fot. Wojciech Stróżyk / KFP
Koszykarze Asseco Prokom w wielkim stylu wrócili na pierwsze miejsce w PLK. Gdynianie w zaległym meczu ligowym na własnym parkiecie rozbili Energę Czarnych Słupsk 86:55 (32:14, 24:11, 15:13, 15:17). Sukces w derbach Pomorza tym bardziej cieszy, gdyż był to dla podopiecznych Tomasa Pacesasa ostatni sprawdzian przed rywalizacją z Olympiakosem Pireus w Elite 8 Euroligi.
ASSECO PROKOM: Logan 15 (4x3), Varda 8, Jagla 7 (1), Harrington 4, Szczotka 0 oraz Woods 12, Burrell 12, Ewing 10 (2), Hrycaniuk 9, Łapeta 4, Seweryn 3, Kostrzewski 2.
ENERGA CZARNI: Harris 11, Brazelton 7, Przybyszewski 5, Daniels 4, Sroka 0 oraz Booker 10, Cesnauskis 8 (2), Pabian 5 (1), Sulowski 3 (1), Leończyk 2, Żurawski 0.
kibice oceniają
Adam Hrycaniuk - 4.8
Adam Łapeta - 4.7
Piotr Szczotka - 4.7
Gdynianie po rozgromieniu Kotwicy Kołobrzeg starają się udowodnić, że po spadku formy, przynajmniej w lidze, nie ma już śladu. W pierwszych minutach gry wręcz rozbili zespół ze Słupska. Po 4. minutach było 14:2, a pierwsze punkty dla Czarnych zdobył eks-gracz Asseco Prokomu Tyrone Brazelton.
Gdynianie po efektownym początku nie zwalniali tempa. W 5 minucie akcję 3+1 wykorzystał David Logan i było już 18:4 dla gospodarzy.
Chwilę dekoncentracji gdynian wykorzystali goście, jednak stać ich było tylko na odrobienie 5 punktów (18:9 w 7 minucie), pod koniec kwarty podopieczni Tomasa Pacesasa znów przyspieszyli i po 8 minutach prowadzili 24:12.
Gospodarze całkowicie zdominowali wydarzenia na parkiecie, Czarni byli bezradni nawet pod własnym koszem, gdzie piłki zbierali zupełnie niezagrożeni gracze z Gdyni. Po 10 minutach Asseco Prokom prowadziło 32:14 a aż 12 punktów zdobył w tej części gry Logan wykorzystując m.in. 3 "trójki".
Już na początku drugiej kwarty przewaga gdynian sięgnęła 20 punktów (34:14) a i tak gospodarze ani na chwilę ne zwalniali tempa gry, po chwili było więc 38:14 a bezradni w obronie koszykarze ze Słupska pozwalali mistrzom Polski nawet na kilkukrotnie powtarzanie wykończenia akcji jeśli ta za pierwszym razem nie zakończyła się zdobyczą punktową.
Już w 18 minucie gospodarze osiągnęli pułap 50 zdobytych punktów (50:24) za moment kolejne trzy dołożył Jan Hendrik Jagla i było 53:25. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wysokim prowadzeniem gospodarzy 56:25.
tabela po 24 kolejce
| 1 | ASSECO PROKOM GDYNIA | |||||
| 2 | Anwil Włocławek | |||||
| 3 | Polpharma Starogard Gd. | |||||
| 4 | TREFL SOPOT | |||||
| 5 | PGE Turów Zgorzelec | |||||
| 6 | AZS Koszalin | |||||
| 7 | Polonia Azbud | |||||
| 8 | Znicz Jarosław | |||||
| 9 | Energa Czarni Słupsk | |||||
| 10 | PBG Basket Poznań | |||||
| 11 | Stal Stalowa Wola | |||||
| 12 | Kotwica Kołobrzeg | |||||
| 13 | Polonia 2011 Warszawa | |||||
| 14 | Sportino Inowrocław |
Tabela wprowadzona: 2010-03-19
Druga połowa rozpoczęła się już w nieco wolniejszym tempie, choć przebieg meczu w pełni kontrolowali gospodarze. W 25 minucie prowadzili oni 63:30.
W kolejnych minutach słupszczanom udało się nieco zmniejszyc straty, jednak nie na tyle aby mogli oni mysleć o odwróceniu losów meczu. W 28 minucie było 66:38 dla Asseco Prokomu. Po 30 minutach meczu było natomiast 71:38 dla gospodarzy.
W czwartej kwarcie gospodarze znów przyspieszyli tempo gry i poprawili dokładność rozegrania akcji. efekty przyszły bardzo szybko. W 34 minucie było 80:45 dla Asseco Prokomu a minutę później 82:47.
W końcówce meczu trener Pacesas wpuścił na plac gry młodych polskich koszykarzy, jednak i oni nie uronili zbyt wiele ze wcześniejszej przewagi mistrzów Polski. Na minutę przed końcem gdynianie prowadzili 84:53 a ostatecznie wygrali 86:55.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.