Murillo Rufino Barbosa, czyli Lilo będzie do końca sezonu grał w Bałtyku. To pierwszy brazylijski piłkarz w historii klubu. 27-letni pomocnik został wypożyczony z Zagłębia Sosnowiec. Ma zastąpić Łukasza Kowalskiego, który przed tygodniem został sprzedany do Niecieczy
.Ostatniego dnia okna transferowego Bałtyk zatwierdził do gry Jakuba Kaszubę, którego pozyskano z Cracovii oraz Lilo. Obaj piłkarze będą mogli zagrać w biało-niebieskich barwach już w najbliższą sobotę, w meczu II ligi w Żaganiu przeciwko Czarnym. Oczywiście wynik tego spotkania można obstawiać w naszym typerze.
Kaszuby nie trzeba bliżej przedstawiać kibicom, bo jest on wychowankiem Bałtyku i po trzyletnich występach w Krakowie (2 gole w ekstraklasie, król strzelców Młodej Ekstraklasy 2009/10) wrócił do klubu, w którym się wychował. Już ma za sobą ponowne treningi w Gdyni.
Natomiast Lilo miał trafić do Bałtyku przed tygodniem. Zaraz po tym, gdy Bałtyk sprzedał do LKS Nieczach Łukasza Kowalskiego złożył ofertę Zagłębiu odnośnie wypożyczenia Brazylijczyka. Jednak początkowo odpowiedź była odmowna. Dopiero ostatniego dnia transferów, w Sosnowcu zmieniono decyzję w tej kwestii.
Lilo nie jest w Polsce postacią anonimową. Był w brazylijskim zaciągu, który zimą z 2005 na 2006 rok sprowadził do Szczecina Antoni Ptak. W Pogoni pomocnik występował przez 1,5 roku. Latem 2007 roku przeniósł się do Ruchu.
Jednak w Chorzowie kariery nie zrobił. Został zwolniony po jednej rundzie, po rozegraniu trzech meczów. Łącznie w ekstraklasie wystąpił 41 razy. Znacznie lepiej tamtej jesieni wiodło mu się w Młodej Ekstraklasie, w której zaliczył 6 trafień w 10 spotkaniach.
Ostatnie lata Lilo spędził w niższych ligach. Przez 1,5 roku grał w Polonii Słubice (7 bramek w II lidze), rundę jesienną poprzedniego sezonu spędził w Zawiszy Bydgoszcz, zdobywając pięć goli, a od początku tego roku grał dla Zagłębia.
- To piłkarz, który jest skrajnym pomocnikiem. Może grać zarówno na prawej jak i lewej stronie drugiej linii. Transfer Brazylijczyka zamyka kadrę biało-niebieskich na rundę jesienną. Po sprzedaży "Kowala" zapowiadaliśmy dwa transfery do klubu i cieszymy się bardzo, że plan się udał - podkreśla Stanisław Rajewicz, dyrektor sportowy Bałtyku.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.