W sobotę i w niedzielę siatkarki Trefla Sopot rozegrają na własnym parkiecie inauguracyjne spotkania o awans do PlusLigi Kobiet. Natomiast Gedania pozna rywala w play-out, z którym stoczy walkę o uniknięcie bezpośredniej degradacji z krajowej elity
.Trefl w I lidze wygrał sezon zasadniczy z zaledwie jedną porażką na koncie. Na przygotowania do gier o miejsca 1-4 drużyna miała dwa tygodnie. - To co było nie mam najmniejszego znaczenia. Trenowaliśmy solidnie, od zgrupowania w Cetniewie poczynając. Zresztą już podczas meczu w Rumi było widać, że drużyna jest maksymalnie zmobilizowana, aby wywalczyć awans - zapewnia Edward Pawlun, trener sopocianek.
Żółto-czarne od zdobycia PlusLigi dzieli odniesienie sześciu zwycięstw. W sobotę o 18.00 i w niedzielę o 12.00 nasza drużyna w Hali 100-lecia zmierzy się z Chemikiem Police. Trzeci mecz odbędzie się na wyjeździe 27 marca. Gdyby nie było rozstrzygnięcia, to te drużyny zagrałyby jeszcze raz w Policach 28 marca, a gdyby była taka potrzeba to i 31 marca w Sopocie.
W finale, bo trudno sobie wyobrazić, że Trefl przegra w półfinałach, sopocianki rywalizować będą z lepszym zespołem w parze EC Wybrzeże TPS Rumia/AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Terminy w tej fazie to: 10, 11 kwietnia (Sopot), 17 kwietnia (wyjazd) i ewentualnie 18 kwietnia (wyjazd) i 20 kwietnia (Sopot).
Wychodzi na to, że świętowanie awansu do PlusLigi może mieć miejsce za niewiele ponad miesiąc, między 17 a 20 dniem kwietnia. - Nie tylko play-off chciałbym kończyć rezultatem 3-0, ale także zawsze do gry w poszczególnych meczach nastawiam podopieczne, aby wygrywały bez straty seta. Nie zawsze się udawało, bo szczególnie w pierwszej rundzie robiłem roszady w składzie, aby sprawdzić możliwości poszczególnych zawodniczek i każdej dać szanse. Teraz nie będzie już eksperymentów. To nasz ostatni marsz przed PlusLigą i obowiązuje hasło maszeruj albo giń - dodaje trener Pawlun.
Z naszych informacji wynika, że pewne miejsca w wyjściowym składzie są przyjmujące Natalia Nuszel i Anna Sołodkowicz, środkowe Monika Nacz i Edyta Rzenno, libero Izabela Śliwa, a równorzędne szanse na grę mają rozgrywające i atakujące - odpowiednio - Marta Szymańska i Monika Gorszyniecka oraz Tamara Kaliszuk i Emilia Reimus. Z pierwszych meczów zwolniona została jedynie Magdalena Lenz, która musi w tym terminie zaliczyć... obóz narciarski na uczelni.
tabela po 17 kolejkach
| 1 | Aluprof Bielsko-Biała | |||||
| 2 | Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna | |||||
| 3 | Enion Energia MKS Dąbrowa Górnicza | |||||
| 4 | Organika Budowlani Łódź | |||||
| 5 | PTPS Piła | |||||
| 6 | GCB Centrostal Bydgoszcz | |||||
| 7 | Stal Mielec | |||||
| 8 | Impel Gwardia Wrocław | |||||
| 9 | Pronar Zeto Astwa AZS Białystok | |||||
| 10 | GEDANIA ŻUKOWO |
Tabela wprowadzona: 2010-03-09
Siatkarki Gedanii Żukowo meczem w Bielsku- Białej zakończą sezon zasadniczy. Przed rokiem także w ostatniej kolejce gedanistki sprawiły olbrzymią sensację, wygrywając z Aluprofem, ale w sobotę powtórka jest mało realna. Dlatego główne pytanie dnia brzmi, kto będzie rywalem podopiecznych Pawła Kramka w play-out? O uniknięcie gier o utrzymanie w PlusLidze Kobiet walczą cztery drużyny.
