fot. Jarosław Szymański
Po dwóch tygodniach przerwy do ligowej rywalizacji powrócą koszykarki Lotosu Gdynia. Trzy ostatnie mecze sezonu zasadniczego rozegrają już na własnym parkiecie, w najbliższą sobotę o godzinie 14.00 podejmować będą ŁKS Siemens Łódź. Niestety w tym meczu, a być może nawet i do końca sezonu nie zagra Ewelina Gala.
Po meczu z łodziankami nastąpi kolejna przerwa w ligowych rozgrywkach i dopiero 10 marca Lotos zagra u siebie z Energą Toruń zaś 17 marca, na koniec sezonu zasadniczego, z KSSSE AZS PWSZ Gorzów. Niestety, pozyskana niedawno właśnie z Torunia Ewelina Gala nie wspomoże koleżanek.
- Ewelina ma kontuzjowane kolano i niestety wszystko wskazuje na to, że może nie wystąpić już nawet do końca sezonu - poinformował rzecznik prasowy gdyńskiego klubu Jakub Jakubowski.
Kilkunastodniowa przerwa w oficjalnych rozgrywkach powinna tylko posłużyć gdyńskim koszykarkom. Miały one wreszcie czas na odrobinę odpoczynku po intensywnej pierwszej części sezonu a przed najważniejszą częścią rozgrywek w polskiej ekstraklasie. Był też czas aby na treningach poprawić zrozumienie i zgranie w zespole zwłaszcza jeśli chodzi o nowe zawodniczki czyli np. Roneekę Hodges czy Tanashę Wright.
Gdynianki najpewniej przystąpią do play-off z drugiego miejsca w tabeli. Gorzowianki, które jak na razie są w lidze bezkonkurencyjne musiałyby przegrać trzy z czterech czekających je jeszcze spotkań. O ile na porażki w meczach z Lotosem w Gdyni i z Wisłą w Gorzowie można liczyć to jednak ciężko oczekiwać by lider tabeli przegrał u siebie z INEĄ AZS Poznań czy na wyjeździe z Tęczą Leszno.
- Walczymy z założeniem wygrania wszystkich spotkań do końca rundy zasadniczej, jednak zdajemy sobie sprawę, że nawet to może nie wystarczyć nam na zajęcie pierwszego miejsca przed play-off - zaznaczył Jakub Jakubowski.
Gdynianki po sensacyjnej porażce z MUKS-em Poznań powetowały sobie straty na Wiśle Can Pack i z powrotem są na zwycięskim kursie. Sobotni mecz z łodziankami nie powinien nastręczyć im kłopotów. ŁKS to w chwili obecnej zaledwie cień ekipy, która w latach 90-tych minionego stulecia walczyła i to z powodzeniem z gdyniankami o złote medale mistrzostw Polski.
Obecnie ŁKS "zluzował" na pozycji czerwonej latarni ligi poznańsko-bydgoskie trio a ostatni mecz wygrały 16 stycznia. W sumie ŁKS w tym sezonie wygrywał zaledwie cztery razy. W połowie listopada w Łodzi Lotos wygrał 68:59 (22:15, 13:15, 19:15, 14:14).
Sobotni mecz w Hali Gdynia rozpocznie się o 14.00. Przypominamy, że do godziny rozpoczęcia spotkanie jego zwycięzcę można typować w naszym konkursie, a panel do typowania znajduje się po lewej stronie artykułu.
tabela po 22 kolejkach
| 1 | KSSSE AZS PWSZ Gorzów | |||||
| 2 | LOTOS GDYNIA | |||||
| 3 | Energa Toruń | |||||
| 4 | Wisła Can Pack Kraków | |||||
| 5 | CCC Polkowice | |||||
| 6 | Odra Brzeg | |||||
| 7 | Super Pol Tęcza Leszno | |||||
| 8 | Utex Row Rybnik | |||||
| 9 | Blachy Pruszyński Lider | |||||
| 10 | INEA AZS Poznań | |||||
| 11 | MUKS Poznań | |||||
| 12 | Artego Bydgoszcz | |||||
| 13 | ŁKS Siemens AGD Łódź |
Tabela wprowadzona: 2010-02-25
Gdy gdynianki pauzowały rozegrano 22. kolejkę PLKK. Poniżej jej wyniki oraz rezultat spotkania, które odbyło się awansem z 23. serii spotkań:
Artego Bydgoszcz - Blachy Pruszyński Lider Pruszków 69:79 (18:13, 18:19, 16:19, 17:28), Super Pol Tęcza Leszno - Energa Toruń 48:94 (11:29, 9:20, 15:24, 13:21), Odra Brzeg - CCC Polkowice 56:52 (18:18, 13:10, 6:7, 19:17), Wisła Can Pack Kraków - ŁKS Siemens AGD Łódź 77:44 (31:13, 15:7, 19:13, 12:11), Utex Row Rybnik - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski 49:85 (12:24, 17:16, 12:23, 8:22), INEA AZS Poznań - MUKS Poznań 75:69 (20:10, 19:16, 15:28, 21:15).
Awansem: MUKS Poznań - Super Pol Tęcza Leszno 74:65 (20:15, 22:16, 17:26, 15:8).




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.