Wiadomości

Ekstraliga rugby. Ogniwo Sopot wygrało po twardym boju, Arka Gdynia za mało sił

Ogniwo Sopot utrzymało miano drużyny z kompletem zwycięstw w ekstralidze rugby. W Siedlcach najwięcej punktów zdobył Wojciech Piotrowicz (z piłką).
Ogniwo Sopot utrzymało miano drużyny z kompletem zwycięstw w ekstralidze rugby. W Siedlcach najwięcej punktów zdobył Wojciech Piotrowicz (z piłką). fot. Jacek Klejment / Trojmiasto.pl

Ogniwo Sopot utrzymało miano jedynej drużyny z kompletem zwycięstw w tym sezonie ekstraligi, choć nie przyszło to łatwo. Podopieczni Karola Czyża po twardym boju pokonali na wyjeździe zespół Awenta Pogoń Siedlce 18:17 (7:12). Wojciech Piotrowicz dwoma karnymi skutecznie odpowiedział na jedno przyłożenie więcej zdobyte przez rywali. Ponadto w 13. kolejce Arka Gdynia przegrała ze Skrą w Warszawie 7:67 (7:31). Lechia Gdańsk z okazji 65-lecia klubu zagrała z weteranami, gdyż Edach Budowlani Lublin nie przyjechali, tłumacząc się kłopotami zdrowotnymi. Sprawą zajmie się Komisja Gier PZR.



Co zapowiadały trójmiejskie drużyny przed 13. kolejką ekstraligi?



Awenta Pogoń Siedlce - Ogniwo Sopot 17:18 (12:7)


Punkty zdobyli:
Awenta Pogoń:
Krystian Adamiak 5, Przemysław Rajewski 5, Krystian Olejek 5, Romeo Nkoane 2
Ogniwo: Wojciech Piotrowicz 8, Władysław Grabowski 5, Mateusz Mrowca 5

OGNIWO: Marcin Wilczuk (60 Mokrecow), Burek (76 Zając), Bysewski (47 Tsivtsivadze) - Mroziński, Piotrowski - Powała-Niedźwiecki, Grabowski, Zeszutek - Plichta - Walters (47 Olszewski) - Burrows (60 Drewczyński), Piotrowicz, Griebenow, Mrowca - Żuk


kibice oceniają

Arka Rugby

zobacz wszystkie oceny »

Lechia Rugby

zobacz wszystkie oceny »

Ogniwo Sopot

zobacz wszystkie oceny »



Awenta Pogoń Siedlce - Ogniwo Sopot 17:18. Zobacz video



Mecz rozpoczął się od przewagi gospodarzy. W 12. minucie Awenta Pogoń miała młyn dyktowany w okolicach linii środkowej. Piłka została przekazana do Przemysława Rajewskiego, który po szybkim biegu przeniósł ją kilka metrów od pola punktowego. Tutaj został zaszarżowany przez rugbistów Ogniwa, ale zdołał przekazać piłkę do Krystiana Adamiaka, który zaniósł ją między słupy. Tym samym Romeo Nkoane z podwyższenia nie miał problemu, aby poprawić na 7:0.

Staracone punkty najwyraźniej obudziły sopocian. Ruszyli do ataku. W 20. minucie, mimo że miejscowi zaciekle się bronili, zawodnicy trzeciej linii młyna Ogniwa po kilku próbach, sforsowali defensywę rywali. "Jajo" między słupami położył Władysław Grabowski, który - co ciekawe swoją przygodę - z polskimi boiskami zaczynał właśnie od występów w Siedlcach. Celnym kopem na 7:7 wyrównał Wojciech Piotrowicz.

Reprezentacyjny łącznik ataku znów w klubowej "15" został przesunięty na środek ataku, aby na "10" mógł zagrać Paul Walters. Rugbista z RPA w 32. minucie popisał się bardzo dobrą interwencją w obronie. To on tuż przed własnym polem punktowym przeciął podanie do Nkoane, chroniąc drużynę przed utratą punktów.

Pierwsza połowa trwała aż 50 minut. A wszystko przez kontuzję... sędziego Dariusza Reksa. Przez kilka minut próbowano przywrócić go do sprawności, ale ostatecznie w roli głównego arbitra zastąpił go boczny - Andrzej Kamiński-Bator.

W doliczonym czasie Ogniwo zaskoczyli Nkoane i Rajewski. Pierwszy wykonał przekop z lewego skrzydła, a drugi z prawej strony boiska złapał piłkę tuż przed linią pola punktowego i po chwili zaliczył przyłożenie. Tym razem nie było podwyższenia.

