PB Górski zostało uhonorowane przez Bisness Center Club prestiżowym tytułem Lidera Polskiego Biznesu. Tym samym doceniono nie tylko wyniki finansowe, ale także aspekt społecznej działalności firmy, jej zaangażowanie sponsorskie. W ramach rozwoju mecenatu nad sportem Bogdan Górski postanowił rozszerzyć liczbę klubów, które mogą liczyć na jego firmę. Po Kartuzach i Gdyni przyszła kolej na Gdańsk. - Jak chyba każdy chłopak kopałem piłkę, a zatem sentyment do futbolu jest oczywisty. Od siatkówki częściej grałem w piłkę ręczną. Do dzisiaj lubię czasem pobiegać. Pomagam sportowi, bo uważam, że im więcej młodzieży trenuje, tym na ulicach jest mniej rozbojów - tak uzasadnił wejście do trzech gdańskich klubów prezes Górski. Na razie umowy podpisane zostały na rok, ale - jak podkreślał sponsor - z jego strony jest wola długoletniej współpracy. Pieniądze, których wielkości nie ujawniono, będą przelewane do klubów bez względu na ich wyniki. - Gdy wzrastać będzie nasze zaangażowanie finansowe, to zapewne będą i konkretne oczekiwania - dodał Górski.
Przedstawiciele klubów jednak już poczuli się zoobligowani do składania obietnic. Jarosław Czarniecki, choć przyznał, że nadal wiodącym sponsorem piłkarzy pozostaje Saur Neptun, to po podpisaniu dzisiejszej umowy oznajmił: Dzięki tym pieniądzom będzie nam łatwiej zrealizować wiosną założone cele. Miałem to ogłosić kilka dni później, ale już mogę zdradzić. Będziemy bić się o ekstraklasę!.
Wojciech Kubicki, dyrektor Trefla Gdańsk obiecał z kolei awans gdańskich siatkarzy do I ligi. Jedynie Krzysztof Turowski nie szafował obietnicami. Dyrektor GTS przyznał, że pieniądze pozwolą rozwinąć szkolenie młodzieży. - Obecnie trenuje u nas już 30 zawodników - podkreślił.

















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.