Wiadomości

25. Bieg św. Dominika. Mweitich wygrał, Chabowski mistrzem Polski

KL Lechia Gdańsk

Najnowszy artukuł na ten temat

26. Bieg św. Dominika na 5 km. Zwycięstwa debiutantów

Od lewej: Silas Mweitich, Marcin Chabowski i Adam Nowicki - najlepsi w Orlen Cup, w kategorii elity 25. Biegu św. Dominika.
Od lewej: Silas Mweitich, Marcin Chabowski i Adam Nowicki - najlepsi w Orlen Cup, w kategorii elity 25. Biegu św. Dominika. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Ponadto dwa tysiące uczestników zaprezentowało się w sześciu konkurencjach 25. Biegu św. Dominika. Wśród elity na 10 kilometrów triumfował Silas Mweitich (Kenia), który zarobił 6 tysięcy złotych. Tytuł mistrza Polski, wyceniony na 2 tys. obronił Marcin Chabowski. - Frekwencja wspaniała, kibice doskonali. Widać było jak wiele radości ludziom sprawia to, że mogą rywalizować w tak pięknym krajobrazie jak ulice Głównego Miasta - ocenił Stanisław Lange, dyrektor zawodów oraz Klubu Lekkoatletycznego Lechia Gdańsk.





Na ponad cztery godziny ulicami Głównego Miasta w Gdańsku zawładnęli biegacze. Taka jest tradycja, w każdą pierwszą sobotę sierpnia już od ćwierć wieku. A wszystko za sprawą Klubu Lekkoatletycznego Lechia Gdańsk, który od początku realizuje to przedsięwzięcie.

- Frekwencja wspaniała, kibice doskonali. Widać było jak wiele radości ludziom sprawia to, że mogą rywalizować w tak pięknym krajobrazie jak ulice Głównego Miasta. Dlatego impreza udana tak ze strony uczestników jak i publiczności. Pewne zagrożenie pojawiło się na końcówce biegu na 5 km mężczyzn oraz przed biegiem VIP. Przeszła burza z mocną ulewą. Jednak na szczęście nie zdewastowała nam logistyki, a i opóźnień w programie zawodów także udało się uniknąć - podkreślał Stanisław Lange, dyrektor zarówno festiwalu biegowego jak i KL Lechia.
Tak jak w poprzednich latach rozpoczęło się od prologu, w którym mógł bezpłatnie wziąć udział każdy chętny. Z tej oferty skorzystało około 1400 osób. Każdy biegł lub nawet maszerował własnym tempem, a czas nie był mierzony. Peleton biegaczy przybrał biało-czerwoną barwę, gdyż by uczcić 100-lecie niepodległości Polski, właśnie w takich kolorach otrzymali koszulki startujący.

Do niespodzianek doszło w wyścigach wózkarzy, w których triumfowali: Katarzyna Zubowicz (Wydminy) i Witold Misztela (Warszawa). Aleksandra Brzezińska z Bydgoszczy i Artem Kazban z Dniepropietrowska okazali się najlepsi na 5 km. Natomiast w męskim Biegu VIP ponownie zwyciężył Piotrowi Pobłockiemu, były maratończyk, obecnie radny Lęborka. Z kolei debiutantka w gdańskiej imprezie - Magdalena Bubeła z Vision Express - okazała się najszybsza wśród kobiet.

Znacznie obszerniej o tych konkurencjach pisać będziemy w kolejnych artykułach, poczynając już od poniedziałku.

Zobacz start prologu Biegu św. Dominika, w którym wzięło udział około 1400 uczestników.



Na deser biegowego festiwalu w Gdańsku na starcie stanęła elita. Z dystansem 10 kilometrów zmierzyło się 37 zawodników, który rywalizowali o Orlen Cup, a krajowi zawodnicy także w mistrzostwach Polski w biegu ulicznym. To tutaj przeznaczono najwięcej pieniędzy z wynoszącej 60 tys. zł puli nagród całej imprezy.

