wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Vistal Łączpol bliżej Final Four

Gdyńskie szczypiornistki wygrały w Pucharze Polski

Vistal Łączpol

Szczypiornistki Vistalu Łączpol Gdynia poradziły sobie w Chorzowie i na razie to one są bliżej finałowej czwórki Pucharu Polski. Na zdjęciu Karolina Szwed, dla której był to pierwszy mecz po kontuzji.

fot. Maciej Warowny / trojmiasto.pl

Szczypiornistki Vistalu Łączpol Gdynia poradziły sobie w Chorzowie i na razie to one są bliżej finałowej czwórki Pucharu Polski. Na zdjęciu Karolina Szwed, dla której był to pierwszy mecz po kontuzji.

Piłkarki ręczne Vistalu Łączpolu wygrały w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski. W Chorzowie gdynianki pokonały miejscowy Ruch 35:27 (15:15). Spotkanie rewanżowe rozegrane zostanie 20 grudnia o godzinie 17.00 w hali przy ul. Górskiego. Zwycięzca dwumeczu awansuje do turnieju Final Four rozgrywek.



VISTAL ŁĄCZPOL: Własenko, Brzezińska, Mikszto - Koniuszaniec 8, Sulżycka 7, Kulwińska 5, Duran 4, Siódmiak 3, Szwed 3, Mateescu 3, Kobzar 1, Białek 1, Głowińska 0, Jędrzejczyk 0.

Najwięcej bramek dla Ruchu: Polenz 6, Jasinowska 5.

kibice oceniają



W 1/8 finału PP gdynianki odprawiły zespół KPR Jelenia Góra, wygrywając na wyjeździe 33:30. Od ćwierćfinałów walka toczy się w dwumeczach. Ekipę Vistalu Łączpolu los skojarzył z Ruchem Chorzów i choć szczypiornistki z Gdyni pojechały na Śląsk w roli faworytek, to jednak gospodynie aż do około 45 minuty zachowywały szanse na korzystne dla siebie rozstrzygnięcie tego meczu.

Pierwsze akcje z obydwu stron nie przyniosły bramek, w 3 minucie wynik otworzyła jednak Kinga Polenz a na jej bramkę odpowiedziała Karolina Sulżycka. W kolejnych minutach cały czas trwała walka "bramka za bramkę".

Częściej na prowadzeniu w pierwszej połowie były gospodynie, gdyniankom udawało się co najwyżej doprowadzać do remisu. Pierwsza prowadzenie gości zanotowano w 22 minucie po rzucie Sabiny Kobzar (13:12). Ta przewaga nie utrzymała się jednak długo i po 30 minutach gry był remis 15:15.

W drugiej części meczu na prowadzenie ponownie wyszły gdynianki, jednak również i tym razem gospodynie szybko niwelowały dystans. Jeszcze w 45 minucie był remis 22:22, później już kontrolę nad spotkaniem przejęły szczypiornistki Vistalu Łączpolu. Ekipa gości szybko zapewniła sobie dość wyraźną przewagę. Na 5 minut przed końcem meczu było 31:24 dla gdynianek, które później "przypilnowały" korzystnego dla siebie rezultatu, wygrały cały mecz 35:27 i są zdecydowanymi faworytkami przed przyszłotygodniowym rewanżem.

W pozostałych meczach ćwierćfinałowych PP:
KSS Kielce - SPR Lublin 31:40 (14:21), KGHM Metraco Zagłębie Lubin - AZS Politechnika Koszalin 26:20 (13:8), AZS AWF Gardinia Wrocław - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 24:29 (12:19).

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 9)

zgłoś do moderacji opinię 4070406 2011-12-15 09:37

Szwed grała z kontuzją. Na pewno na własne życzenie. Nasza bohaterka! Narażała zdrowie żeby pomóc drużynie w awansie do final4! WOW! I Kobzar grała. Który raz w tym sezonie? 3? :) i skrzydła umieją bramki zdobywać, pięknie :)

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 4
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4070407 2011-12-15 09:52 (1)

KOBZAR NIE MOGLA WIĘCEJ GRAC BO MIAŁA KONTUZJĘ.U DUŃSKIEGO TRENERA GRA CAŁA CZTERNASTKA, JAKBYŚ NIE ZAUWAŻYŁ.

