fot. trojmiasto.pl
Trzech mistrzów olimpijskich: Mateusz Kusznierewicz, Adam Korol i Leszek Blanik. Dwaj pierwsi mogą popłynąć po złoto także w przyszłym roku w Londynie.
Mistrzowie olimpijscy Adam Korol i Leszek Blanik uroczyście pasowali Mateusza Kusznierewicza na członka Gdańskiego Klubu Żeglarskiego. Ambasador ds. morskich Gdańska obiecał, że przywiezie z igrzysk olimpijskich w Londynie złoty medal oraz zrobi wszystko, aby jego nowy klub szybko się rozwijał. Na razie są w nim 44 zawodniczki i zawodnicy.
.GKŻ stworzył Grzegorz Mańkucki w 2007 roku. W pierwszym roku liczył pięciu członków. Obecnie prowadzi szkolenie w zakresie klas Optymist, deski UKS oraz Techno. W tym sezonie zadebiutuje również w juniorskiej rywalizacji w olimpijskiej specjalności RS:X.
- Od roku analizowałem działalność gdańskich klubów. Przedstawiają one bogatą ofertę od żeglarstwa sportowo-regatowego, przez turystycznym na morskim kończąc. Ja chciałbym wspierać ten pierwszym cel. Uznałem, że właśnie GKŻ ma w tym względzie największy potencjał. Mam zapewnienie od władz miasta, że wraz z moim akcesem do tego klubu otrzyma on pomoc sprzętowo i finansowo. Wówczas będzie szansa, aby zwiększyć liczbę trenujących, a w przyszłości ułatwić to co w żeglarstwie jest najtrudniejsze, czyli przejście z wieku juniora do kariery seniorskiej - deklarował Kusznierewicz.
Mateusz został 44 członkiem GKŻ, ale nie otrzymał legitymacji, bo klub się ich jeszcze nie... dorobił. W zamian było pasowanie na gdańskiego zawodnika, którego dokonali Korol, Blanik i szef gdańskiego sportu, Andrzej Trojanowski. Ponadto najmłodsi członkowie klubu powitali Kusznierewicza własnoręcznie upieczonymi ciasteczkami oraz koszulką, na której uwidoczniono wszystkie starty olimpijskie Mateusza, wraz z życzeniem zdobycia złota w Londynie.
- Taki jest mój cel. To będą moje piąte i ostatnie igrzyska. Chciałbym pożegnać się złote. Potem w planie mam szereg działań na rzecz promocji Gdańska w ramach idei odwracania się miasta twarzą do morza, a także spróbuje powalczyć o udział w Pucharze Ameryki - zdradził nam 36-letni żeglarz, który w kolekcji ma aż trzynaście medali w klasach olimpijskich z igrzysk, mistrzostw świata i Europy.
Żeglarz, który dotychczas startował w barwach YKP Warszawa, w którym to klubie się wychował, a teraz otrzymał od niego honorowe członkostwo, to m.in. mistrz olimpijski z 1996 roku, trzykrotny mistrz świata (1998, 2000, 2008) oraz dwukrotny złoty medalista regat o championat kontynentu (2000, 2004).
Mimo zmiany barw klubowych Kusznierewicz nadal będzie startować w klasie Star, a jego załogantem będzie Dominik Życki, który pozostaje w Spójni Warszawa. Ten duet aktualnie trenuje w Górkach Zachodnich przed regatami Pucharu Świata w Medemblik, a następnie na olimpijskim akwenie w Weymouth.
- Otrzymaliśmy nową łódkę. Ochrzciliśmy ją nazwą "b'londynka". Najbliższe regaty, podobnie jak te ostatnie na Majorce, służyć będą jeszcze testom sprzętowym. Natomiast w Anglii chcielibyśmy już walczyć na całego - dodaje Kusznierewicz.
Przypomnijmy, że eliminacje olimpijskie tak zostały ustawione przez PZŻ, że jeśli Kusznierewicz z Życkim byliby na podium regat Pucharu Świata w Weymouth, a następnie weszliby do "trójki" w próbie olimpijskiej na tym akwenie, to już latem otrzymaliby nominację do startu w Londynie. Jeśli to się nie uda, to następnym podejściem do zdobycia kwalifikacji będą grudniowe mistrzostwa świata w Australii.
- Nie ukrywam, że zależy mi na jak najszybszym zdobyciu kwalifikacji, aby był czas na dobre przygotowania. Dlatego powoli wycofuje się z czynnego udziału w projektach promocyjnych, nad którymi mocno pracowaliśmy w ostatnim czasie. Najczęściej wychodziłem z domu przed ósmą, a zdarzały się dni, że wracałem i po 22 - dodaje Kusznierewicz.
Od 2009 roku żeglarz jest ambasadorem Gdańska ds. morski, w ubiegłym roku zdecydował się na stałe tutaj przeprowadzić. Obecnie pracuje m.in. nad obchodami dnia morza, ogólnopolską inauguracją sezonu żeglarskiego, zlotem żaglowców Baltic Sails, wodowaniem dwóch historycznych żaglowców Zaruskiego i Bonawentury, programem edukacji morskiej dla gimnazjalistów czy tworzeniem galerii sław polskiego żeglarstwa.
- Wraz z Fundacją Gdańską pomysłów na promocję mamy co najmniej na piętnaście lat - zapewnia Kusznierewicz, który w tym roku za duży sukces poczytuje to, że latem uda się zaprosić do Gdańska żaglowiec "Bounty", znany z filmu "Piraci z Karaibów".
Ci wszyscy, którzy zapiszą się do klubu w maju, nie muszą płacić wpisowego. Informację pod numerem telefonu 502 261 861, a także w punkcie na pływalni MOSiR na ul. Chałubińskiego 13 od poniedziałku do piątku w godz. od 16.00 do 18.00 oraz w soboty od 10.00 do 13.00.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.