Piłkarze Lechii dwukrotnie dziś sparowali z Widzewem Łódź. Pierwsza gra w Gutowie Małym zakończyła się bezbramkowym remisem. W drugiej gdańszczanie wygrali 2:1 (0:0). Gole strzelili Silas Jose Feitosa De Sousa i Maciej Kowalczyk. Mimo bramki Brazylijczyk nie zostanie piłkarzem biało-zielonych. Natomiast z Wisły Płock zostanie wykupiony Mateusz Żytko
.Tomasz Kafarski w niedzielę wypróbował wszystkich 30 piłkarzy, których zabrał na zgrupowanie. W obu sparingach gdański szkoleniowiec dokonał po sześciu zmian. Z ośmiu testowanych graczy pełne 90 minut zaliczyli tylko boczni obrońcy Mateusz Żytko i Rafał Loda oraz Silas. Z tego grona zadowolony jest tylko ten pierwszy.
- Mam w kontrakcie klauzulę o wykupie, która jak na ekstraklasę nie jest wysoka - mówi prawy obrońca Wisły. Lechia zamierza z tego prawa skorzystać i pozyskać 27-latka, który ma blisko 60 meczów w ekstraklasie na koncie.
Brazylijczyk awizowany jako ofensywny pomocnik został ustawiony w ataku. To on strzelił pierwszego gola. Mimo to nie przekonał do siebie trenera i wraz z Lodą opuści zgrupowanie.
Łotewscy piłkarze Skonto Ryga zaprezentowali się w pierwszym sparingu po godzinie gry, a w drugim pojedynku sprawdzono młodszych Tomasza Pestkę, Waldemara Gancarczyka, Mateusza Łuczaka. Ten ostatni zaliczył asystę przy golu Kowalczyka.
Trzecim piłkarzem, który pożegnał się z Lechią jest Gancarczyk. Jednak 19-latka możemy jeszcze zobaczyć w Gdańsku. Pomocnik MKS Oława otrzymał propozycję w gdańskiej drużynie Młodej Ekstraklasy.
Przypomnijmy, że Widzew wygrał rozgrywki I ligi, ale w związku z wyrokiem Sądu Najwyższego, który zwrócił do ponownego rozpatrzenia orzeczenie zdejmujące z łodzian karę za korupcję, jego występy w ekstraklasie stoją pod znakiem zapytania.
1 lipca gdańszczan czeka kolejna gra kontrolna, tym razem z Wisłą Płock. Biało-zielonym w przygotowaniach pomaga Mariusz Cieśliński. To mistrz świata w boksie tajskim. - Na początku przyglądał się naszym treningom, a potem podzielił się z nami swoimi doświadczeniami w zakresie budowania siły i szybkości - podkreśla gdański szkoleniowiec.
Pierwszy sparing 0:0
LECHIA: Kapsa (60 Małkowski) - Żytko, Kozans (60 K.Bąk), Wołąkiewicz, Mysona - Rogalski (45 Kaczmarek), Surma, Piątek (60 Bajić), Wiśniewski - Zabłocki (45 Rybski), Lukjanovs (60 Buzała).
WIDZEW: Mielcarz (65 Fabiniak) - Zaalani (60 Kasprak), Bieniuk, Ukah, Lisowski - Oziębała, Panka, Michel (60 Szymanek), Durić (60 Grzeszczyk), Kuklis - Robak.
Drugi sparing 2:1 (0:0)
Bramki: Silas 57, Kowalczyk 67 - Matusiak 90 (karny).
LECHIA: Małkowski (30 M.Bąk) - K.Bąk (30 Kawa), Manuszewski, Ćvirik, Loda - Pestka (60 Gancarczyk), Kasperkiewicz, Bajić (30 Hirsz), Szuprytowski (30 Łuczak) - Buzała (30 Kowalczyk), Silas.
WIDZEW: Fabiniak (25 Pytkowski) - Kasprak (30 Bednar), Stawarczyk, Madera, Broź - Budka, Szymanek (30 Juszkiewicz), Grzeszczyk (30 Masłowski), Miloseski (75 Kowalczyk), Sernas - Matusiak.



















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.