Po raz piętnasty w historii tej wygrał Kenijczyk. Liczba polskich triumfów to nadal 9, a 1 sukces należał do reprezentanta Ukrainy.

Silas Mweitich po raz pierwszy startował w Biegu św. Dominika. 21-latek zaczął szybko, ale i jemu dały się we znaki trudne warunki, w jakich przyszło rywalizować.

- Po ulewie temperatura spadła, ale nie na tyle, by zeszło parowanie. Widać było, że i skóra Kenijczyka bardzo szybko stała się mokra. Dobrze, że trasa zdążyła przeschnąć, bo inaczej w jeszcze większym stopniu zawodnicy musieliby się skupić na odpowiednim rytmie biegu, dokładnym stawianiu nogi na podłożu, co jeszcze bardziej obniżyłoby tempo - zauważył dyrektor Lange, który w przeszłości sam był wyczynowym długodystansowcem.
Początkowo wraz z Kenijczykiem na czele biegł Adam Nowicki.

- Uciekł mi między 4. a 5. kilometrem. Wówczas nie potrafiłem dotrzymać mu kroku. Moja taktyka na ten bieg była prosta. Przede wszystkim zależało mi na tytule mistrza Polski. Jest wicemistrzostwo, z czego też się cieszę. Impreza była fajna, ale warunki do biegania ciężkie, bo trasa śliska oraz przede wszystkim parno. Około 6. kilometra dobiegł do mnie Marcin Chabowski, a potem przeprowadził skuteczny kontratak - relacjonował na mecie Nowicki.
Chabowski wygrywał Bieg św. Dominika dwukrotnie w latach 2009-10. Natomiast w mistrzostwach Polski wziął tutaj udział po raz szósty i po raz szósty sięgnął po złoto.

W poprzednich latach lubił od startu narzucić mocne tempo. Tym razem zaczął w drugiej grupie, w której byli też: Tomasz Grycko, Szymon Kulka i znany z poprzednich edycji Biegu św. Dominika Mykoła Juchymczuk z Ukrainy.

Marcin zaatakował dopiero po półmetku. Na ostatnich rundach starał się dojść Kenijczyka, ale nie mógł zejść poniżej 10 sekund różnicy. Nie zbliżył się też do swojego najlepszego wyniku na tej trasie. Przed laty potrafił bowiem zejść poniżej 29 minut.

- Nie jestem tym młokosem, który tutaj przyjeżdżał i nikogo się nie bał. Może dalej się nie boję, ale coraz trudniej mi rywalizować, bo jestem coraz starszy. W tym roku skończyłem już 32 lata. Dlatego się cieszę, że podtrzymałem tradycję i w Biegu św. Dominika znów jestem na podium. Na trasie było bardzo duszno. Nie było czym oddychać. Do tego ślisko, szczególnie na licznych zakrętach. To wszystko dało się we znaki i też przełożyło na to, że wyniki były słabsze niż choćby rok temu - przyznał Chabowski.
NAJLEPSZA DZIESIĄTKA W BIEGU ELITY NA 10 KM

1. Silas Mweitich (Kenia) 29:28
2.(1 w MP) Marcin Chabowski (Pomerania Szczecinek) 29:45
3.(2) Adam Nowicki (MKL Szczecin) 29:53
4. Mykoła Juchymczuk (Ukraina) 29:58
5.(3) Tomasz Grycko (Bliza Władysławowo) 30:10
6.(4) Szymon Kulka (Prefabet Śniadowo Łomża) 30:20
7. Dmitrij Musijaczenko (Ukraina) 30:54
8.(5) Emil Dobrowolski (Prefabet Śniadowo Łomża) 30:58
9. Abdrrahim Elasri (Maroko) 31:02
10.(6) Robert Głowala (Wilga Garwolin 31:09

Opinie (61) 5 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane