wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Odmłodzony Lotos pokonał Brno

Gdynianki nadal w grze o 1/8 finału Euroligi

Lotos Gdynia

fot. Marek Stiller

Kompletnie przemeblowany, odmłodzony i skazywany na pożarcie zespół Lotosu po dramatycznej końcówce wygrał na własnym parkiecie Frisco Siką Brno 77:73 (21:20, 27:15, 11:21, 18:17). Jako, że najgroźniejsi rywale gdynianek w walce o 1/8 finału Euroligi przegrywały, na tydzień przed zakończeniem rywalizacji w grupie D mistrzynie Polski wróciły na czwarte miejsce.



LOTOS: Phillips 16 (3x3), Matović 17 (1), Tomiałowicz 12 (1), Jujka 11, Sosnowska 0 oraz Halvarsson 10, Mukosiej 7 (1), Wright 4, Leciejewska 0.

FRISCO SIKA: Kulichova 19, Bonner 14 (1), Mc Williams 10 (1), Horakova 5 (1), Viteckova 7 (1) oraz Żirkova 7 (1), Skerović 5 (1), Grima 6.



Już w środę Szeviep Szeged i Tarbes Gespe Bigorre w przedostatniej serii gier przegrywały swoje mecze. Tym samym koszykarki Lotosu wiedziały, że aby pozostać w grze o awans musiały wygrać.

Wydawało się, że ogranie ekipy z Brna, która wygrała z gdyniankami sześć ostatnich meczów, może przerastać możliwości podopiecznych Jacka Winnickiego. W Gdyni pogodzono się bowiem z odejściem czterech koszykarek, a w dniu meczu oddano tzw. list czystości nawet Paulinie Pawlak, choć początkowo twierdzo, że nie miała ona podstaw do rozwiązania przed czasem kontraktu.

W zamian tych, które odeszły szkoleniowiec miał tylko Tanishę Wright i Louice Halvarssson, ale obie zaczęły mecz na ławce rezerwowych, a na debiutanckie punkty musiały poczekać do drugiej kwarty. Niespodzianką był występ Magdaleny Leciejewskiej, która po zabiegu kolana miała do gry wrócić dopiero pod koniec miesiąca.

Lotos rozpoczął odważnie. Inauguracyjne punkty zdobyła Erin Philips. Rywalki momentalnie jednak odpowiedziała "trójką" Evy Viteckowej, a następnie poprawiły na 7:4. W 3. minucie do remisu (7:7) rzutem za trzy doprowadziła Phillips, a na parkiet weszła Wright.

W 4. minucie gdynianki przegrywały już 7:14, ale odpowiedziały siedmioma punktami z rzędu! Szybkimi akcjami, zakończonymi celnymi rzutami popisały się Ivana Matović, Marta Jujka i Olivia Tomiałowicz było już 14:10 dla Lotosu.

W ósmej minucie meczu debiut zanotowała Halvarsson, a gdynianki prowadziły wówczas 16:12. Niestety, doświadczona Zuzana Zirkova praktycznie nie atakowana przez nikogo miała sporo czasu i miejsca, aby oddać celny rzut za 3 punkty. Ta sama zawodniczka kilkanaście sekund później po akcji lewym skrzydłem oddała rzut z półdystansu i wyprowadziła Czeszki na prowadzenie (17:16).

W końcówce dzięki akcji Jujki mistrzynie Polski zapewniły sobie prowadzenie po pierwszych 10 minutach 21:20. Warto podkreślić, że 21-letnia gdynianka w tej odsłonie zdobyła aż 9 punktów. Czeszki zaś miały katastrofalną skuteczność, w rzutach za dwa na poziomie 30 procent!

Na początku drugiej kwarty pierwsze punkty dla ekipy z Gdyni zdobyła Wright, kolejne dołożyła Elżbieta Mukosiej i mistrzynie Polski prowadziły 25:22 w 13 minucie.

Gdynianki nie miały respektu dla bardziej zgranych i doświadczonych rywalek, twardą obroną zmusiły Czeszki do błędu 24 sekund, a później po punktach Matović wyszły na prowadzenie 27:22.