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 4070408 2011-12-15 09:55

Kobzar kontuzja? Pewnie od czasów Jelonki :) 14 gra owszem w meczach z Chorzowem, Polkowicami i innymi słabeuszami.

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 4070409 2011-12-15 10:08 Skrzydla mamy najlepsze w lidze!!!

Cieszy mnie , ze Kasia po kontuzji wrocila do formy! Gratulacje za wygrany mecz i do soboty!:-)

Angie

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 9

zgłoś do moderacji opinię 4070410 2011-12-15 14:59

Nie wiem o jakiej lidze piszesz. W Superlidze daleko nam do najlepszych skrzydeł. Poza tym dobra zawodniczka (a takie mamy) to nie wszystko jeszcze trzeba do niej dograć. Teraz rozgrywane są MŚ. Proszę sobie zobaczyć w jakim stopniu wykorzystywane są skrzydłowe. To nie tylko mała, szybka zawodniczka, która biega do kontry. Tylko pełnowartościowe grajki, które odgrywają bardzo dużą rolę w ataku pozycyjnym.

kk

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4070411 2011-12-15 15:38 (1)

KK co Ty porównujesz , daleko nam do takiego poziomu, tam rezerwowe są lepsze a tu tak jak piszesz tylko bieg do kontry .

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 4070414 2011-12-16 14:56

Porównuję bo musimy dociągać do lepszych i ich podglądać. Mam wrażenie, że polska myśl szkoleniowa stoi w miejscu. Co prawda na kursokonferencjach panowie trenerzy bez problemu pokazują rozpracowane Czarnogórzanki, Norweżki, Dunki, Szwedki itd. Co z tego jak nie ma sposobu żeby z nimi wygrać ;-( Trend światowy to granie dużo pierwszą linią.

kk

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 4070412 2011-12-15 18:43 rektor

Decyzją Resortowej Komisji Orzekającej
Zostałem uniewinniony

W dniu dzisiejszym tj. 14.12.2011 Resortowa Komisja Orzekająca w sprawach o naruszenie dyscypliny finansów publicznych, po rozpatrzeniu wniosku Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych przy Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, postanowiła oczyścić mnie od zarzutu umyślnego naruszenia dyscypliny finansów publicznych podczas pełnienia przeze mnie funkcji rektora Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku w latach 2009 i 2010.

W ogłoszonym dzisiaj orzeczeniu Resortowa Komisja Orzekająca uniewinniła mnie, tym samym uznając, że nie popełniłem zarzucanych mi przez Ministerstwo czynów, a za problemy finansowe uczelni w tym zakresie odpowiedzialne są zgodnie ze statutem AWFiS, były kanclerz Henryk S. i kwestor Dorota S.

Żaden ze sformułowanych przez Ministerstwo zarzutów, nie znalazł potwierdzenia w toku rocznego postępowania dowodowego prowadzonego przez Komisję.

Od początku postępowania przekonany byłem o swojej niewinności, czemu dawałem wyraz w licznych publikacjach na tym blogu. Była to już czwarta, od czasu bezzasadnego odwołania mnie przez minister Barbarę Kudrycką, wygrana przeze mnie sprawa i kolejny duży krok na drodze do mojego powrotu na stanowisko rektora AWFiS.

Bezzasadnie odwołany rektor AWFiS
prof. nadzw. dr hab. Tadeusz Huciński

student

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 4070413 2011-12-15 19:43 I znów na zdjęciu niemal pusta hala w Gdyni.

Dowód na to jak koszta, koszta i koszta ... A kto je płaci. Operator którym jest niezależna od miasta Gdyni spółka ? Miejska instytucja ? Zakład budżetowy Gdyni ?

ciekawe

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 2

dodaj swoją opinię