wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Koszykarki Lotosu przegrały w Pradze

Zwycięstwo uciekło w końcówce

Lotos Gdynia

Geraldine Robert

fot. Piotr Pędziszewski / trojmiasto.pl

Geraldine Robert

Koszykarki Lotosu nie wywiozą z Pragi kompletu punktów. Od euroligowego zwycięstwa dzieliło je kilkadziesiąt sekund. Niestety, w końcówce meczu z ZVVZ USK gdyniankom zabrakło skuteczności, za to nie myliła się w rzutach zza łuku Eva Viteckova. Ostatecznie podopieczne Javiera Fort Puente przegrały na zakończenie pierwszej rundy rozgrywek na wyjeździe 77:82 (21:10, 15:17, 21:19, 20:26).



ZVVZ: Viteckova 24, Kulichova 11, Burgrova 8, Elhotova 8, Penicheiro 5 - Montanana 16, F.Eldebrink 8, Bartonova 2, E.Eldebrink 0.

LOTOS: Anderson 26, Robert 11, Henry 10, Żurowska 7, Jalcova 7 - Ajanović 12, Knezević 4, Ziętara 0.

kibice oceniają



Gdynianki efektownie otworzyły mecz w Hali Folimanka. Przez 4 pierwsze minuty gry trafiły 4 razy za 3 punkty, trzy takie rzuty były autorstwa Jolene Anderson i dzięki temu wyszły na prowadzenie 14:9. Niestety w kolejnych minutach spotkania trafiły zza linii 6,75 m. zaledwie raz a w końcówce to gospodynie popisywały się rzutami dystansowymi i to one zaważyły na wyniku spotkania. Czeszki poradziły sobie z rywalkami grając nawet bez swojej kontuzjowanej, podstawowej koszykarki DeLishy Milton - Jones.

Skuteczniejsza ekipa Lotosu powadziła przez większość czasu pierwszej kwarty. W 7 minucie było 17:14 dla gdynianek. Wówczas 4 punkty z rzędu zdobyła Eva Viteckova i prażanki objęły minimalne prowadzenie. Przez kilkadziesiąt sekund trwała walka kosz za kosz a tuż przed zakończeniem pierwszej części gry trafiła Ines Ajanović dając Lotosowi prowadzenie 21:20.

Początek drugiej odsłony również należał do ekipy z Gdyni, która wyszła na prowadzenie 25:22. Gospodynie wyrównały wykorzystując m.in. straty gdyńskich koszykarek. Zresztą w całym meczu gdynianki zgubiły aż 17 piłek.

W 13 minucie wzburzony kontrowersyjnymi decyzjami arbitrów, trener Javier Fort Puente głośno protestował przeciwko sędziowskiej interpretacji wydarzeń na boisku za co został ukarany dwoma pod rząd przewinieniami technicznymi. Musiał opuścić ławkę drużyny gdyńskiej a do końca meczu drużyną kierował II trener Jarosław Rynas.

Na linii rzutów wolnych stanęła Frida Eldebrink wykorzystała 4 rzuty wolne a po wznowieniu gry "dołożyła" jeszcze 2 punkty z półdystansu. ZVVZ objął prowadzenie 31:25 i ten "kapitał" punktowy pozwolił Czeszkom na utrzymywanie prowadzenia aż do połowy trzeciej kwarty.

Jeszcze w 18 minucie było 37:30 dla koszykarek z Pragi, jednak ostatnie dwie minuty pierwszej połowy Lotos wygrał 6:0 i po 20 minutach było tylko 37:36 dla gospodyń.

W trzeciej odsłonie, podobnie jak to miało miejsce przez większość czasu gry w pierwszej połowie, trwała walka kosz za kosz. Koszykarki z Pragi w 23 minucie prowadziły 43:42, jednak minutę później po punktach Justyny Żurowskiej było 43:44. Po kolejnej "trójce" Anderson - niestety jak się okazało ostatniej w meczu - było 49:46 dla Lotosu a ostatecznie po 30 minutach gry było 57:56 dla gdynianek.

Takie minimalne prowadzenie zespołu z Gdyni utrzymywało się do ostatnich minut meczu. Na 155 sekund przed końcem meczu na 71:71 wyrównała Ticha Penicheiro. Zespół gdyński poprosił o czas, niestety po powrocie na parkiet za 3 trafiła Viteckova, było 74:71 dla ZVVZ i 106 sekund do końca meczu.

Niestety w odpowiedzi Anderson za 3 punkty już nie trafiła. Penicheiro sfaulowała Żurowską, gdyńska skrzydłowa pierwszy rzut wykorzystała, drugiego nie trafiła ale piłkę zebrała Anneika Henry i spod kosza się nie pomyliła. Było 74:74 a do końca czwartej kwarty 77 sekund.

Tymczasem po wznowieniu gry znów zza łuku trafiła Viteckova i to chyba najwyraźniej mocno "zachwiało" drużyną gdyńską. Ekipa gości myliła się na linii rzutów wolnych, jeszcze na 8 sekund przed końcem do stanu 80:77 dla gospodyń doprowadziła Adrijana Knezević, niestety sekundę później sfaulowana Viteckova trafiła 2 wolne co przesądziło o losach meczu w Pradze.

W pozostałych spotkaniach siódmej kolejki Grupy D Euroligi: VICI Aistes Kowno - Bourges Basket 67:69 (18:28, 15:14, 13:13, 21:14), UMMC Jekaterinburg - Seat Unisze Gyor 97:60 (31:16, 27:13, 18:23, 21:8), Galatasaray Stambuł - ROS Casares Walencja 46:76 (13:22, 6:12, 7:22, 20:20).

