fot. Kazimierz Kobiak / PMEDIA
Koszykarze Asseco Prokomu kontynuują zwycięską passę w PLK. W sobotę ich ofiarą padł AZS Koszalin. Gdynianie zwyciężyli 97:79 (23:31, 27:16, 13:12, 34:20), nawet pomimo tego, że grali bez leczącego kontuzję pleców Qyntela Woodsa. Akademicy tylko w inauguracyjnej kwarcie postraszyli mistrzów Polski, głównie dzięki doskonałej dyspozycji w rzutach z obwodu.
ASSECO PROKOM: Logan 21, Hrycaniuk 11, Burrell 9, Ewing 7, Szczotka 5 - Jagla 16, Zamojski 11, Łapeta 9, Harrington 6, Kostrzewski 2, Varda 0, Seweryn 0.
AZS: Swanson 26, Surmacz 13, Arabas 6, Kovać 4, Reese 0 - Kuebler 14, Tica 8, Metelski 4, Balcerzak 4, Urbański 0.
kibice oceniają
Adam Hrycaniuk - 4.5
Przemysław Zamojski - 4.5
Piotr Szczotka - 4.1
Obydwie ekipy przystąpiły do tego spotkania bez swoich podstawowych zawodników. W drużynie gdyńskiej, jak już wspomnieliśmy, zabrakło kontuzjowanego Qyntela Woodsa zaś wśród gości nie było Igora Milicicia, który w przeszłości prowadził grę Prokomu Trefla.
Koledzy Woodsa potrafili uzupełnić powstałą z powodu jego absencji lukę, nie można tego powiedzieć natomiast o drużynie gości. Oprócz absencji Milicicia, dawała się we znaki, fatalna postawa Georga Reesa którego też jakby nie było na parkiecie.
Choć na samym początku spotkania skuteczniejsi byli gospodarze, to jednak w pierwszej kwarcie więcej powodów do zadowolenia mieli Akademicy. Koszykarze z Koszalina w pierwszych 10 minutach aż siedmiokrotnie trafiali zza linii 6,25. Dopiero od stanu 29:18 dla AZS-u gospodarze poprawili nieco grę, ale i tak pierwszą kwartę przegrali 23:31,
Gdynianie odzyskiwali rytm gry i stracony dystans w drugiej kwarcie. Po 5 jej minutach było 39:32 dla AZS-u, po kolejnych 120 sekundach już tylko 41:40 dla koszalinian. Wreszcie mistrzowie Polski doszli gości i objęli prowadzenie. W 18 minucie było 47:43 dla Asseco Prokomu.
Wówczas jednak najlepszy w sobotę na parkiecie - Dante Swanson zdobył pod rząd 4 punkty i zrobiło się 47:47, ostatecznie jednak prowadzenie gospodarzom, w ostatnich chwilach pierwszej połowy zapewnił Przemysław Zamojski trafiając "trójkę".
W drugiej połowie gospodarze opanowali już całkowicie sytuację na boisku a ich rywale stracili całą zadziorność i nieustępliwość zwłaszcza z pierwszych 10 minut. Trzeba jednak przyznać, że to dla gdynian nie było straconych piłek.
Gospodarze z każdą chwilą powiększali przewagę. Goście zdobyli się na jeszcze jeden zryw w trzeciej kwarcie i choć zbliżyli się punktowo do Asseco Prokomu o jednak objąć prowadzenia jak w pierwszej kwarcie już im się nie udało.
Pod koniec meczu największą niewiadomą pozostawało czy koszykarzom z Gdyni uda się osiągnąć barierę 100 punktów, ostatecznie jednak zabrakło im trzech " oczek" ale na otarcie łez mają to, że w sobotę zwyciężyli w sezonie, w lidze już po raz dwudziesty.
tabela po 20 kolejkach
| 1 | ASSECO PROKOM GDYNIA | |||||
| 2 | Anwil Włocławek | |||||
| 3 | Polpharma Starogard Gd. | |||||
| 4 | TREFL SOPOT | |||||
| 5 | PGE Turów Zgorzelec | |||||
| 6 | AZS Koszalin | |||||
| 7 | Energa Czarni Słupsk | |||||
| 8 | Polonia Azbud Warszawa | |||||
| 9 | Znicz Jarosław | |||||
| 10 | Stal Stalowa Wola | |||||
| 11 | Kotwica Kołobrzeg | |||||
| 12 | PBG Basket Poznań | |||||
| 13 | Polonia 2011 Warszawa | |||||
| 14 | Sportino Inowrocław |
Tabela wprowadzona: 2010-02-21
Pozostałe mecze 20 kolejki PLK: Znicz Jarosław - Trefl Sopot 76:89 (4:24, 22:18, 28:23, 22:24), Stal Stalowa Wola - Sportino Inowrocław 86:71 (25:12, 15:27, 24:14, 22:18), Kotwica Kołobrzeg - Energa Czarni Słupsk 68:65 (16:25, 20:15, 9:12, 23:13), Anwil Włocławek - Polpharma Starogard Gdański 78:61 (18:16, 21:18, 21:19, 18:8), w niedzielę zagrają: Polonia 2011 Warszawa - PBG Basket Poznań.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.