wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Vistal Łączpol przegrywa w półfinale 1-2

W niedzielę mecz o podtrzymanie nadziei na złoto

Vistal Łączpol

fot. Piotr Pędziszewski / trojmiasto.pl

Fatalna skuteczność, zwłaszcza w ostatnim kwadransie gry zadecydowała o porażce szczypiornistek Vistalu Łaczpolu w trzecim meczu półfinałowym z SPR AZS-Pol. Gdynianki przegrały w Lublinie 26:29 (17:19) i w rywalizacji do trzech zwycięstw przegrywają 1-2. Poniżej zapis bezpośredniej relacji, którą przeprowadziliśmy z tego pojedynku. W niedzielę o godzinie 17.00 również na parkiecie rywalek podopieczne Jerzego Cieplińskiego rozegrają mecz numer cztery. Muszą wygrać, aby utrzymać się w walce o złoto.



SPR: Jurkowska, Baranowska - Wojtas 7, Repelewska 6, Puchacz 4, Marzec 4, Mihdaliova 3, Danielczuk 3, Kucińska 1, Wilczek 1, Majerek 0.

VISTAL ŁĄCZPOL: Sadowska, Mikszto - Szwed 6, Białek 4, Kobzar 3, Duran 3, Sulżycka 3, Koniuszaniec 3, Głowińska 1, Kulwińska 1, Mateescu 1, Lazar 1, Jędrzejczyk 0, Lipska 0.

kibice oceniają



Wynik meczu otworzyła Alina Wojtas, gdynianki odpowiedziały niecelnymi rzutami. W 3 min. gry pierwszą bramkę dla Vistalu zdobyła Katarzyna Koniuszaniec (2:1 dla SPR-u).

Po dwóch trafieniach Izabeli Puchacz gospodynie wyszły na prowadzenie 4:2 w 6. minucie gry. SPR było częściej w posiadaniu piłki gdynianki nastawiały się w pierwszych minutach gry głównie na kontry.

W ekipie lubelskiej bardzo dobrą partię na początku meczu rozgrywała bramkarka Justyna Jurkowska, która spisywała się lepiej od jej vis a vis - Małgorzaty Sadowskiej.

W 10. minucie jednak to Sadowska powstrzymała gospodynie od dalszego budowania przewagi, broniąc karnego Alesii Mihdaliowej. Ta sama zawodniczka jednak po kilkudziesięciu sekundach trafiła z gry i było 8:4 dla SPR Lublin.

Po kolejnym trafieniu Wojtas, w 12. minucie było już 9:4 dla gospodyń. Gdynianki nie mogły znaleźć sposobu na defensywę SPR. Gospodynie rozbijały skutecznie ich ataki. W 14 minucie po trafieniu Mihdaliowej było już 10:5 dla lublinianek.

Gdynianki nie zdołały w 16 minucie wykorzystać nawet dwóch karnych z rzędu. Tymczasem Kristina Repelewska po rzucie z drugiej linii wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 12:6.

Ponadto w 19 minucie boisko z powodu urazu musiała opuścić Patrycja Kulwińska, tymcasem Edyta Danielczuk zdobyła 14 bramkę dla gospodyń (14:6). Gdynianki zaczęły nieco odrabiać straty i w 24 min. było 14:10 dla SPR-u.

W 25 minucie po szybkiej kontrze Vistalu Łączpolu Karolina Sulżycka zdobyła jedenastą bramkę dla swojej ekipy i trener gosodyń wziął czas aby powstrzymać Vistal przed dalszą pogonią.

Przerwa w grze przydała się lubliniankom gdyż po powrocie na parkiet Repelewska zdobyła bramkę na 15:11. W odpowiedzi jednak Agnieszka Białek i Karolina Szwed doprowadzają do stanu 15:13 dla SPR.

W 28 minucie gdynianki straciły szansę na zdobycie bramki kontaktowej. Patrycja Mikszto fatalnie uruchomiła kontrę posyłając piłkę w aut. W odpowiedzi SPR trafiło na 18:15.

W ostatnich sekundach pierwszej połowy trwała walka bramka za bramkę i ostatecznie o 30 min. gry było 19:17 dla SPR.

Druga połowa rozpoczęła się od prowadzenia gdynianek 3:0. Niespełna minuta wystarczyła aby po rzucie Szwed ekipa gości doprowadziła do remisu (19:19) zaś kilkadziesiąt sekund później Sulżycka wyprowadziła Vistal Łączpol na pierwsze prowadzenie w meczu (20:19).

Po kolejnym golu Sulżyckiej gdynianki wyszły na prowadzenie 21:19, jednak za chwilę grając w przewadze straciły 20. bramkę, a w 36 min. Małgorzata Kucińska doprowadziła do remisu (21:21).

W 38 minucie Mihdaliowa odzyskała prowadzenie dla gospodyń (22:21). W 40 minucie Szwed trafiła w poprzeczkę jednak piłka odbiła się od pleców lubelskiej bramkarki i wpadła do siatki (23:23). Remis nie trwał jednak zbyt długo gdyż po raz kolejny z drugiej linii trafiła Wojtas (24:23 dla SPR).

Gdynianki nieco zbyt szybko a przez to chaotycznie chciały ponownie wyjść na prowadzenie. Efektem tego były błędy w wyprowadzaniu piłki i rzuty z nieprzygotowanych pozycji. Na to tylko czekały lublinianki i w 44 min. było 25:23 dla gospodyń.

Tymczasem gdynainki nie dość, że grały chaotycznie w ataku to jeszcze popełniały błędy w defensywie. Zostawiały zbyt wiele wolnej przestrzeni gospodyniom pod własną bramką i w 47 min. było 27:23 dla SPR-u. Przy stanie 28:23 dla lublinianek trener Jerzy Ciepliński poprosił o czas.

