fot. Wojciech Stróżyk / KFP
Przed rundą wiosenną nie było w Lechii oficjalnej prezentacji drużyny. Tym razem kibice będą mieli okazję spotkać się z piłkarzami po... mszy świętej. W środę o godzinie 18.00 w Kościele Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku Oliwie przy ul. Polanki 131 odbędzie się eucharystia, której przewodniczyć będzie metropolita gdański, arcybiskup Sławoj Leszek Głódź
.Klub podjął nietypowe przedsięwzięcia przed inauguracją piłkarskiej wiosny w Gdańsku (sobotą, godzina 17.00). Działania promocyjne zdecydowanie wykraczają poza środowisko sportowe. Od poniedziałku trwa "Biało-Zielony tydzień w Radiu Eska".
Codziennie od godziny 8.00 do 9.00 w audycji uczestniczy jeden z podopiecznych Tomasza Kafarskiego. Kolejno swoich sił przed mikrofonem próbowali bądź będą próbować: Peter Ćvirik, Łukasz Surma, Paweł Buzała, Jakub Zabłocki i Karol Piątek. Podczas piątkowej audycji do rozlosowania będzie też karnet na rundę wiosenną. Na razie sprzedano około trzech tysięcy tego typu abonamentów.
Pojedyncze wejściówki na mecz z Polonią można kupować od poniedziałku w stadionowych kasach w dni powszechnie od 10.00 do 18.00, a w sobotę od 10.00 do 16.00. Ceny kształtują się następująco: 10 zł - sektor ulgowy; 20 zł - sektor "Zegar"; 30 zł - sektor "Prosta"; 40 zł - sektor "Trybuna Skrajna". W dniu meczu ceny poszczególnych wejściówek rosną o 10 zł. Na sektory Trybuna Centralna i VIP nie można zakupić pojedynczych biletów, a jedynie karnety.
Dziś kibice będą mogli spotkać się z piłkarzami. Taką możliwość przewidziano po - jak to określa klub - "Duchowym wsparciu dla Lechii". Dzisiaj o 18.00 w Kościele Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku Oliwie przy ul. Polanki 131 odbędzie się msza pod przewodnictwem arcybiskupa Sławoja-Głódzia, w której wezmą udział piłkarze, trenerzy i pracownicy klubu, na którą również zaproszeni zostali kibice biało-zielonych.
Jednak najlepszych wsparciem i promocją dla klubu będzie dobra gra Lechii w sobotnim meczu z Polonią Warszawa. Najbliższe dni są nastawione na poszukiwanie skuteczności, która była piętą achillesową w Wodzisławiu.
- W meczu z Odrą mieliśmy co najmniej trzy sytuacje, które powinny skończyć się golami. Mam tutaj na myśli okazje Pietrowskiego, Surmy i Buzały, ale tą z drugiej połowy. Poza skutecznością do jakości gry napastników nie mam zastrzeżeń. Zmiany w składzie mogą być w sobotę i to po jednej w każdej formacji, choć też nie muszą - mówi Tomasz Kafarski, szkoleniowiec Lechii.
W obronie znów trwa walka na lewej obronie między Rafałem Kosznikiem, a Arkadiuszem Mysoną. Za tym drugim może tym razem przemawiać przeciętny występ rywala w Wodzisławiu oraz to, że popularny "Mejson" strzelił zwycięskiego gola jesienią w Warszawie.
W drugiej linii zwolniło się miejsce po Pawle Nowaku, który musi pauzować za cztery żółte kartki. Jeśli wśród pomocników utrzymana zostanie hierarchia z poprzedniego tygodnia, to powinni zagrać Łukasz Surma, Olegsa Laizans i Marcin Pietrowski, a do "18" może wrócić Karol Piątek. Jednak nie możemy również zapominać o aspiracjach do gry Marcina Kaczmarka, Macieja Rogalskiego, czy Marko Bajicia.
Możliwe jest też ustawienie drużyny jeszcze bardziej ofensywnie niż w Wodzisławiu i wycofanie do drugiej linii jednego z napastników, na przykład Piotra Wiśniewskiego. Wówczas w ataku obok Tomasza Dawidowskiego i Pawła Buzały mógłby zagrać Ivans Lukjanovs, który dał bardzo dobrą zmianę na inaugurację wiosny.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.