fot. Wojciech Stróżyk / KFP
Hokeiści Energi Stoczniowca zakończyli sezon na piątym miejscu w PLH. W przerwie wiosenno-letniej ma ukonstytuować się sportowa spółka akcyjna, która przejmie kontrolę nad pierwszą drużyną seniorów. Czy "nowe przedsiębiorstwo", jak obrazowo mówi o nim prezes Marek Kostecki sprawiły, że gdańszczanie wejdą do ścisłej czołówki krajowej?
W najbliższym czasie powołana ma zostać do życia sportowa spółka akcyjna, która zarządzać będzie pierwszym zespołem wedle standardów obowiązujących w nowoczesnym, zawodowym sporcie.
- To kierunek zgodny z zapisami ustawy o sporcie kwalifikowanym. W Gdańsku dotyczy to zarówno Lechii, Lotosu, Trefla czy Gedanii. Te drużyny grają w formie sportowej spółki akcyjnej i my też teraz do tego dążymy. To prawidłowy kierunek. Wówczas zarząd, rada nadzorcza zajmuje się tylko tematem pierwszej drużyny - wyjaśnił prezes Stoczniowca.
Przypomniał, że w tej chwili władze klubu mają pod swoją opieką nie tylko hokeistów, ale także kilkudziesięciu pracowników, cztery sekcje sportowe, prawie 600 sportowców, 24 trenerów. - Trudno zajmować się wszystkim. Stąd choć pierwsza drużyna na pewno jest oczkiem w głowie,to wymaga oddzielnego zarządzania, oddzielnego przedsięwzięcia - dodaje Kostecki.
Według oceny kluby hokej ma trzecią pod względem wielkości publiczność z gdańskich klubów. Można ją jeszcze zwiększyć, jeśli będą większe sukcesy. Aby podjąć walkę o medale należy zgromadzić budżet w granicach trzech milionów złotych na sezon.
- Od wielu lat dążyliśmy do tego, aby obniżyć, na ile to możliwe, koszty funkcjonowania drużyny, stawiając na wychowanków. Wówczas nie ma dodatkowych kosztów związane choćby z wynajmem mieszkań czy wyżywieniem. Problem jest tylko w tym, aby młody zawodnik, który się tu wychował, chciał występować nadal w Gdańsku. Nie jesteśmy w stanie sprostać ofertom finansowym klubów z południa Polski. Uważam jednak, ze nie tylko pieniądze się liczą. W sporcie jest coś takiego jak przywiązanie do barw, do miasta, do klubu - zaznaczył Kostecki, który nadal liczy na pomoc sponsorską ze strony Energi, Lotosu, Swissmedu.
Prezes zwrócił uwagę na tradycje sportowe i hokejowe nie tylko w Stoczniowcu, ale i w samym Gdańsku, gdzie pierwsze wzmianki o klubach hokejowych datują się na pierwsze lata powojenne a drużyna Stoczniowca od 1992 roku nieprzerwanie gra w ekstraklasie. Ale kibiców najbardziej interesuje przyszłość.
- Skład jest ustabilizowany, gdyż kontrakty kończą się tylko Jarosławowi Rzeszutce, Pawłowi Skrzypkowskiemu i Bartłomiejowi Wróblowi. Myślę, że cała trójka zostanie w Gdańsku. Na pewno ma podpisany kontrakt Jan Steber, jesteśmy zaś po dobrej, obiecującej rozmowie z Romanem Skutchanem. Nadal nie wiemy, ilu będzie mogło grać w lidze obcokrajowców. W ocenie zarządu klubu zdecydowanie więcej oczekiwaliśmy od Josefa Vitka, który grał w tym sezonie o wiele słabiej niż w swoim pierwszym sezonie w Gdańsku, sprawował się znacznie poniżej możliwości. Oczywiście będziemy rozmawiali. W tej chwili najważniejsze jest utrzymanie polskich zawodników - poinformował prezes GKS Stoczniowiec.
Kostecki przyznał, ze również spotkał się z krążącymi opiniami, że do Gdańska wrócić miałby Maciej Urbanowicz . - Trzeba jednak pamiętać, ze Maciej na kontrakt na 3 lata. Kwestia rozwiązania kontraktu jest rzeczą trudną ale nie niemożliwą. Mikołaj Łopuski ma z kolei kontrakt na rok, nie ukrywam, że liczymy na Mikołaja. Na chwilę obecną chcemy się skoncentrować na zawodnikach, którzy są w Gdańsku i to jest podstawowe zadanie. Kwestia nowych obcokrajowców czy powrotu naszych wychowanków, bo o takich transferach możemy mówić, to na pewno kwestia, która rozstrzygnie się kiedy znany będzie nasz budżet - podkreślił prezes Marek Kostecki.
| ćwierćfinały | ||||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Comarch Cracovia | 3 | Pol-Aqua Zagłębie | 3 | GKS Tychy | 2 | Wojas Podhale | 2 | |||
| Energa Stoczniowiec | 0 | Akuna Naprzód | 0 | Aksam Unia | 0 | JKH GKS Jastrzębie | 1 | |||
| półfinały | ||||
|---|---|---|---|---|
| Comarch Cracovia | 4 | GKS Tychy | 3 | |
| Pol-Aqua Zagłębie | 0 | Wojas Podhale | 4 | |
| finał | |
|---|---|
| Comarch Cracovia | 1 |
| Wojas Podhale | 4 |
Tymczasem w PLH walczą już tylko drużyny z pierwszej czwórki. Jeżeli w sezonie 2010/2011 nadal w PLH występować będzie 10 ekip wówczas w miejsce TKH Toruń dołączy do ekstraklasy KTH Krynica. Torunianie bowiem dość nieoczekiwanie przegrali walkę w półfinałach play-off o miejsca 9-12 z "Katehetami".
W walce o złoto rywalizują Wojas Podhale Nowy Targ i Comarch Cracovia. "Pasy" przystępowały do finałowej rywalizacji z bonusem a pierwsze dwa mecze rozgrywałi u siebie. Mistrzowie Polski ulegli jednak brązowym medalistom z ubiegłego sezonu najpierw 3:4 (0:0, 1:3, 2:1) a później 4:5 (2:1, 2:2, 0:2). "Szarotki" przed dwoma meczami na własnym lodowisku w serii do czterech zwycięstw prowadzą więc 2:1.
W rywalizacji o brąz prowadzi - w serii do 4 zwycięstw - GKS Tychy 2:1. Tyszanie, którzy również przystępowali do rywalizacji z bonusem w pierwszym meczu przegrali po dogrywce z PolAquą Zagłębiem Sosnowiec 4:5 (0:1. 3:1, 1:2) zaś dzień później wygrali 3:1 (1:0, 1:0, 1:1).
Tabela sezonu 2009/2010:
bez spotkań o medale
1.
2.
3.
4.
5. Energa Stoczniowiec Gdańsk
6. Aksam Unia Oświęcim
7. JKH GKS Jastrzębie Zdrój
8. Akuna Naprzód Janów
9. Ciarko KH Sanok
10. KTH Krynica
====================================
11. TKH Nesta Toruń
12. HC GKS Katoice
13. UHKS Mazowsze Warszawa
14. MMKS Nowy Targ
15. Orlik Opole
16. Sielec Sosnowiec
17. SMS I PZHL Sosnowiec
18. Bisset Polonia Bytom
19. Cracovia II Kraków



















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.