fot. Paweł Godlewski
W przedostatniej kolejce sezonu zasadniczego ekstraklasy piłkarek ręcznych w Gdyni stawi się lider tabeli. W Vistalu Łączpolu w spotkaniu z Interferie Zagłębiem Lubin będzie mogła zadebiutować Katarzyna Duran, która po trzymiesięcznej walce uwolniła się od kontraktu w Lublinie. Wynik meczu, który w hali przy ul. Górskiego rozpocznie się w sobotę o godzinie 17.30, może wskazać ewentualnego rywala gdynianek w półfinałach play-off
.Duran w grudniu uzyskała od Komisji Zmiany Barw Klubowych ZPRP status zawodniczki bezkontraktowej. Oznaczało to, że może zmienić klub jeszcze w trakcie sezonu i to bez żadnego ekwiwalentu finansowego dla SPR. Na tej podstawie była reprezentantka Polski podpisała 21 stycznia kontrakt na 2,5 roku z Vistalem Łączpolem. Jednak gdyński klub nie mógł zatwierdzić rozgrywającej do rozgrywek, gdyż od związkowych decyzji odwołali się lublinianie.
Z uwagi na finały mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych zarząd ZPRP nie obradował w styczniu. Sprawą Duran kontra SPR zajął się dopiero w ostatni poniedziałek. - Jestem przekonana do swoich racji. Także Vistal Łączpol to poważny klub i nie podpisałby ze mną kontraktu, gdyby były jakieś wątpliwości - mówiła Kasia.
Rzeczywiście zarząd ZPRP nakazał SPR wydanie świadectwa transferowego zawodniczki do Gdyni. Lubelski klub miał na to siedem dni, a po tym terminie kolejne czternaście na złożenie kolejnego odwołania. Tym razem już nie zwlekał.
W środę SPR wydał niezbędne dokumenty, a w czwartek Ignacy Demiańczuk, komisarz ligi zatwierdził Duran do gry w Vistalu Łączpolu. Jednocześnie klub może na tej podstawie zgłosić rozgrywającą do EHF na mecze ćwierćfinałowe Challenge Cup.
Przypomnijmy, że Duran 2 kwietnia skończy 27 lat. Jest wychowanką Hermesa Gryfino, potem szlify pobiegała w gliwickiej SMS. Po maturze trafiła do ówczesnego Monteksu Lublin na sezon 2002/03, ale na parkietach ekstraklasy na dobre wypromowała się dopiero w kolejnym roku, w Jelfie Jelenia Góra.
Gdy opuszczała Jelfę, była kuszona również przez AZS AWFiS Gdańsk. Jednak rozgrywająca wybrała SPR Lublin, gdzie grała od 2005 roku. Występowała także w reprezentacji Polski, m.in. w finałach mistrzostw świata 2007 roku, które biało-czerwone ukończyły na 11. miejscu. W listopadzie 2008 roku przerwała karierę, aby urodzić dziecko. Od lipca ubiegłego roku jest mamą Aleksandra.
tabela po 20 kolejkach
| 1 | Interferie Zagłębie Lubin | ||||||
| 2 | SPR Lublin | ||||||
| 3 | Piotrcovia Piotrków Tryb. | ||||||
| 4 | VISTAL ŁĄCZPOL GDYNIA | ||||||
| 5 | Zgoda Ruda Śląska | ||||||
| 6 | Ruch Chorzów | ||||||
| 7 | Start Elbląg | ||||||
| 8 | AZS Politechnika Koszalińska | ||||||
| 9 | AZS AWF Wrocław | ||||||
| 10 | KPR Jelenia Góra | ||||||
| 11 | KSS Kielce | ||||||
| 12 | SPR Olkusz |
Tabela wprowadzona: 2010-02-26
Być może opór SPR wobec przenosin Duran do Gdyni osłabł, gdyż lubelski klub zagrał już z Vistalem Łączpolem w ostatnią sobotę, a w najbliższej kolejce podopieczne Jerzego Cieplińskiego zmierzą się z Interferie Zagłębiem. Tak się bowiem składa, że tylko gdynianki mogą przywrócić mistrzynie Polski do gry o pierwsze miejsce przed play-off.
Jeśli bowiem lubinianki nie przegrają nad morzem, to zapewnią sobie najwyższy numer rozstawienia do drugiej części sezonu, bo trudno sobie wyobrazić, aby w ostatniej kolejce straciły choćby punkt na własnym parkiecie w spotkaniu z jednym z outsiderów - KSS Kielce. Natomiast wygrana Vistalu Łączpolu sprawi, że SPR zwyciężając w dwóch ostatnich kolejkach (wyjazd Kielce, u siebie z Ruchem Chorzów) zrówna się punktami z Interferie, a że ma lepszy bilans bezpośrednich meczów, to i odbierze Zagłębiu przodownictwo w tabeli.
Vistal Łączpol raczej na pewno do play-off przystąpi z czwartego miejsca, bo trudno zakładać, że wyprzedzająca go Piotrcovia straci trzy punkty w pojedynkach w Elblągu i u siebie ze Zgodą Ruda Śląska. Jeszcze mniej prawdopodobne jest zaś wyprzedzenie gdynianek przez Zgodę, bo aby tak się stało, nasza drużyna musiałaby przegrać oba mecze (w tym ostatni w Olkuszu), a Zgoda zgromadzić komplet punktów w dwóch kończących tę część rywalizacji kolejkach. Przy zrównaniu się punktami tych zespołów i tak lepszy będzie Vistal Łączpol, bo wygrał oba bezpośrednie spotkania.
Wybiegając jeszcze dalej w przyszłość, nie sposób nie zauważyć, że od wyniku sobotniego meczu może zależeć rywal gdynianek w półfinale play-off, oczywiście zakładając, że w pierwszej rundzie nie będzie niespodzianek. Czwarta drużyna, czyli Vistal Łączpol zagra bowiem z pierwszą, czyli Interferie Zagłębiem bądź SPR.
- Nie zastanawiamy się, która z tych drużyn nam lepiej odpowiada. Naszym celem jest wychodzenie do gry bez kalkulacji do każdego meczu i walka w nim o zwycięstwo - zapewnia Marek Łucyk, dyrektor gdyńskiego klubu. - Lublin i Lubin to zespoły o porównywalnej klasie. Dlatego nie myślimy co będzie dalej, a koncentrujemy się na sobotnim meczu - dodaje Jerzy Ciepliński.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.