fot. Maciej Bryksy / www.arkagdynia.info
Dotychczas kibice oglądali na nowym stadionie jedynie sparingi, tym razem będą mogli emocjonować się ligowym spotkaniem.
Po dwóch meczach w Gdyni przy pustych trybunach oraz wyjeździe do Wisły Kraków, gdzie też trzeba było grać bez kibiców, w piątek po raz pierwszy w ekstraklasie tej wiosny żółto-niebiescy wystąpią wreszcie przed publicznością. Oby to był ten dodatkowy bodziec, który sprawi, że gdynianie na stadionie przy ul. Górskiego zdobędą pierwsze gole i punkty. Początek pojedynku z Cracovią o godzinie 17.45.
.Po przegranej z Zagłębiem nastroje wśród żółto-niebieskich były minorowe, ale nie ma mowy o zniechęceniu. - Pracowaliśmy z zakładanymi wcześniej obciążeniami. Ten tydzień różnił się tylko tym od poprzednich, że nie było dnia wolnego, bo nie było na niego czasu - wyjaśniają trenerzy.
48 godzin po meczu, kiedy to gdynianie mieli zazwyczaj wolne, tym razem ćwiczyli w hali gimnastycznej, a następnie w ramach odnowy biologicznej relaksowali się w Aquaparku. - Bezpośrednio po meczu nie było zbyt dobrej atmosfery, ale w tej chwili wygląda to zdecydowanie lepiej. Jesteśmy gotowi grać z Cracovią o zwycięstwo - zapewnia kapitan zespołu, Bartosz Ława.
Od środy znów były piłkarskie treningi na Narodowym Stadionie Rugby, który póki co nie jest dla gdynian szczęśliwy. Na tym obiekcie w dwóch meczach w ekstraklasie gospodarze mają bilans bramkowy 0:5 i zero po stronie zdobyczy punktowych.
tabela po 20 kolejce
| 1 | Wisła Kraków | ||||||
| 2 | Lech Poznań | ||||||
| 3 | Legia Warszawa | ||||||
| 4 | Ruch Chorzów | ||||||
| 5 | GKS Bełchatów | ||||||
| 6 | LECHIA GDAŃSK | ||||||
| 7 | Polonia Bytom | ||||||
| 8 | Śląsk Wrocław | ||||||
| 9 | Cracovia | ||||||
| 10 | Korona Kielce | ||||||
| 11 | Zagłębie Lubin | ||||||
| 12 | Jagiellonia Białystok | ||||||
| 13 | ARKA GDYNIA | ||||||
| 14 | Odra Wodzisław | ||||||
| 15 | Piast Gliwice | ||||||
| 16 | Polonia Warszawa |
Tabela wprowadzona: 2010-03-14
W dodatku ta murawa okazała się pechowa w tym tygodniu dla dwóch młodych piłkarzy, którzy zapewne w piątek zagraliby w podstawowym składzie. Wojciechowi Wilczyńskiemu odnowił się uraz mięśnia dwugłowego. - Z tą kontuzją borykam się już od meczu z Wisłą. Dotychczas zaciskałem zęby i próbowałem grać i trenować. Jednak teraz ból jest zbyt mocny. Muszę mieć kilka dni przerwy - przyznał 20-latek, który właśnie dzisiaj obchodził rocznicę urodzin.
Jeszcze gorszą wiadomością jest uraz Mateusza Sieberta. Podstawowy stoper narzeka na bóle w kolanie i zamiast na dzisiejszy trening udał się na badanie USG. O tym czy będzie zdolny do gry przeciwko Cracovii, zdecyduje jutrzejszy ranek. Jeśli nie zagra, to do "18" pierwszy raz tej wiosny wejdzie Tomasz Sokołowski.
Natomiast w "11" naturalnym zmiennikiem Sieberta bądź Roberta Bednarka był jesienią Michał Płotka. Jednak zimą ten obrońca opuścił oba zgrupowania, poddał się operacji łąkotki w kolanie i dopiero od tygodnia trenuje z pełnym obciążeniem. - Chciałbym go najpierw sprawdzić w meczu Młodej Ekstraklasy - nie ukrywa Dariusz Pasieka, który najlepiej wie z jaką odpowiedzialnością wiąże się gra na stoperze, bo sam grał na tej pozycji w karierze piłkarskiej.
