Ponad 200 goli strzelono podczas inauguracyjnego tygodnia zmagań w Gdyńskiej Lidze Szóstek. Na boiskach TKKF Checz najskuteczniejsi na razie są II-ligowcy z drużyny Łuktel, którzy w dwóch spotkaniach zaaplikowali rywalom 28 bramek!
.W piątej edycji rozgrywek bierze udział rekordowa liczba 54 zespołów. Grają one na trzech poziomach rywalizacji. Najbardziej zacięte mecze toczą piłkarze w ekstraklasie, choć i tutaj zdarzają się dwucyfrówki. Pierwszym liderem została FC Chylonia, która rozbiła Elizjum 10:5. Największy udział w tej wygranej mieli Oskar Kępczyński i Krzysztof Idzi, którzy solidarnie po trzy razy pokonali bramkarza rywali.
Od razu na inaugurację doszło po pojedynku mistrza i wicemistrza poprzedniej edycji. Ekipa Zmarnowane Talenty jeszcze raz udowodniła wyższość nad SKOK Stefczyka, tym razem wygrywając 4:2.
Udanie do elity wprowadził się Ejsmond Club. Beniaminek pokonał Enerpolem Gdynia 8:5. Połowę goli dla zwycięzców zdobył były kapitan Arki, Grzegorz Niciński, któremu dzielnie sekundował Michał Posmyk, dokładając trzy trafienia.
W I lidze tabelę otwiera Elektrociepłownia, która rozgromiła AKP Klimat Chylonia 11:2 po m.in. czterech bramkach Macieja Kosickiego. Równie skuteczni, ale gorzej broniący na inaugurację okazali się piłkarze Checzy, którzy odprawili Tsunami z wynikiem 11:4. Natomiast w indywidualnej klasyfikacji snajperowi lidera dorównał jeszcze Radosław Rosa, który zaliczył cztery trafienia dla Barcelony, w wygranym spotkaniu z FC Witomino 9:3.
O to, że w 29 meczach pierwszego tygodnia padło aż 235 goli najbardziej starali się II-ligowcy, którzy rywalizują w dwóch grupach. Wspomniany Łuktel gromił kolejno zespoły: Podaj Piłkę 15:6 i Leśnych Dziadków 13:2. Dla zwycięzców sześć goli zdobył Przemysław Stolc, a po pięć zaliczyli Bartosz Panasiuk i Michał Janiak.
To bardzo dobre wyniki, ale bledną one, gdy przywołamy bilans Piotra Rutkowskiego. Najlepszy snajper Oldboys Chylonia sezon rozpoczął od 11 bramek w dwóch meczach.
Najczęściej bramkarze sięgali do siatki w konfrontacji grupy B II ligi, w której Multi Dom rozgromił Spartakusa 18:8. Pokonanym na nic zdała się skuteczność Jana Strękowskiego, autora pięciu trafień. O jednego gola mniej strzelił najcelniej kopiący wśród zwycięzców Mateusz Wojciechowski.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.