fot. Bogdan Hrywniak / KFP
Marek Zieńczuk, były piłkarz Wisły, ma szansę na grę w Lechii Gdańsk.
Marek Zieńczuk zapewne zostanie piłkarzem Lechii, jeśli zgodzi się podpisać tymczasowy kontrakt. 32-letni gdańszczanin rozwiązał właśnie umowę w Grecji, ale od kwietnia leczy kolano, w którym doszło do zerwania więzadeł krzyżowych. W ostatnim dniu okna transferowego celem numer jeden biało-zielonych jest jednak pozyskanie napastnika. Kandydatów jest dwóch Białorusin Aleksandr Sazankow i Francuz Bedi Buval
.Właściwie do dzisiaj Polonia i Lechia nie rozstrzygnęły ze sobą sporu, którego z tych klubów wychowankiem jest Zieńczuk. Marek przyznaje się do swoich początku przy ul. Traugutta, ale są źródła, które wiążą go z klubem Marynarki Polskiej.
W Lechii Zieńczuk grał do 1999 roku, najwyżej w ówczesnej II lidze. Następnie przeniósł się do Amiki Wronki, a w latach 2004-09 występował w Wiśle Kraków. Jego piłkarski szlak jest podobny jak Tomasza Dawidowskiego i najwyraźniej tak też będzie w Gdańsku.
Jako, że dziewięciokrotny reprezentant Polski i trzykrotny mistrz kraju jest po kontuzji, to w Lechii - podobnie jak przed rokiem "Dawid" - może liczyć na tymczasowy kontrakt. Dopiero potem, jeśli z jego zdrowiem i formą będzie wszystko w porządku, otrzyma dłuższą umowę.
Gdańszczanie chcieli lewoskrzydłowego pozyskać już przed rokiem. Wówczas od razu miałby status gwiazdy, ale wybrał ofertę Skody Xanthia. W Grecji rozegrał 13 meczów ligowych, strzelił dwa gole. W polskiej lidze "Zieniu" ma zaś aż 254 spotkania na koncie i 57 zdobytych bramek.
Jako, że Marek rozwiązał kontrakt z greckim klubem, to nie dotyczą go terminy wytyczone przez okno transferowe, którego ostatnim dniem jest 31 sierpnia. Podpis pod umową z Lechią może złożyć we wrześniu. Jeśli tak by się stało, klub miałby kolejny argument w rozmowach z kibicami o zakończeniu protestu, gdyż są tam podnoszone także postulaty związane z transferami.
Ostatniego dnia okna transferowego Lechia musi przede wszystkim podpisać umowę z napastnikiem. Celem numer jeden jest Sazankow. 26-latek w Dynamie Mińsk ma ważną umowę do końca roku. Można go wykupić za nie więcej niż 100-150 tysięcy euro, ale niespodziewanie pojawiły się kłopoty natury wizowej. Gdańszczanie przed zawarciem kontraktu zamierzają poddać piłkarza testom medycznym, a czasu na to pozostało coraz mniej.
Mierzący 181 centymetrów wzrostu piłkarz w barwach Dniepra Mohylew i Dynama w białoruskiej ekstraklasie rozegrał 106 meczów, w których strzelił 27 goli, trafiał też w Lidze Europejskiej. W grudniu ubiegłego roku był na testach w Wiśle Kraków.
Tuż przed zamknięciem okna pojawiła się ponadto oferta zatrudnienia Buvala. To 24-letni Francuz urodzony na Martinice. Grał w juniorskiej drużynie angielskiego Boltonu. W latach 2007-09 z powodzeniem występował w Randers FC, gdyż w lidze duńskiej w 57 meczach strzelił 15 goli.
Ostatni sezon mierzący 186 centymetrów wzrostu piłkarz spędził w Grecji. Reprezentował Panios Ateny i Panthrakikos Komontini. Jego bilans w tych klubach to 3 bramki w 26 meczach ligowych. Portale internetowe wyceniają go na 800 tysięcy euro.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.