fot. Monika Goldszmidt/Trojmiasto.pl
W sobotnim sparingu piłkarze biało-zielonych nie znaleźli drogi do bramki rywali. Na "zero" zagrali jednak również w obronie.
Bezbramkowym remisem zakończył się piąty tej zimy sparing Lechii Gdańsk. Podopieczni Pawła Janasa zremisowali w tureckiej Antalyi z rumuńską Vointą Sibiu. W barwach biało-zielonych zadebiutował Jakub Wilk. Piłkarz wypożyczony z Lecha Poznań w pierwszej połowie grał na lewej obronie, która to pozycja i tak była mocno obsadzona.
LECHIA: Małkowski (46 Buchalik) - Pietrowski (46 Deleu), Vućko (46 Bąk), Kożans (46 Janicki), Wilk (46 Andruskievicius) - Tuszyński (46 Wiśniewski), Bajić, Surma (46 Późniak), Nowak (46 Hajrapetjan), Lukjanovs (70 Nowak) - Tadić (46 Dawidowski).
Czternasty zespół rumuńskiej ekstraklasy okazał się dla gdańszczan godnym przeciwnikiem. Spotkanie nie obfitowało jednak w sytuacje podbramkowe, a gra toczyła się głównie w środku boiska. Rywale biało-zielonych mieli okazję na objęcie prowadzenia w drugiej połowie, ale dobrze spisał się w bramce Michał Buchalik. Natomiast stojącemu przed przerwą między słupkami Lechi Sebastianowi Małkowskiemu dopisało szczęście, bo strzał Mariusza Postolache trafił w słupek.
W sobotnim meczu zadebiutował Jakub Wilk, który dołączył do Lechii z Lecha Poznań (czytaj więcej). Nowy zawodnik zagrał na lewej obronie w pierwszej części spotkania. Po zmianie stron jego miejsce zajął Vytautas Andriuskievicius.
Przypomnijmy, że na tej pozycji może występować również Lewon Hajrapetjan. Tym samym lewa obrona, która w wielu drużynach jest piętą Achillesową, w Lechii jest bardzo mocno obsadzona. Już jesienią, aby pomieścić w składzie i Litwina, i Ormianina tego drugiego przesuwali do drugiej linii.
- Sobotni mecz był bardzo wyrównany, ale czysty. Było widać, że chłopaki dostali ostro w kość na wcześniejszych treningach. Po spotkaniu nikt nie zgłaszał jednak urazu - poinformował kierownik drużyny Jarosław Pajor.
Biało-zieloni nie mieli klarownych sytuacji strzeleckich w tym spotkaniu. Dość powiedzieć, że za najgroźniejszą akcję udaje się tę z 69. minuty, gdy Ivans Lukjanovs zagrał w pole karne do Piotra Wiśniewskiego, ale uderzenie tego ostatniego zostało zablokowane.
W sumie obaj trenerom zależało przede wszystkim na przetesowaniu jak największej liczby graczy. Rumuńska drużyna już po pół godzinie dokonała sześciu zmian. Natomiast Paweł Janas skorzystał z dwudziestu piłkarzy.
Na boisku nie pojawili się trenujący indywidualnie: Wojciech Pawłowski, Adam Duda, Maciej Kostrzewa i Mateusz Machaj. Ostatni sparing w Turcji lechiści rozegrają 2 lutego, a ich przeciwnikiem będzie ukraiński Zorja Ługańsk.
POZOSTAŁE SPARINGI LECHII - ZIMA 2012:
BILANS: 3 zwycięstwa - 2 remisy, bramki 6:2
14.01 (Niechorze) Flota Świnoujście 2:1 (1:0) przeczytaj relację
Bramki dla Lechii: Ivans Lukjanovs, Rafał Janicki
18.01 (Kołobrzeg) Kotwica Kołobrzeg 1:1 (0:0) przeczytaj relację
Bramka: Paweł Nowak
21.01 (Malbork) Olimpia Grudziądz 2:0 (1:0) przeczytaj relację
Bramki: Piotr Wiśniewski, Adam Duda
25.01 (Belek, Turcja) Universitatea Cluj (Rumunia) 1:0 (1:0) przeczytaj relację
Bramka: Josip Tadić 28
02.02 (Turcja) Zorja Ługańsk (Ukraina)
11.02 (Gdańsk?) Zawisza Bydgoszcz




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.