Lechia proponuje podpisanie długofalowej umowy o współpracy z kibicami, a w zamian oczekuje zawieszenia protestu, który sprowadza się m.in. do braku zorganizowanego dopingu na meczach gdańskich piłkarzy. Piątkowe spotkanie, w którym wziął udział m.in. Piotr Kuriata, przewodniczący Rady Nadzorczej klubu nie doprowadziło do zawarcia porozumienia, a jedynie umówiono się na dalsze negocjacje
.Tak jak zapowiadaliśmy w Hotelu Szydłowski doszło do spotkania przedstawicieli klubu z reprezentacją tzw. grup decyzyjnych kibiców. Z jednej strony zasiadło 14 przedstawicieli tych, którzy pod koniec lipca ogłosili protest, z drugiej - Piotr Kuriata, Bogdan Magnowski i Błażej Słowikowski. Ponadto klub poprosił na spotkanie w charakterze obserwatora, Andrzeja Kowalczysa. Dwóch obserwatorów przyprowadzili ponadto kibice.
Skład delegacji klubowej, w której znaleźli się przewodniczący i jeden z członków Rady Radzorczej, którzy do Gdańska przyjechali specjalnie z Wrocławia, najlepiej dowodził intencji właścicieli Lechii, że chce jak najszybszego zakończenia sporu.
Po spotkaniu klub jednak nie opublikował żadnego komunikatu, a o atmosferze i efektach rozmów można przeczytać jedynie w oświadczeniu Stowarzyszenia Lwy Północy. Poniżej jego fragment:
"Kibice jeszcze raz przedstawili swoje główne postulaty, które zostały dodatkowo uszczegółowione. Przedstawiciele spółki natomiast wyszli z propozycją podpisania ze stowarzyszeniem długoterminowej umowy, która swym zakresem obejmuje część z kwestii stanowiących postulaty kibiców.
Zdecydowano wspólnie, że szczegółowe zapisy umowy będą negocjowane w grupach roboczych, które maja na celu jak najszybsze zakończenie prac nad porozumieniem.
Wysłannicy klubu apelowali o zawieszenie protestu w najbliższym czasie. Kibice zdecydowali jednak, że do czasu uwzględnienia przedstawionych postulatów protest w dotychczasowej formie będzie nadal kontynuowany, nie nastąpi natomiast jego eskalacja w jakiejkolwiek formie.
Podsumowując, atmosfera rozmów była rzeczowa i obie strony wykazały chęć szybkiego rozwiązania sporu."




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.