wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Barcelona rozbiła Asseco Prokom

Tylko kilka minut dobrej gry mistrzów Polski

Asseco Prokom Gdynia

Jerrel Blassingame

fot. Piotr Pędziszewski / trojmiasto.pl

Jerrel Blassingame

Koszykarze Asseco Prokomu pojechali do Hiszpanii na euroligowy mecz z jedną z najbardziej utytułowanych drużyn Europy - FC Regal Barcelona, aby powalczyć o niespodziankę. Okazało się, że mistrzów Polski stać było tylko na kilka minut dobrej gry, a w drugiej kwarcie wyszli na chwilowe prowadzenie. Ostatecznie Katalończycy wygrali zdecydowanie 88:61 (23:18, 24:18, 17:10, 24:15).



BARCELONA: Lorbek 20, Navarro 14, Huertas 11, Eidson 10, Perović 9 - Mickeal 10, Ndong 9, Vazquez 3, Ingles 2, Rabaseda 0, Perez 0, Sada 0.

ASSECO PROKOM: Gee 10, Motiejunas 9, Łapeta 9, Zamojski 8, Blassingame 7 - Lafayette 15, Seweryn 3, Dmitriew 0, Frasunkiewicz 0, Szczotka 0, Hrycaniuk 0.

kibice oceniają



Już w pierwszej akcji meczu punkty zdobył Erazm Lorbek, wyrównał Jerel Blassingame, jednak gospodarze odpowiedzieli dwoma szybkimi akcjami i było już 7:2 dla Barcelony. W 3 minucie goście zdołali zbliżyć się do Barcelony na odległość 2 "oczek" (10:8) ale kolejny zryw ekipy hiszpańskiej dał im prowadzenie w 5 minucie 16:8.

W kolejnych kilkudziesięciu sekundach obydwie drużyny nastawiły się na grę defensywną stąd wynik ani drgnął, dopiero Blassingame w 7 minucie trafił jednego wolnego i było 16:9 dla Barcelony.

W 9 minucie zakończyła się niestety passa kolejnych trafionych rzutów wolnych w meczach Euroligi Adama Hrycaniuka. Gdyński center nie trafił dwóch rzutów osobistych i jego rekord zakończył się na 13 kolejnych celnych próbach. Gospodarze prowadzili wówczas już 20:9 jednak w następnych akcjach najpierw Blassingame świetnie dograł pod kosz do Adama Łapety a później wykorzystał dwa wolne i było już tylko 20:15 dla Barcelony.

Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 23:18.

Gdynianie bardzo skutecznie rozpoczęli drugą część meczu. Wprawdzie najpierw Kosta Perović podwyższył na 25:18 ale później najpierw trafił Donatas Motiejunas, za chwilę "za łuku" poprawił Łukasz Seweryn aż wreszcie wsadem zakończył akcję Alonzo Gee i w 13 minucie był remis 25:25.

W 15 minucie znów do remisu doprowadził Gee a po minucie Oliver Lafayette trafił zza łuku i Asseco Prokom wyszło na prowadzenie 30:28. Później było jeszcze 33:30 dla gdynian, którzy później popełnili proste błędy w defensywie, gospodarze odzyskali prowadzenie 35:33 i trener Tomas Pacesas wziął czas.

Niestety przerwa w grze nie poskutkowała, Barcelona nadal była skuteczniejsza a we własnym polu 3 sekund aktywnie broniła uniemożliwiając gdynianom zdobycie punktów. Po trójce Juana Carlosa Navarro w 18 minucie było 41:34 dla gospodarzy a po kolejnym trafieniu Lorbeka 43:34. Szkoleniowiec gdynian musiał wziąć kolejny czas.

Niestety przewaga gospodarzy po kolejnych akcjach rosła nadal, dopiero na 2 sekundy przed końcem pierwszej połowy niemoc rzutową Asseco Prokomu przerwał Adam Łapeta. Po 20 minutach gospodarze wygrywali 47:36.

Na początku drugiej połowy gdynianie poprawili nieco defensywę ale w ataku byli niezwykle nieskuteczni w efekcie wy bronione przez nich akcje gospodarzy nie przyczyniły się do zmniejszenia różnicy. W 23 minucie było 51:38 dla gospodarzy.

W kolejnych minutach Barcelona zaczęła już całkowicie kontrolować wydarzenia na parkiecie, gdynianom wychodziły tylko pojedyncze akcje. Gospodarze, którzy grali ze skutecznością rzutów za 2 punkty powyżej 60 procent wyszli na prowadzenie 58:42 w 28 minucie.

Gospodarze długo utrzymywali właśnie 16-punktowe prowadzenie. Na początku ostatniej minuty trzeciej kwarty gdynianie na chwilę doprowadzili do stanu 60:46 ale szybko dwoma celnymi wolnymi odpowiedział Bonifacy Ndong i znów było "+16" dla gospodarzy. Ostatecznie po trzech kwartach Katalończycy prowadzili 64:46.

Po pierwszych akcjach ostatniej odsłony gdynianom udało się zniwelować straty do 15 punktów ale niestety nie potrafili oni utrzymać tej tendencji na dłużej. W 34 minucie było 70:53 dla gospodarzy.

Tym razem gospodarze nie zatrzymali się na kilkunastopunktowym prowadzeniu. Przy bardzo słabej w tym momencie defensywie gości w 35 minucie wyszli na prowadzenie 76:53. Wówczas trener Asseco Prokomu poprosił o czas.

W 37 minucie doszło na parkiecie w Barcelonie do niebezpiecznej sytuacji, po starciu z Ndongiem na parkiet upadł Adam Łapeta, który uderzył o podłoże plecami i głową. Gdyński center z trudem, w towarzystwie fizjoterapeuty opuścił plac gry, na ławce głowę obłożono mu lodem.

Na niespełna 2 minuty przed końcem gry Barcelona wyszła na prowadzenie 86:58, wówczas jednak celną "trójką" popisał się Donatas Motiejunas. Ostatecznie dwukrotni mistrzowie Euroligi z Barcelony pokonali gdynian 88:61.

W pozostałych meczach 2 kolejki rozgrywek Grupy D Euroligi: Montepaschi Siena - Union Olimpija Lublana 79:57 (26:4, 12:25, 23:11, 18:17), Galatasaray Stambuł - UNIKS Kazań 64:68 (21:12, 14:16, 15:17, 14:23).

Tabela Grupy D
(kolejno: mecze, zwycięstwa, porażki, bilans, pkt)
1.Barcelona 2 2 0 174:125 4
2.Montepaschi 2 2 0 158:128 4
3.UNIKS Kazań 2 1 1 139:143 3
4.Galatasaray 2 1 1 140:140 3
5.Asseco Prokom 2 0 2 133:164 2
6.Union Olimpija2 0 2 121:165 2

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 82)

zgłoś do moderacji opinię 3952188 2011-10-27 20:52

prokom trefl! prokom trefl!

pavlo

popieram opinię 14 / nie zgadzam się 18
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3952189 2011-10-27 20:53 Niespodzianką będzie -30 (1)

Blitz

popieram opinię 11 / nie zgadzam się 7

zgłoś do moderacji opinię 3952194 2011-10-27 21:02 nie aż tak Kotwica nie dowali Treflowi

wystarczy -1 w ostatniej minucie!

cn

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 10

zgłoś do moderacji opinię 3952190 2011-10-27 20:57 Barcelona!~!~!

miazga z apg!!!

CWKS REDA

popieram opinię 21 / nie zgadzam się 17

zgłoś do moderacji opinię 3952191 2011-10-27 20:58 APG tylko zwycięstwo mój ukochany klubie!!!!!

CWKS REDA

popieram opinię 12 / nie zgadzam się 16

zgłoś do moderacji opinię 3952192 2011-10-27 20:59 niech wygra sport przez wielkie S

do boju APG!!!

CWKS REDA

popieram opinię 11 / nie zgadzam się 14

zgłoś do moderacji opinię 3952193 2011-10-27 21:00 cały Sopot z Prokomem!

TS

popieram opinię 26 / nie zgadzam się 23
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3952195 2011-10-27 21:02 Cała Polska za Barceloną!!! (1)

jazda z klubikiem i kupczeniem rozgrywakami!!!

SOPOT = ANTYapg

popieram opinię 37 / nie zgadzam się 23

zgłoś do moderacji opinię 3952196 2011-10-27 21:03 od kiedy to Żabianka i Kamienny Potok to cała Polska?

popieram opinię 12 / nie zgadzam się 14

zgłoś do moderacji opinię 3952197 2011-10-27 21:03

kiedy składamy protest??

APG TRADYCJA OD 1550 ROKU

popieram opinię 19 / nie zgadzam się 14
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3952198 2011-10-27 21:04 kibice Trefla hajtują net (2)

kibice APG oglądają Canal+:)

popieram opinię 18 / nie zgadzam się 16
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3952247 2011-10-27 22:38 Brawo.. (1)

Dobrze, że zwolnili APG z TBL to chociaż dostają kupczyki mniej w pupę!!!-27 pkt to nie tragedia....;-)A w ogóle coś już wygrali w tych swoich ligach?Pasztesas won z tego kraju!

Lukaspower

popieram opinię 10 / nie zgadzam się 6

zgłoś do moderacji opinię 3952252 2011-10-27 23:33 TREFL!!!!

Brawo!!!Zdrastwujtie Lukas.

Aleksandier.

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 5
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3952199 2011-10-27 21:05 I kwarta ok!!! (1)

browar za porażkę APG!

TS

popieram opinię 16 / nie zgadzam się 13

zgłoś do moderacji opinię 3952220 2011-10-27 21:33 i kto tu jest zdrajcą?

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 5

dodaj swoją opinię