fot. Krzysztof Mystkowski/KFP
Asseco Prokom Gdynia - Unicaja Malaga. Nz. od lewej Joel Freeland (Unicaja), Piotr Szczotka (Asseco), Omar Cook (Unicaja), David Logan (Asseco) i Adam Hrycaniuk (Asseco).
Koszykarzom Asseco Prokom najwyraźniej coraz trudniej mobilizować się do meczów, od których wyniku praktycznie nic nie zależy. Tak było dzisiaj, bo awans do Elite 8 został wywalczony już przed tygodniem. Gdynianie przegrali u siebie z Unicają Malaga 63:82 (21:20, 18:19, 16:23, 8:20). Tym samym kiepsko wypadł jubileusz związany z setnym meczem trójmiejskiej drużyny w męskiej Eurolidze. Po spotkaniu Tomas Pacesas przeprosił kibiców, którym zafundowano też... tort i sztuczne ognie.
.ASSECO PROKOM: Logan 10, Jagla 8, Harrington 5, Szcotka 0, Hrycaniuk 0 - Varda 16, Burrell 11, Woods 10, Ewing 3, Łapeta 0, Zamojski 0.
UNICAJA: Jimenez 13, Cook 11, Archibald 9, Welsch 5, Gomis 0 - Freeland 17, Rodriguez 15, Dowdell 7, Printezis 3, Blanco 2.
kibice oceniają
Adam Hrycaniuk - 3.7
Adam Łapeta - 2.8
Przemysław Zamojski - 2.8
Po serii zaskakujących porażek w PLK i Pucharze Polski, które najczęściej tłumaczono oszczędzaniem sił na rozgrywki Euroligi, przyszła i tutaj wysoka przegrana na własnym parkiecie. Co prawda już wiadomo, że będzie Elite 8 i mecze z Olympiakosem Pireus o Final Four, ale po raz kolejny kibice trzymający kciuki za podopiecznych Tomasa Pacesasa mogą odczuwać zawód.
Już początek spotkania rodził obawy. Szkoleniowiec gospodarzy desygnował do gry eksperymentalną piątkę, m.in. z Piotrem Szczotką i Lorinzą Harringtonem. To właśnie nominalny rezerwowy rozgrywający mistrzów Polski zdobył pierwsze punkty w meczu.
Za moment jednak za trzy trafił Carlos Jimenez, a Szkot Robert Archibald zdobył następnie 4 punkty z rzędu i goście prowadzili już 7:3. Dopiero w 5. minucie po "trójce" Davida Logana gospodarze wyrównali na 9:9. Kapitan gdyńskiego zespołu i reprezentant Polski wyprowadził gospodarzy na prowadzenie w 7. min. 13:11, które jednak nie trwało długo.
Trener gdynian dopiero w 7. minucie zdecydował się wprowadzić na parkiet Qyntela Woodsa i Ratko Vardę. Obydwaj ci koszykarze jednak niemal natychmiast zdobyli punkty i w 8 minucie było 17:15 dla gospodarzy. Serb właśnie ustalił wynik pierwszej kwarty na 21:20 dla Asseco Prokomu.
Varda zdobył pierwsze punkty po przerwie po bardzo dobrej asyście Woodsa. Gdynianie w pierwszych minutach tej części gry zdecydowanie rządzili na bronionej tablicy, gubili jednak piłkę w ataku i zamiast wyraźnie prowadzić pozwolili rywalom na odrobienie strat i wyjście na prowadzenie (25:23 w 13 min.). Znów straty niwelować musiał Varda po kilkudziesięciu sekundach.
Obydwa zespoły w połowie drugiej kwarty miały problemy ze skutecznością. na szczęście jednak dla gospodarzy Jan Hendrik Jagla w 16 minucie trafił dwie trójki i gdynianie prowadzili 31:29. Na 6 punktów Niemca pięcioma odpowiedział Jimenez i goście w 18 min. objęli prowadzenie 34:31.