Niestety, przerwa w grze nie pomogła gdyniankom. Nadal popełniały zbyt dużo błędów w ataku aby myśleć o odrobieniu choć części strat. Gdynianki nie trafiały z gry nawet grając w liczebnej przewadze. Dopiero Sabina Kobzar z karnego rzuciła na 28:24.

Po drugim celnym karnym Kobzar zrobiło się 28:25. Niestety, Ukrainka trzeciej próby z siedmiu metrów nie zamieniła już na bramkę. W chwilę później Szwed trafiła w słupek, jednak Sadowska powstrzymała kontrę lublinianek.

Gdynianki doprowadziły do stanu 28:25 i nie mogły rzucić kolejnej bramki, myliły się przy rzutach bądź świetnie spisywała się w bramce Jurkowska. W 58 minucie Jurkowska ponownie wybroniła rzut Szwed i na nieco ponad 2 minuty przed końcem meczu utrzymywało się prowadzenie gospodyń 28:25.

Żadnej z ekip nie udawało się zdobyć bramki z gry, gdynianki w ostatnich sekundach wysoko ustawiły obronę jednak po przejęciu piłki odbijały się od szczelnej obrony gospodyń.

Dopiero na 8 sekund przed końcem gry gdyniankom udało się zdobyć 26 bramkę. Ostatecznie po celnym rzucie karnym SPR-u oddanym już po czasie gry lublinianki wygrały 29:26 i wyszły na prowadzenie 2-1 w półfinałowej rywalizacji do trzech zwycięstw.

W finale są już szczypiornistki KGHM Metraco Zagłębie Lubin. W sobotę po raz trzeci pokonały one AZS Politechnikę Koszalińską, tym razem na parkiecie rywalek 28:21 (14:12).

ćwierćfinały
KGHM Metraco Zagłębie Lubin 2 AZS Politechnika Koszalińska 2 VISTAL ŁĄCZPOL GDYNIA 2 SPR AZS Lublin 2
KSS Kielce 0 Start Elbląg 1 Ruch Chorzów 0 Piotrcovia Piotrków Tryb. 1
półfinały
KGHM Metraco Zagłębie Lubin 3 VISTAL ŁĄCZPOL GDYNIA 1
AZS Politechnika Kosza 0 SPR AZS Lublin 2
finał
KGHM Metraco Zagłębie Lubin

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 44)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3435523 2011-04-09 20:10 niestety i tu bedzie porazka (1)

dzisiaj kiepski dzien trojmiejskiego sportu

popieram opinię 7 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 3435533 2011-04-09 22:05 Agnieszka...

Agnieszka Białek radzi na kole

Słoń

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 3435524 2011-04-09 20:19 ale jedzie Lublin

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3435525 2011-04-09 20:32 K...a znowu to samo!!!! (1)

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3435527 2011-04-09 21:04 Jak wygra Vistal

to zjem swój krawat

tadejos

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3435528 2011-04-09 21:05 Patrycja Mikszto (1)

hahahaha

Patka

popieram opinię 7 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3435529 2011-04-09 21:19 Tak!

Słabo gra ; /

Edmund

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 3435530 2011-04-09 21:56

Loża szyderców wkracza do akcji ?

Kibicuś

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 3435531 2011-04-09 22:02 Przez moment było miło

Ale cudu nie było

gog

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 3435532 2011-04-09 22:02 nie krytykowć tylko na meczach dopingować!!!!!!!!!!

jutro też jest dzień piąty mecz u nas najważniejszy jest doping i wiara w drużyne!!!

Słoń

popieram opinię 8 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 3435534 2011-04-09 22:10 do dzialaczy i trenera VLG pytanie...

Gdzie sa te wzmocnienia?co w tym zespole znacza rumunki?!!!w tym meczu laczpol gral bardzo okrojonym skladzie.... Why?l

handbalfun

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3435535 2011-04-09 22:10 (4)

No i co gdzie te wasze zachwalane Rumunki ,co wejście na parkiet to błąd, dobre to one są tylko na Tczew i Chorzów,przyczyniły się tylko do przegranej,nie dały żadnej dobrej zmiany ,w niczym nie pomogły, beznadzieja.Klub niech się wreszcie obudzi i sprowadzi tylko jedną naprawdę dobrą zawodniczkę, która w trudnych momentach postawi kropkę nad i, taką np: jak Bilenia w Koszalinie , przeciętniactwo w Gdyni niepotrzebne.

kibic

popieram opinię 10 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3435542 2011-04-10 09:07 (2)

I Bilenia nie będzie rzucać, jak będzie ciągle słyszeć: "nie rzucaj, odwróć". Czy ktoś z was rozmawiał z Rumunkami? One są przerażone, wiedzą że cofają się w rozwoju. Wbrew temu co widzicie, to profesjonalistki w każdym calu.

sun

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 5
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3435543 2011-04-10 09:13 (1)

Profesjonalistą to Ty Sun jesteś w pisaniu głupot.

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 4

zgłoś do moderacji opinię 3435546 2011-04-10 10:49

jasne

sun

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3435547 2011-04-10 10:58

Powiedz mi Sun , gdzie Ty widziałeś chociażby wczoraj u zawodniczek z Rumuni profesjonalizm, raczej powiedziałbym bezradnośc, dziewczyny w pewnym momencie doprowadzają do remisu, zaczynają wygrywac , wchodzi za Duran Matescu, robi pod rząd trzy , albo cztery faule w ataku, SPR odjeżdża, a przy takim zmęczeniu i klasowym zespole trudno drugi raz odrobic straty.

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3435536 2011-04-09 22:10

Żadna ekstraklasa , tylko PGNiG Superliga !!!

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 3

dodaj swoją opinię