać na byłych zawodników Lecha Poznań (Scherfchen, Telichowski, Nawrocik, Wachowicz). Jednak żaden z nich nie otoczył się przy ul. Olimpijskiej w takim stopniu swoimi byłymi podopiecznymi jak próbuje to czynić obecnie trener Nemec.
Latem ze Świnoujścia do Gdyni przenieśli się: Damian Krajanowski, Sławomir Mazurkiewicz, Omar Jarun, Bartłomiej Niedziela i Ensar Arifović. Tylko ten pierwszy przez całą rundę miał pewne miejsce w "11". Grywał w niej też Mazurkiewicz, który został kapitanem drużyny, gdy akurat nie był kontuzjowany. Obecnie razem z Niedzielą znów się leczy.
Natomiast ostatniemu z tej "piątki" pozwolono odejść z Arki już zimą, choć dziwi to w kontekście sprowadzenia kolejnego napastnika Floty. To przecież Arifović w Świnoujściu, w sezonie 2010/11 tworzył atak z Charlesem Nwaogu, a ten duet strzelił wówczas aż 27 goli.
Dzisiaj Nigeryjczyk ((czytaj więcej)) ma podjąć treningi w Gdyni, a lada dzień podpisać kontrakt w Arce, ale w żółto-niebieskich szeregach nie zagra razem z Arifoviciem.
21-letni napastnik będzie byłym piłkarzem Floty z kontraktem w Arce numer siedem, gdyż w ubiegłym tygodniu jako szósty trafił tutaj Wallace (czytaj więcej).
Jednak, jeśli zrealizują się kolejne zamierzenia trenera Nemca, to na tym się nie skończy. Flota poinformowała, że z klubem pożegnał się właśnie Piotr Tomasik. Pomocnik poinformował swojego dotychczasowego pracodawcę, że został zaproszony przez Arkę na badania medyczne. Niespełna 25-letni piłkarz jesienią w 14 meczach w I lidze strzelił cztery gole. Wcześniej miał okazję pokazać się w ekstraklasie. W barwach Polonii Bytom rozegrał 36 meczów w elicie, ale bez żadnej bramki.
Ponadto do bramki Arki kandyduje Krzysztof Żukowski, który uczestniczył już w zgrupowaniu gdynian w Cetniewie. To trzeci golkiper Śląska Wrocław, w którym znalazł się przed tym sezonem oczywiście po przenosinach z Floty (czytaj więcej).
Podobną drogę może odbyć również Radosław Pruchnik. 25-letni pomocnik występował w Świnoujściu dokładnie w tym samym czasie co wspomniany bramkarz, czyli wiosną 2010 i przez cały sezon 2010/11. Latem został pozyskany przez ŁKS Łódź. W nowych barwach jesienią rozegrał 9 meczów, bez zdobycia gola. Wobec kłopotów finansowych łodzian Pruchnik może zimą przenieść się do Gdyni, o ile rozwiąże umowę z dotychczasowym pracodawcą.
Poza byłymi piłkarzami Floty Arka jeszcze w tym oknie transferowym równie chętnie negocjuje ze Śląskiem, a zatem klubem, z którym w marcu zagra w ćwierćfinale Pucharu Polski. Z tego klubu wykupiono już skrzydłowego Patryka Jędrzejowskiego, trwają rozmowy o wypożyczeniu Żukowskiego, a na testy do Gdyni przyjedzie Przemysław Szuszkiewicz.
22-letni obrońca jesienią zaliczył debiut w ekstraklasie, już w drugiej kolejce, ale potem mógł grać tylko w Młodej Ekstraklasie (15 meczów w pełnym wymiarze czasu). Śląsk wyraził zgodę, aby wychowanek Konfeksu Legnica, który wcześniej próbował też szczęścia w Zagłębiu Lubin, przez trzy dni trenował z Arką.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.