mat. prasowe
Senegalski napastnik nie wzmocni Lechii Gdańsk. Kontuzjowane kolano nie gwarantowało, że mógłby grać na 100 proc. możliwości.
Przez cztery dni Matar Coly liczył na kontrakt w Lechii. Senegalski napastnik przyleciał podpisać do Gdańska umowę, biało-zieloni porozumieli się ze szwajcarskim Young Boys Berno co do kwoty odstępnego, ale ostatecznie do złożenia podpisów na dokumencie nie doszło. 26-latek nie przeszedł testów medycznych. Wątpliwości lekarzy wzbudził stan jednego z kolan piłkarza
.W latach 2005-08 Coly strzelił 35 goli w 104 meczach dla Neuchatel Xamax. Al-Wahda ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich był do tego stopnia nim zauroczony, że zapłacił Szwajcarom 700 tysięcy euro za jego pozyskanie. I to było ostatnie dobre zdarzenie w karierze Senegalczyka.
Z Azji wrócił po pół roku, a po ostatnim, przeciętnym sezonie w Young Boys wylądował w rezerwach tego klubu. Mimo to Lechia była skłonna wykupić go 100 tysięcy euro. Aby doszło do podpisania kontraktu, konieczne było tylko pozytywne przejście medycznych przez napastnika.
Niestety, poniedziałkowo-wtorkowe badania, które przeprowadzono w specjalistycznej klinice w Poznaniu, zdyskwalifikowały Coly do gry w Lechii. W jednym z kolan wykryto dolegliwości więzadła krzyżowego. "W takim stanie jego kolano w każdej chwili mogło się rozsypać" - mówią nieoficjalnie w Lechii.
Natomiast oficjalną informacją jest to, że Senegalczyk po dwóch treningach z biało-zielonymi wraca do domu, choć jak podkreślono w komunikacie klubu "sztab szkoleniowy pozytywnie odniósł się do jego umiejętności piłkarskich". Lechia zaś znów szuka napastnika.
Z zainteresowaniem obserwowany będzie zwłaszcza dzisiejszy mecz w Lidze Europejskiej pomiędzy Dynamem Mińsk a Maccabi Hajfa. Białorusini mają do odrobienia stratę jednego gola, bo w Izraelu przegrali 0:1. Jeśli obecnie czwarta drużyna elity Białorusi zostałaby wyeliminowana, to gdańszczanie mogliby bez przeszkód przystąpić do rozmów o pozyskaniu 26-letniego napastnika Aleksandra Sazankowa oraz trzy lata młodszego pomocnika Siarhieja Kislaka.
Możliwe jest również przychylniejsze stanowisko Bate Borysów, bo ta białoruska drużyna przegrała wczoraj w Kopenhadze szanse na grę w Lidze Mistrzów. Z tej drużyny gdańszczanie interesowali się 27-letnim napastnikiem Witalijem Rodionowem.
Piłkarze Lechii, w starym składzie, już z trenującym po kontuzji Hubertem Wołąkiewiczem, wybrali nowego kapitana i radę drużyny. W tym sezonie opaskę kapitana przejmie Lechia Gdańsk ma nowego kapitana i radę drużyny. Trener Tomasz Kafarski zadecydował, że najważniejszą funkcję w zespole pełnić będzie Łukasz Surma. Natomiast do grona reprezentującego drużynę wybraną Wołąkiewicza, Tomasza Dawidowskiego i Sergejsa Kożansa.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.