Odsłonięcie pod dachem Ergo Areny flagi upamiętniającej niedzielny sukces w Pucharze Polski zakończyło wtorkową fetę Trefla Sopot. Koszykarze żółto-czarnych wspólnie z kibicami świętowali wywalczenie pierwszego i jak wyrazili nadzieję, nie ostatniego w tym roku trofeum. Chwilę później wzięli się jednak ostro do pracy, bo już za kilka dni z pozycji lidera rozpoczną rywalizację w drugiej rundzie Tauron Basket Ligi.
Wywalczony w Zielonej Górze Puchar Polski (czytaj więcej), choć nie cieszy się wielką estymą, z pewnością stanowi nie tylko powód do radości dla koszykarzy i ich kibiców, ale przede wszystkim podkreśla dotychczasową dominację Trefla w rozgrywkach ligowych.
Żółto-czarni wygrali bowiem pierwszą część sezonu zasadniczego Tauron Basket Ligi zwyciężając 19 z 24 spotkań. Od czasu rozwodu z Asseco Prokomem to największe osiągnięcie sopocian. W dwóch poprzednich sezonach udawało im się zająć co najwyżej czwarte miejsce w krajowym czempionacie.
- Dziękuję wam za kontynuowanie tradycji Trefla - przemówił z podium w kierunku kibiców i działaczy koszykarz, który z sopockim klubem z przerwami związany jest od 1997 roku.
Okazji do wzajemnych podziękowań nie przegapili nie tylko najwierniejsi kibice. Na wtorkowej uroczystości w Ergo Arenie pojawił się prezydent Sopotu Jacek Karnowski, który wyraził nadzieję, że za kilka miesięcy będzie okazja do kolejnej celebracji, tym razem mistrzostwa Polski, a następnie wręczył zespołowi pamiątkowe medale.
Sopockim koszykarzom wizytę złożyli także siatkarze gdańskiego Lotosu Trefla, którzy akurat odbywali trening w hali przy Placu Dwóch Miast. "Chodźcie, trzeba pogratulować chłopakom!" - wołał do swoich podopiecznych trener Dariusz Luks.
Oprócz Trefla i Czarnych pozycje w czołowej szóstce, a właściwie w piątce wywalczyły także zespoły: PGE Turowa Zgorzelec, Anwilu Włocławek i Zastalu Zielona Góra. Stawkę uzupełnił lokalny rywal Trefla, ubiegłoroczny mistrz Polski Asseco Prokom Gdynia, który miejsce w tym etapie otrzymał "z urzędu". To właśnie pojedynki z byłymi już podopiecznymi Tomasa Pacesasa (czytaj więcej) najbardziej elektryzują trójmiejską publiczność.
- Zdajemy sobie sprawę, że Asseco ma teraz pewne problemy, ale nie skupiamy się na tym. Są jeszcze inne świetne zespoły, z którymi musimy się zmierzyć. Mamy jednak świadomość jak wiele dla kibiców znaczą spotkania z gdynianami - powiedział Karlis Muiznieks.
- Jestem trenerem i nie do mnie należy ocenianie, na ile mamy szanse zdetronizować Asseco Prokom. Mogę tylko powiedzieć, że wierzę w mój zespół i jestem przekonany, że możemy wspólnie jeszcze wiele zdziałać - dodał.
- Woda sodowa nam nie odbije. Puchar Polski to dla nas na pewno sukces, ale przede wszystkim przetarcie i próba sił przed kolejnym etapem w lidze. Teraz liczy się tylko najbliższy mecz - zapewnił obwodowy Łukasz Wiśniewski.
Trefl pierwsze spotkanie drugiej rundy zagra w niedzielę o godzinie 17.00 w Słupsku. W hali Gryfia Energa Czarni będą chcieli wziąć rewanż na sopocianach za porażkę w ćwierćfinale PP. Kolejny mecz żółto-czarni rozegrają już w Ergo Arenie 4 marca, kiedy gościć będą zespół Anwilu Włocławek.
Mecze Trefla Sopot w drugiej rundzie TBL:
26.02 (g. 17.00) Energa Czarni Słupsk - Trefl Sopot
04.03 (g. 17.15) Trefl Sopot - Anwil Włocławek
11.03 (g. 17.15) PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot
17.03 (g. 18.00) Trefl Sopot - Zastal Zielona Góra
24.03 (g. 17.45) Asseco Prokom Gdynia - Trefl Sopot
31.03 (g. 18.00) Trefl Sopot - Energa Czarni Słupsk
04.04 (g. 18.00) Anwil Włocławek - Trefl Sopot
07.04 (g. 17.15) Trefl Sopot - PGE Turów Zgorzelec
11.04 (g. 20.00) Zastal Zielona Góra - Trefl Sopot
15.04 Trefl Sopot - Asseco Prokom Gdynia




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.