Jeśli zatem nie Płotka, a tym bardziej Piotr Robakowski, który jeszcze tydzień będzie odpoczywał po kontuzji, to zmiennikiem ewentualnym Sieberta może być tylko Dariusz Ulanowski. 39-latek, mimo że mierzy zaledwie 171 centymetrów, nie uchyla się od tej roli, choć w oficjalnym meczu żółto-niebieskich, jeśli już zdarzało mu się grać w obronie, to na lewej stronie.
Przy konieczność zmiany stopera zapewne szkoleniowiec powstrzyma się z innymi roszadami w formacji defensywnej, choć na przykład w bramce nadal trwa rywalizacja równorzędnych golkiperów Andrzeja Bledzewskiego i Norberta Witkowskiego.
- Pod uwagę biorę różne warianty ustawienia na mecz z Cracovią. jednak ci piłkarze, którzy dotychczas nie grali, muszą na treningach udowodnić, że są lepsi od tych, którzy byli w "11". Bo przecież nie wszystko było złe w tych przegranych meczach. Były sytuacje podbramkowe, a zabrakło ich poprawnego wykończenia. natomiast sami traciliśmy gole z powodu braku asekuracji, konsekwencji. Dlatego nie możemy od razu wszystkiego przekreślać, nad czym pracowaliśmy w ostatnich miesiącach i ustawiać od nowa - wyjaśnia nie bez racji trener Pasieka.
Stąd nie należy spodziewać się zmian w ataku, tym bardziej, że wciąż nie nadszedł z Turcji certyfikat Josepha Mawaye, a i FIFA nie spieszy się, aby z urzędu zatwierdzić Kameruńczyka do gry w Gdyni. Strzelać nadal mogą zatem Joel Tshibamba i Przemysław Trytko
- Już nawet nie chcę się zastanawiać, czy brakuje szczęścia, czy i umiejętności, bo może jak przestaniemy o tym cały czas mówić i się dodatkowo stresować, to gole znów zaczną wpadać - mówi ten drugi, który wciąż - z dorobkiem czterech bramek - jest najskuteczniejszy w Arce.
Na drobne kłopoty zdrowotne narzekał również Miroslav Bożok, ale z naszych obserwacji poczynionych na ostatnim treningu wynika, że Słowak znów zagra na lewym skrzydle, a zmiany będą na przeciwległej flance i w środku drugiej linii.
Trener Pasieka, po fiasku pomysłu, aby przekwalifikować na prawoskrzydłowego Lubomira Ljubenowa nosi się z zamiarem powrotu do ustawienia z jesieni. Wówczas na prawej stronie pomocy grał Marcin Budziński, a na środku Adrian Mrowiec. Ten ostatni wiosną nie zagrał jeszcze ani minuty, ale jeśli chcemy sprawdzić, czy warto go po tym sezonie wykupić z Kowna, to powinien grać i to bardzo dobrze.
Dziewiętnastka na Wisłę:
Bramkarze: Andrzej Bledzewski, Norbert Witkowski
Obrońcy: Łukasz Kowalski, Maciej Szmatiuk, Mateusz Siebert, Robert Bednarek, Dariusz Ulanowski, Tomasz Sokołowski
Pomocnicy: Marcin Budziński, Adrian Mrowiec, Bartosz Ława, Miroslav Bożok, Filip Burkhardt, Lubomir Ljubenow
Napastnicy: Joel Tshibamba, Przemysław Trytko, Stojko Sakaliew, Tadas Labukas, Paweł Czoska
Ku podniesienia współczynnika optymizmu odwołajmy się jeszcze do statystyk. Tylko pierwsze spotkanie tych drużyn w ekstraklasie wygrała Cracovia (1.10.2005 rok w Krakowie 2:1). W pięciu następnych pojedynkach Arka nie przegrała ani razu, a poza trzema remisami, dwukrotnie wygrała na własnym boisku. Ostatni mecz tych drużyn w Gdyni - 7 grudnia 2008 roku zakończył się wygraną żółto-niebieskich 2:1. Gole strzelali wówczas Zbigniew Zakrzewski i nadal kontuzjowany Marcin Wachowicz.
Kibicom przypominamy, że pojemność trybun na narodowym Stadionie Rugby wynosi około trzech tysięcy. Jeśli bilety nie rozejdą się w przedsprzedaży, to w kasie stadionu, w piątek będzie je można nabyć od godziny 15.30. Posiadacze karnetów z poprzedniej rundy zapłacą za wstęp 25, a pozostali 50 złotych.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.