- 1 Lechia chce goli do czystego konta (30 opinii) LIVE!
- 2 Ci żużlowcy są na celowniku Wybrzeża (138 opinii)
- 3 Suzuki Arka wygrała na inaugurację (16 opinii)
- 4 Kibice zbierają na oprawę (2 opinie)
- 5 Ludzie z Trójmiasta w sztabie selekcjonera (123 opinie)
- 6 Michalczewski odsłonił swój mural (107 opinii)
"Będę zawodowym rugbistą lub monterem"
Ogniwo Sopot
Już tylko w sobotę i w niedzielę możecie oddać głos w drugim tygodniu głosowania na Ligowca Roku 2016. Każdej z 10 kandydatur macie prawo przydzielić 3, 2 lub 1 punkt. W cyklu rozmów z nominowanymi poniżej bohaterem jest najmłodszy z nich - Adam Piotrowski, rugbista drugiej linii młyna Ogniwa Sopot. W poniedziałek o godzinie 12 przedstawimy wywiad z Mateuszem Szwochem, piłkarzem Arki Gdynia, a od piątku do waszej dyspozycji jest ten, który przeprowadziliśmy ze Sławomirem Peszko z Lechii Gdańsk.
TUTAJ ZAGŁOSUJ
Jacek Główczyński: Był pan najlepiej ocenianym rugbistą Ogniwo Sopot przez czytelników Trojmiasto.pl. Spodziewał się pan takiego wyróżnienia?
Adam Piotrowski: Naprawdę byłem bardzo zaskoczony. Zresztą cały poprzedni rok był taki. Podobnie się zaczął. Liczyłem, że będę dostawał szansę w seniorach, wchodząc z ławki. A tutaj od razu powiedziano mi, iż wracam z Francji i gram w pierwszym składzie Ogniwa. Było trochę niepewności, czy dam radę. Jednak już pierwszy mecz z Arką Gdynia utwierdził mnie w przekonaniu, że jest dobrze. Ponadto dostałem duże zaufanie od kolegów i trenerów.
Czy starsi rugbiści Ogniwa zaczęli patrzyć na pana inaczej, gdy z miesiąca na miesiąc stawał się pan coraz ważniejszym zawodnikiem zespołu?
Na pewno. Teraz bardziej mnie szanują niż wtedy, gdy wchodziłem do drużyny, lepiej też oceniają moją grę. Ale na atmosferę, która jest wewnątrz drużyny nikt nie może narzekać. Bez względu ile masz lat, jak długo grasz w rugby każdy dla każdego jest kumplem. Nikt do nikogo nie mówi na pan, ale jesteśmy po imieniu lub zwracamy się do siebie według boiskowych ksywek.
Jaka jest pańska? Czy zmieniła się po wejściu do seniorów?
Nie. Swoją dostałem jeszcze w mini żakach. Przechodziłem mutację później niż koledzy, miałem piskliwy głos. Dlatego zaczęli mnie nazywać "Pisklakiem". I tak jest do dziś.
TAK OCENIALIŚCIE 43 RUGBISTÓW I TRENERA OGNIWA SOPOT W 2016 ROKU
W minionym roku Ogniwo po blisko 15 latach przerwy wróciło na ligowe podium, a następnie zagrało w finale Pucharu Polski. Czy to oznacza, że już na stałe weszło do czołówki, a może w najbliższym sezonie nawet pokusi się o większe sukcesy?
Mamy naprawdę już fajną ekipę. Gdy będziemy mocno trenować, wierzę że jesteśmy w stanie powalczyć o mistrzostwo Polski.
Jest pan podstawowym rugbistą reprezentacji Polski do lat 20. Jak daleko panu do seniorskiej kadry?
Jeśli nadal będą tak się rozwijać to myślę, że gdybym już w tym roku otrzymał powołanie, to zrobiłbym wszystko, aby dać radę grać także na seniorskim poziomie w reprezentacji. Dlatego cały czas pracuję, by eliminować mankamenty. Przede wszystkim muszę poprawić siłę i szybkość.
Zawodnik

Adam Piotrowski
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu
Przez rok miał pan okazję trenować we Francji. Jak doszło do tego wyjazdu?
Mój poprzedni trener w Ogniwie - Tomasz Formela powiedział, że jest taka możliwość. Potem przyjechał Krystian Kornath. Porozmawiał ze mną, z rodzicami. Było to w trakcie roku szkolnego, a zatem musiałem też uzyskać zgodę szkoły. Wszyscy poszli mi na rękę i tak znalazłem się we Francji. Najpierw trafiłem do klubu z III ligi, a potem pojechałem na testy do Grenoble. Seniorzy tego klubu grają we francuskiej elicie TOP 14. Mi udało się dostać do ich akademii.
Było tam tylko rugby, czy dodatkowo uczył się pan, czy może pracował?
Wszystko było podporządkowane rugby. Trenowaliśmy po trzy razy dziennie. O godzinie 9 były zajęcia dla zawodników poszczególnych formacji. Po południu ćwiczyła już cała drużyna razem. O 14 był trening w siłowni, a o 18 na boisku. Tylko środę mieliśmy wolną, choć i tego dnia przychodziło się do siłowni. Ale byłem na to wszystko przygotowany. O tym jak tam jest rozmawiałem m.in. z Grześkiem Szczepańskim, zawodnikiem Ogniwa, który wcześniej też był w tej akademii.
Można porównać poziom sportowy francuskich juniorów, z którymi tam pan trenował z tym obowiązującym na polskich boiskach w ekstralidze?
Na pewno tamtejsi zawodnicy są lepiej wyszkoleni technicznie, a często i silniejsi fizycznie od naszych. Ponadto znacznie różnią się treningi. Tam stawia się głównie na technikę i taktykę. U nas też zwraca się na to uwagę, ale jednak dominuje aspekt przygotowania motorycznego, patrzy się także więcej na gabaryty zawodników.
