Po raz drugi w historii żeńska drużyna piłkarek ręcznych z Trójmiasta ma szanse znaleźć się w półfinale Challenge Cup. Aby Vistal Łączpol powtórz sukces AZS AWFiS Gdańsk sprzed siedmiu lat, musi wygrać dwumecz z holenderską drużyną Bizztravel Dalfsen. W gdyńskim klubie nie szczędzono środków na właściwe przygotowania. Zespół został wzmocniony, a na pucharowy mecz poleci samolotem
.Po losowaniu było zadowolenie, bo trafiono jak się wydaje na najsłabszą drużynę z Europy Zachodniej, która została w stawce. Jednak jak się okazało niepotrzebnie obawiano się wyprawy na Islandię czy Ukrainę. Drużyny z tych państw zgodziły się bowiem rozegrać oba spotkania na terenie rywala. Można byłoby zatem powtórzyć manewr z 1/8 finału, kiedy to Vistal Łączpol wygrał oba mecze przed własną publicznością z HC Teramo 2002 Femminile 33:27 i 31:25. To jak na razie jedyne spotkania gdynianek w europejskich pucharach.
- Mamy dobre rozeznanie możliwości przeciwnika. Mamy kilka nagrań z meczu Holenderek. To zespół, który gra typową piłkę dla drużyn z tego kraju czy zespołów skandynawskich, a zatem opartą na szybkości i dynamice. Przede wszystkim w pierwszym meczu nie możemy dać sobie narzucić warunków gry Holenderek - ocenia trener Jerzy Ciepliński, który w 2003 roku awansował z gdańskimi akademiczkami, wśród których była m.in. Monika Stachowska, do półfinału Challenge Cup.
Bizztravel pokonał o wiele dłuższą drogę od naszego zespołu, aby znaleźć się w ćwierćfinałach. Holenderki, bo zespół składa się wyłącznie z zawodniczek tej nacji, mają za sobą już siedem pojedynków. Rywalizację rozpoczynały bowiem od pierwszej rundy, czyli rozgrywek grupowych.
Na tym etapie najpierw wygrały u siebie z macedońskim WHC Biseri 28:21 oraz na wyjeździe z ZRK Ilidza (Bośnia i Hercegowina) 33:25 i nawet porażka na wyjeździe z czeską Casta Sokol Pisek 26:30 nie odebrała awansu. Zresztą do dziś jest to jedyna przegrana tej drużyny w Challenge Cup.
W walce o 1/8 finału Bizztravel rozgromił dwukrotnie austriacki MGT BW Feldkirch 31:17 i 36:16, a w ostatniej rundzie jdwukrotnie pokonał turecki Kastamonu Türk Telekom 37:25 i 34:32.
Vistal Łączpol pierwsze spotkanie rozegra w najbliższą niedzielę o godzinie 15.30, a rewanż odbędzie się 20 marca o 15.00 w Gdyni. Do Holandia drużyna wyruszy w sobotę. Samolotem przeniesie się do Dortmundu, a następnie podróżować będzie autokarem. Podobnie też zorganizowany jest powrót. Z tą tylko różnicą, że tym razem drużyna poleci do Katowic, gdyż we wtorek jest zaplanowane spotkanie rewanżowe w ligowym play-off ze Zgodą Ruda Śląska.
- Z tymi obciążeniami, wynikającymi ze zwiększonej dawki meczów możemy się zmierzyć, bo klub postarał się o liczną kadrę. Nie wszystkie trenujące zawodniczki zmieszczą się w drużynie na wyjazd do Holandii. Oczywiście nowe piłkarki nadal zgrywają się z zespołem, ale już nie ma obaw, że gramy "gołą" siódemką, gdyż na ławce są wartościowe zmienniczki - zapewnia trener Ciepliński.
Pozostałe pary ćwierćfinałowe Challenge Cup:
Buxtehuder Sportverein (Niemcy) - Besancon Feminin (Francja) mecze 13 i 21 marca
VS Podatkova-Istil (Ukraina) - Frisch Auf Göppingen (Niemcy) 19 i 21 marca oba w Niemczech
Fram Rejkiawik (Islandia) - Metalurg Skopje (Macedonia) 13 i 14 marca oba w Macedonii.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.