Tabela Grupy A:
Kolejno: mecze, zwycięstwa, porażki, bilans, punkty)
1. ROS Casares Walencja 7 6 1 525:405 13
2. Galatasaray Stambuł 7 6 1 540:485 13
3. UMMC Jekaterinburg 7 5 2 509:419 12
4. ZVVZ USK Praga 7 4 3 484:492 11
5. Bourges Basket 7 3 4 451:468 10
6. Lotos Gdynia 7 2 5 521:550 9
7. VICI Aistes Kowno 7 1 6 458:548 8
8. Seat Unisze Gyor 7 1 6 481:592 8

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 16)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4012880 2011-11-23 20:14 Co tu tak cicho? (1)

Przygrywka przed jutrzejszym laniem A...P...G...??

hahahahahahaha

popieram opinię 7 / nie zgadzam się 11

zgłoś do moderacji opinię 4012881 2011-11-23 20:16 już szczujesz?

mk

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 5

zgłoś do moderacji opinię 4012882 2011-11-23 20:21 Znowu niewiele zabrakło

Trochę koncentracji i wygrywamy, jak myślimy o awansie to niezbędne.

m.

popieram opinię 10 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 4012883 2011-11-23 20:36

pewna porażka; zagraniczna kompromitacja

Wuj Stefan

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 11

zgłoś do moderacji opinię 4012884 2011-11-23 20:49 A co trener narozrabiał?

A co trener narozrabiał, że dostał 2 techniczne i dziewczyny musialy odrobić 4 pkt.?
Generalnie widać po statystykach, że się popsuły Jalcowa, Knezević, Żurowska, Henry - która rzucała nawet za 3pkt. Fajny mecz Ajanovic, Anderson oraz Robert, chociaż te dwie ostatnie zaliczyły po 3 straty. Widać, że dziewczyny są zmęczone i z Euroligi nic nie będzie w tym roku ale w stosunku do zeszłego roku jest o 100% lepiej bo mają 2 zwyciestwa:-) Skupmy się w PLKK i powrocie na podium.

PR

popieram opinię 9 / nie zgadzam się 3
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4012885 2011-11-23 21:52 Czy Mietek nadal może ? (1)

Ech ta Viteckowa.Sama ograła Mietka i Jego zaciężne.Nie Ticha.A podobno niewiele brakowało.Ale trzeba wyjść z grupy.I w PLKK pudło.A za rok większy budżet i Finał 8 w Gdyni.Mietek!Pokaż na Boga ,że możesz jeszcze dla dobra kosza kobiet w Metropolii i Polsce.

la.k

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 4012888 2011-11-23 22:18 La.k,na co Ty jeszcze masz nadzieję?

Odpowiadając na Twoje pytanie,sparafrazuję tytuł znanego dzieła E.Hemingwaya: STARY CZŁOWIEK I (już nie) MOŻE...

Gdynianin (ten,który stracił wiarę w Mietka dwa sezony temu)

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 6

zgłoś do moderacji opinię 4012886 2011-11-23 22:05 bez zmian

Znowu ponad 80pkt. stracone , to juz norma?!Oj nie powinno sie tak grać i tyle w tym temacie.

greg

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 4012887 2011-11-23 22:12 No niestety...

82:77 to wynik,przy którym można mieć korzystny bilans z Pragą (w Gdyni sześcioma punktami powinny wygrać),tylko w rundzie rewanżowej już nie będą mogły sobie pozwolić na wpadkę.Będzie ciężko,ale może jakoś wyjdą z grupy (bo na więcej przy tym składzie nie ma co liczyć).I koniecznie muszą poprawić obronę,bo to co się jeszcze nie zemściło ze słabiutkim Kownem,to już przeciwko trochę mocniejszemu ZVVZ USK przyniosło mało wesołe skutki...

Gdynianin (ten,który stracił wiarę w Mietka dwa sezony temu)

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 4012889 2011-11-23 22:38

podsumowując jednym słowem:
DNO!

Gdynianin (ten który stracił wiarę w Mietka dwa sezony temu)

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 12
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4012890 2011-11-23 23:04 (2)

ten Gdynianin to ma wielkie huśtawki nastrojów :)
w każdym razie największy problem mamy w obronie i to widać po ilości punktów straconych. Oglądałem mecz w TV internetowej i niestety zabrakło....... trenera!!
w 2 kwarcie dostał 2 techniczne i musiał wyjść z sali, a z całym szacunkiem dla asystenta, to nie można dać rady ot tak z brązowym medalistą MŚ - Błażkiem.
cieszy gra Anderson, bo dała dużo w ataku, ale niestety w obronie zawiodła, zwłaszcza w 4. kwarcie!
teraz wliczona porażka w Ekaterinburgu i oby wygrać w CCC!
Go Lotos!

gdynia fan

popieram opinię 9 / nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4012891 2011-11-24 00:21 To nie huśtawki nastrojów :/ (1)

Nie pomyślałeś,że (podobnie jak Wuj Stefan) "dorobiłem się" nieproszonego "sobowtóra"...?

Gdynianin (ten który stracił wiarę w Mietka dwa sezony temu)

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 4012892 2011-11-24 08:13

pomyślałem, pomyślałem.. stąd ta :)

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 4012893 2011-11-24 11:05

Awans chyba należy odłożyć do przyszłego sezonu...Mamy co prawda dobry terminarz w II rundzie ,ale chyba nie damy rady.Teraz trzeba się skupić na lidze.

Wuj Stefan

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 2

dodaj swoją opinię