NOMINACJA DLA ADAMA PIOTROWSKIEGO. WYPRZEDZIŁ ZNANYCH RUGBISTÓW OGNIWA: MARCINA WILCZUKA I PIOTRA ZESZUTKA
Trener Ogniwa, Karol Czyż mówi, że należy pan do lepiej wyszkolonych technicznie zawodników w drużynie. Łączy to m.in. z tym, że grał pan również w koszykówkę.
Rzeczywiście, gdy byłem w gimnazjum, trenowałem koszykówkę w UKS Siódemka Sopot. Byliśmy nawet wicemistrzami Polski. Niektórzy koledzy poszli potem do Trefla. Na przykład Michał Kolenda gra już w pierwszej drużynie ligowej.
Nie zastanawiał się pan, czy jednak nie zostać zawodowym koszykarzem?
Też były takie myśli. Uznałem jednak, że rugby trenuje znacznie dłużej i zdecydowałem się na to dyscyplinę. Ponadto w koszykówce byłem centrem. Na tej pozycji grają głównie zawodnicy mierzący powyżej 2 metry. Mi do tego trochę brakuje. Ponadto w rugby był możliwość wyjazdu do Francji. Gdy zacząłem grać w seniorach Ogniwa, pojawiły się już jakieś pieniądze z klubu, a to wiadomo przydaje się w życiu.
W Polsce jednak na razie z gry w rugby zawodnicy raczej się nie utrzymują. Jaki ma pan pomysł na siebie w tej dyscyplinie?
Stawiam przed sobą zadanie, aby zostać zawodowym rugbistą. Najpierw chcę skończyć szkołę. Dopiero wtedy zamierzam spróbować ponownie sił za granicę. Myślę, by rozesłać swoje cv do klubów w Anglii i we Francji. Jeśli będzie pozytywna odpowiedź, na pewno wyjadę. A jeśli nie, będę dalej grać w Polsce, w Ogniwie, w klubie, w którym się wychowałem.
Wszystko pan podporządkowuje rugby?
Tak, choć mam czas też na życie prywatne. Jest szkoła, spotykam się ze znajomymi, chodzę na siłownię, odpoczywam też przy grach komputerowych.
Gdy w rugby nie wyjdzie to do jakiego zawodu się pan przygotowuje?
Kształcę się na montera maszyn i urządzeń. Podoba mi się ten zawód. Jednak to na przyszłość. Chcę mieć fach w ręku, ale najpierw celem jest, by zawodowo grać w rugby.
- Oskar Fajfer: To byłaby dla mnie wisienka na torcie, ale mogę być jeszcze lepszy
- Magnus Zetterstroem: Nominacja to dla mnie szok, ale bardzo miły. 1 kwietnia pożegnam się z kibicami w Gdańsku
- Monika Kobylińska: Nie sądziłam, że tyle może się zmienić w tak krótkim czasie
- Filip Matczak: Najlepszy rok w karierze. Z Asseco wykonaliśmy niezłą robotę
- Paweł Lipkowski: W Lechii mnóstwo mocnych charakterów
- Mateusz Mika: Robię swoje. Nie ma sensu wymądrzać się
- Magdalena Damaske: Oby mama nie widziała tych gorszych meczów
- Sławomir Peszko: Bywam kontrowersyjny, ale nie arogancki
Kluby sportowe
Opinie (12) 3 zablokowane
-
2017-01-21 13:39
a czemu tu tak pusto?
- 3 8
-
2017-01-21 13:47
Brawo młody (1)
- 12 5
-
2017-01-21 22:19
ogniwiaki głosujemy na niego
także całe środowisko rugby mogłoby się zjednoczyć i dać głos na niego i Lipę
bo grzech nie skorzystać z takiej okazji do promocji rugby
a tak ostatnie miejsca sami wystawimy sobie cenzurkę- 6 5
-
2017-01-21 16:05
Powodzenia
Bardzo dobry wywiad, nie znam chłopaka, ale fajnie gada
- 12 8
-
2017-01-21 16:39
wiadomo chłopak z sopotu.
- 10 4
-
2017-01-21 22:16
Taki młody a taki rozsądny. Powodzenia!
- 7 5
-
2017-01-22 10:42
Zdolny Chłopak
Naprawdę dobry zawodnik, od początku wyróżniał się na boisku. :)
- 5 2
-
2017-01-22 15:59
Adaś brawo, realizuj swoje cele tak jak planujesz!!! as
- 5 1
-
2017-01-23 13:17
To mój kumpel
Jak coś
- 4 1
-
2017-01-23 23:32
Co robi kadra ? (1)
Bardzo rozsądny chłopak
Tam stawia się głównie na technikę i taktykę. U nas dominuje aspekt przygotowania motorycznego, patrzy się także więcej na gabaryty zawodników.
Teraz kadra seniorów jedzie na debilne testy z przygotowania fizycznego.
Co to za trener im wymyśla taki program? Portugalia gra sparing z Rumunia a my będziemy jeździć na nartach. Tu chodzi o rozpi.... enie 15-ek no i w końcu całej dyscypliny.- 2 1
-
2017-02-25 22:22
Diagnoza
Nic dodać nic ująć, 100% prawdy jak się okazało w meczu z Portugalią
- 0 0
-
2017-02-06 14:10
Trzymam kciuki
Powodzenia, w co by tu nie mówić ciężkiej drodze do "zawodowstwa". Trzymam kciuki, aby POLAK zagrał kiedyś w jednym z najlepszych klubów w europie np. Toulouse, Leicester Tigers czy Wasps.
Pozdrowienia dla kibiców Rugby- 2 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.