Gdynianom udało się doprowadzić do remisu 39:39. Choć w ostatniej akcji pierwszej połowy David Logan długo rozgrywał piłkę a Daniel Ewing miał czystą pozycję to jednak nie udało mu się umieścić piłki w koszu i pierwsza połowa zakończyła się remisem (39:39).
Po 20. minutach gry najwięcej punktów w ekipie gdyńskiej miał Ratko Varda 13 zaś Logan i Jagla zdobyli po 8 punktów. W zespole z Hiszpanii 13 punktów zdobył Freeland.
Drugą połowę punktami otworzył, a jakże, Varda, później swoje "trzy grosze" dołożył inny as Asseco Prokomu - Qyntel Woods a w 23 minucie po przechwycie akcję punktami zakończył Ronnie Burrell Gdynianie wyszli wówczas na prowadzenie 46:39.
Koszykarzom Unicaji kilkadziesiąt sekund zajęło tylko odrabianie strat i po "trójce" Georgiosa Printezisa gospodarze prowadzili tylko 46:45. Hiszpanie chyba musieli dotrzeć do zapisu meczu Asseco Prokomu z Polpharmą, gdyż raz po raz nękali gospodarzy rzutami zza lini 6,25. Po takich trafieniach Rodrigueza i Cooka w 25 minucie było 51:46 dla gości.
Gospodarzom znów długo zajęło odrabianie strat, dopiero w 29 minucie dokonał tego Ewing po rzucie za trzy punkty (55:55: ale znów goście odpowiedzieli "trójką", już dziesiątą w meczu, trafił zaś Omar Cook.
Ostatecznie po 30 minutach meczu gdynianie przegrywali 55:62.
Ostatnią odsłonę znów punktami otworzył Varda, jednak goście byli o wiele skuteczniejsi od mistrzów Polski. Zdobywali kolejne punkty i w 33. minucie prowadzili już 66:57. Kiedy nie wychodziły im rzuty zza linii 6,25 skracali dystans i trafiali za dwa. Gdynianie mieli za duże "dziury" w obronie by powstrzymać Unicaję.
Gospodarze w ostatnich minutach meczu grali niezwykle nieskutecznie i z każdym oddanym niecelnym rzutem rosły w nich wątpliwości co do rozstrzygnięcia rywalizacji na swoją korzyść. W 37 minucie gdynianie przegrywali już 60:73.
Na około 100 sekund przed końcem gry Unicaja wyrównała bilans dwumeczu z Asseco Prokomem, po dwunastej "trójce" było 80:60 dla koszykarzy z Hiszpanii, czyli dokładnie taki sam wynik, jakim gdynianie zwyciężyli w Hiszpanii.
W ostatnich sekundach dwa rzuty wolne wykorzystał Jiri Welsch i było 82:60 dla Unicaji. Humory koszykarzom z Gdyni i ich kibicom poprawił równo z ostatnią syreną Burrell, trafiając za trzy na pożegnanie z TOP-16. Potem publiczności nastroje osłodzono, serwując... tort. Były też sztuczne ognie, oczywiście na cześć awansu do Elite 8.
- Ta porażka mnie boli. Przepraszam wszystkich kibiców za drugą połowę, a zwłaszcza za ostatnie 15 minut, w których całkowicie się poddaliśmy i oddaliśmy ten mecz bez walki. Rywale zagrali na serio i w dodatku niemalże wszystko im wychodziło, ale nie mam żadnego wytłumaczenia dla naszej fatalnej postawy. W takiej dyspozycji lepiej w ogóle nie jechać do Aten. Musimy obejrzeć to spotkanie jeszcze raz i wyciągnąć z niego wnioski - przyznał trener Pacesas.
W środowym meczu Grupy G CSKA Moskwa pokonało Żalgiris Kowno 84:71 (15:14, 23:17, 29:20, 17:20)
Końcowa tabela grupy G:
kolejno: mecze, zwycięstwa, porażki, bilans, punkty:
1. CSKA Moskwa 6 5 1 496:448 11
2. Asseco Prokom Gdynia 6 3 3 466:450 9
3. Unicaja Malaga 6 2 4 450:452 8
4. Żalgiris Kowno 6 2 4 449:509 8




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.