Na południe Polski gedanistki ruszyły tylko w ośmioosobowym zestawieniu, gdyż Natalia Kurnikowska i Justyna Łukasik dołączą do drużyny dopiero w Bielsku. Obie mają szansę na grę w biało-czerwonych barwach w eliminacjach do mistrzostw Europy juniorek i w ostatnim tygodniu trenowały z kadrą w Sosnowcu.
- Nie jedziemy, aby tylko zaliczyć mecz. Co prawda w ostatnich dniach trenowaliśmy przede wszystkim pod kątem pewnych elementów, które chcemy wykorzystać w grze o utrzymanie, ale mecz z Aluprofem też jest dla mnie ważny. To będzie test odwagi dla naszych siatkarek. Przekonamy się, które chcą walczyć, a na które trudno będzie liczyć także w kolejnych meczach - ocenia trener Kramek.
Niespodzianką jest w pewnym stopniu skład Gedanii. Szkoleniowiec zdecydował się przystąpić do rywalizacji z zaledwie jedną rozgrywającą, gdyż w domu została Aleksandra Pasznik. Także po raz pierwszy poza drużyną jest Anna Łozowska, która w spokoju i z rodziną będzie mogła przygotować się do 17. rocznicy urodzin. Natomiast po przerwie wróciła do drużyny inna środkowa, Małgorzata Łysiak.
Dziesiątka na Bielsko:
rozgrywająca: Małgorzata Jeromin
skrzydłowe: Natalia Kurnikowska, Małgorzata Plebanek, Małgorzata Lizińczyk, Justyna Sachmacińska, Joanna Kocemba
środkowe: Aleksandra Szymańska, Justyna Łukasik, Małgorzata Łysiak
libero: Marta Siwka
Równie ważne jak mecz w Bielsku, a może nawet ważniejsze będzie dla Gedanii rywalizacja o uniknięcie 9. miejsca. Cztery drużyny mieszczą się obecnie w przedziale jednego punktu. Rywalem naszego zespołu będzie najsłabszy team z następującej czwórki: GCB Centrostal Bydgoszcz, Stal Mielec, Impel Gwardia Wrocław i Pronar Zeto Astwa AZS Białystok.
Przypomnijmy, że o kolejności decyduje w pierwszej kolejności liczba punktów, a następnie stosunek setów, czyli iloraz zdobytych do straconych. Z powyższych drużyn w ostatniej kolejce w najtrudniejszej teoretycznie sytuacji jest Stal, którą czeka wyjazdowy mecz do Muszyny. Z drugiej strony mistrzynie Polski już są pewne drugiej lokaty, a zatem to dla nich starcie o pietruszkę.
Największy komfort mają GCB Centrostal i Impel Gwardia. Te drużyny zmierzą się w bezpośrednim meczu w Bydgoszczy. Ta która z nich wygra, awansuje do play-off bez konieczności oglądania się na wyniki innych drużyn. Jednak przegrany tej konfrontacji, tym bardziej jeśli przegra 0:3, może spaść na dziewiąte miejsce.
Póki co spod kreski atakować będzie Pronar Zeto Astwa AZS. Drużynę z Białegostoku czeka wyjazd do Piły, która już jest pewna utrzymania. Tym samym przyjezdne nie są bez szans na zdobycz punktową i to kto wie, czy nie na wagę play-off.
- W ostatnich kolejkach padają tak zadziwiające wyniki, że nawet nie będę próbować, kto z kim wygra w sobotę, a tym bardziej, kogo będziemy mieć w rywalizacji w play-out. Z mojego punktu widzenia dobrze byłoby, abyśmy uniknęli gier ze Stalą. Mielec bardzo dobrze zagrywa, a ponadto gra bardzo dobrze szczególnie u siebie. Optymalnym rywalem na podjęcie walki wydaje się być Pronar, choć i Gwardia po serii porażek może mieć kłopoty, ale wydaje mi się, że ta drużyna jest w każdej chwili się pozbierać - ocenia trener Kramek.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.