W połowie drugiej kwarty pierwsze punkty dla Lotosu zdobyła Szwedka i gdynianki prowadziły 33:24, następne dwie "trójki" Mukosiej i Phillips dały gospodyniom prowadzenie w 16 minucie 39:26.

Podopieczne Jacka Winnickiego zdobywały punkty głównie po zbiórkach na własnej tablicy i szybkich kontrach, w ten sposób w 19. minucie meczu prowadziły 46:31. Po pierwszej połowie gdynianki były na najlepszej drodze do spełnienia podstawowego warunku do gry w play-off i prowadziły 48:35.

Otwarcie drugiej połowy również należało do gdynianek, które po 3 minutach trzeciej kwarty prowadziły 51:38. Koszykarki z Brna nie dały jednak dłużej dyktować warunków gry gdyniankom. Zarysowała się ich przewaga w zbiórkach, odzyskiwały nawet piłki na atakowanej tablicy (w cały meczu aż 13 razy). Zagęściły także obronę i z akcji na akcję niwelowały dystans. W 27. minucie było już tylko 53:49 dla Lotosu.

Gdyniankom udało się na chwilę wyhamować pogoń ekipy z Moraw, wyszły na prowadzenie 59:51, ale za moment 5 punktów z rzędu trafionych przez Jelenę Skerović, którą pamiętamy z Wisły Kraków, sprawiło, że w 29. minucie było tylko 59:56 dla mistrzyń Polski. Takim też wynikiem zakończyła się trzecia kwarta.

Rywalki gdynianek poprawiły skuteczność i grę na tablicach, wyniki widać było niemal od razu, zwłaszcza, że gdynianki myliły się przy rzutach nawet z dobrych pozycji. W 33 minucie niemoc strzelecką gdynianek przełamała dopiero Halvarsson (61:57 dla Lotosu). Szwedka za chwilę zdobyła kolejne punkty i gdynianki zaczęły powiększać przewagę 53:57, po punktach Tomiałowicz w 34. minucie (65:57).

Trener Frisco Sika Brno Jan Bobrovski wziął czas. Przerwa na żądanie przyniosła oczekiwany skutek, po "trojce" De Wanny Bonner w 36. minucie Lotos prowadził zaledwie dwoma punktami (67:65). Na niespełna 4 minuty przed końcem meczu Petra Kulichowa doprowadziła natomiast do remisu (67:67).

Kilka następnych akcji jednej i drugiej drużyny kończyło się niecelnymi rzutami aż wreszcie Tomiałowicz z asystą Wright trafiła spod kosza, ponieważ była faulowana wykonywała jeszcze jeden rzut wolny, który wykorzystała (70:67).

Na 75 sekund przed końcem meczu, znów po rzucie Kulichowej było tylko 72:71 dla gdynianek, wówczas spod kosza trafiła Matović i na 52 sekundy przed końcem gry było 74:71 dla gospodyń.

Kulichowa znów zniwelowała straty Brna do 1 punktu (74:73). W kolejnej akcji gdynianki długo rozgrywały piłkę aż wreszcie Matović zdecydowała się na rzut zza linii 6,25. Gdy piłka trafiła do kosza koszykarka z Gdyni nie kryła radości.

Do końca meczu pozostało kilka sekund, gdynianki wybroniły kontrę gości i mogły cieszyć się z zasłużonego zwycięstwa 77:73.

- Przede wszystkim chciałbym pogratulować swoim zawodniczkom zaangażowania. Lotos w tej chwili jest w innej sytuacji niż zwykle, ale te dziewczyny, które wyszły na parkiet chciały udowodnić, że dobre imię Lotosu budowane przez wielu świetnych trenerów i wiele dobrych zawodniczek nie zostanie nadszarpnięte. Chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony nawet gdyby miał to być nasz ostatni mecz w Eurolidze w tym sezonie. Brakuje nam jednak cały czas rotacji. Ciężko oceniać Wright po jednym meczu widać jednak, że ma potencjał. Cieszę się też, że mój zespół wygrał mecz w końcówce - powiedział po meczu trener Winnicki.

Pozostałe wyniki 9 kolejki Grupy D Euroligi: Fenerbahce Stambuł - Szeviep Szeged 98:78 (31:17, 13:24, 27:8, 27:29), Tarbes GB - Spartak Moskiewski Region 75:78 (20:23, 22:26, 18:19, 15:10).

strong>Tabela grupy D Euroligi:
kolejno: mecze, zwycięstwa, porażki, bilans, punkty

1. Spartak Moskwa 9 9 0 775:579 18
2. Fenerbahce Stambuł 9 6 3 680:679 15
3. Frisco Sika Brno 9 5 4 660:662 14
4. Lotos Gdynia 9 3 6 621:658 12
5. Tarbes GB 9 2 7 627:697 11
6. Szeviep Szeged 9 2 7 601:689 11


Ostatnia kolejka rozegrana zostanie 20 stycznia. Lotos zagra w Moskwie, a wynik tego spotkania można obstawiać już w naszym typerze. Także na wyjeździe wystąpią drużyny, które są za gdyniankami w tabeli. Jeśli obie przegrają, to mistrzynie Polski bez względu na wynik pojedynku ze Spartakiem awansują do najlepszej "16" Euroligi.

Harmonogram ostatniej kolejki w grupie D:
Spartak - Lotos
Frisco Sika - Szeviép
Fenerbahce - Tarbes GB

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 17)

zgłoś do moderacji opinię 4131865 2010-01-14 19:15

ostatni mecz...i koniec balu dla dziadków leśnych

TAG

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 43

zgłoś do moderacji opinię 4131867 2010-01-14 20:36 BRAWO !!!

No to wygrały !!! BRAWOOOOOOOOOOO!

xxx

popieram opinię 36 / nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 4131868 2010-01-14 21:21 Wietrzenie pomaga.

Może prze wietrzyć hokej Gdański / na myśli mam prezia i zarząd /

uparty

popieram opinię 12 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 4131869 2010-01-14 21:29 Brawo Dziewczyny.

Gratulacje z Tczewa.

tczewianin

popieram opinię 21 / nie zgadzam się 3
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4131870 2010-01-14 21:32 Ile kibiców na meczu i ile w tzw "młynie " ? (1)

AmadiElfik13

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 11

zgłoś do moderacji opinię 4131871 2010-01-14 21:37 więcej niż w twoim klubie na pipidówie

Brawo dziewczyny świetny mecz !!!

Rufi

popieram opinię 10 / nie zgadzam się 3
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4131872 2010-01-14 21:38 BRAWO DZIEWCZYNY ZA WALKĘ (1)

Dziewczyny pokazały charakter. Nasze młode Polki zagrały bardzo dobrze.

Ps. TAG ciekawę czy będziesz na Remesie internetowy napinaczu.
Szkoda mi ciebie.

Gdynia Moje Miasto

popieram opinię 20 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 4131882 2010-01-15 12:10

ten TAG to nie spełniony 15 latek który chce tu kozaczka pograć więc wybaczcie mu ale dzieci tak mają :D ;]

anty Tag

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 4131874 2010-01-15 04:37 CZEMU W GDANSKU BRAK TAKICH DROZYN

gdynia

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 4131875 2010-01-15 06:33 widac jaki poziom intelektualny prezentuje Gdynia,spojrzcie jak sie pisze w Gdynii drozyna...do szkoly analfabeci!!!

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 7
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4131877 2010-01-15 08:29 I KOMU POTRZEBNY PSEUDO KLUBIK ??? (1)

WON z tym do Gdańska! Jak oni śpiewają w tym "młynie" : "GDYŃSKI LOTOS, GDYNSKI LOTOS, HEJ, HEJ...". To tak jakby na stadionie Wybrzeża śpiewano GDAŃSKA ARKA, GDAŃSKA ARKA HEJ HEJ...:) Wszystko jest śmieszne w tym pseudo klubiku dziewcząt i ... chłopców...:)

Albercik

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 23

zgłoś do moderacji opinię 4131880 2010-01-15 09:16 zazdrość albercika

z Gdańska nie ma granic

kibic

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 4131878 2010-01-15 08:45 brawo!

Widac Tomialowicz byla za dlugo przetrzymywana na lawce w tym sezonie. Widac jak wiele dla tego zespolu znaczy Matovic, cieszy jednak dobry mecz mlodych koszykarek.

jaco

popieram opinię 12 / nie zgadzam się 3

dodaj swoją opinię