Ogniwo przegrało pierwszą połowę 7:12, mimo że jeszcze w ostatniej akcji przed przerwą miało szanse na punkty. Walters z karnego ze środka boiska kopnął w aut około 20 metrów od pola punktowego rywali. Niestety, zamiast zaatakować przyłożenie, sopocianie przegrali własny wyrzut zza bocznej linii.

W przerwie trener Karol Czyż zdołał odmienić grę sopockiej drużyny. Na korzyść było także to, że jego podopieczni mogli zagrać z wiatrem, którego podmuchy zaczęły się na silać. Po zmianie stron Ogniwo od razu zaatakowało. Już w pierwszej akcji zdobyło rzut karny z około 25 metrów. Piotrowicz, który w Siedlcach spędził trzy sezony, wykorzystał znajomość tamtego obiektu i pewnie trafił między słupy. W 43. minucie sopocianie wyszli po raz pierwszy tego dnia na prowadzenie 15:12. Podanie Adama Dudka przeciął Mateusz Mrowca i przeniósł "jajo" przez pół boiska, prawym skrzydłem na pole punktowe.

W 48. minucie odpowiedziała Pogoń. Wydawało się, że z lewej strony defensywy jest dużo zawodników Ogniwo, ale Krystian Olejek zdołał się wślizgnąć po przyłożenie tuż przy linii bocznej boiska. Dobrze, że miejscowi po raz drugi nie wykorzystali przyłożenia. Tym samym już 5 minut później Piotrowicz z karnego znów przechylił szalę prowadzenia na sopocką stronę, kopiąc na 18:17.

Po godzinie gry były akcje w polach punktowych, ale bez przyłożeń. Rajewski przekopnął piłkę na pole punktowe Ogniwa, ale najszybszy przy niej był Kacper Drewczyński. W odpowiedzi zdecydowanie lepiej ten element wykonali sopocianie. Do przekopu Piotrowicza doszedł Roman Żuk, ale sędzia punktów nie uznał, gdyż wcześniej była zbyt wysoka szarża po stronie Ogniwa.

W końcówce gry zadanie rugbistom utrudniał coraz mocniej padający deszcz. Sopocianie "dowieźli" minimalne prowadzenie do ostatniego gwizdka, zachowując miano drużyny, która w tym sezonie wygrała wszystkie mecze. Pogoni w nagrodę za twardą walkę pozostał bonus, który należny jest drużynie, gdy przegra różnicą nie więszą niż 7 punktów.

Skra Warszawa - Arka Gdynia 67:7 (31:7)


Punkty zdobyli:
Skra Warszawa:
Jonathan O'Neill 15, Daniel Gdula 11, Vaha Halaifonua 10, Violeti Kolo 5, Szymon Twardowski 5, Bercho Botha 5, Cyprian Majcher 5, Ksawery Struss 5, Jędrzej Nowicki 4
Arka Gdynia: Mateusz Szyc 5, Krystian Szopa 2

ARKA: ARKA: Bartkowiak, Mohyła (58 Kałduński), Derwis (47 Litwińczuk) - Ziętkowski, Zdunek - Zypper (56 Miziak), Kuzimski (35 Żarczyński), Gajowniczek - Przerwa - Szyc (69 Siewert) - Lipski (40 Kalina), Grzenkowicz, Plichta (51 Dąbrowski), Szopa - Steindl


Skra Warszawa - Arka Gdynia 67:7 (31:7). Zobacz video



Arka Gdynia ma olbrzymie kłopoty personalne. W Warszawie stawiło się bez siedmiu zawodników, którzy z powodzeniem mogliby zagrać w "15". Dlatego na pozycji łącznika młyna zadebiutował 19-letni Krzysztof Przerwa.

W przemeblowanym składzie "Buldogi" dzielnie walczyli do czasu aż nie skończył się im zasób sił. Od początku gry przewaga była po stronie gospodarzy. Skra otworzyła wynik już w 2. minucie, gdy prawym skrzydłem przedarł się na gdyńskie pole punktowe Violeti Kolo.

Jednak w 17. minucie rywalom utarł nosa Mateusz Szyc. Przechwycił piłkę we własnym polu 22 metrów i samotnie pobiegł między słupy Skry. Jako że Krystian Szopa pewnie trafił z podwyższenia, zrobiło się 7:7.

Ta sytuacja wyraźniej przystopowała gospodarzy. Co prawda dalej napierali, ale zaczęli powoli tracić wiarę w powodzenie. Doszło nawet do tego, że w 32. minucie Daniel Gdula zdecydował się kopać z rzutu karnego, aby tylko odzyskać prowadzenie dla Skry.

Niestety, wspomniany zasób sił wyczerpał się pod koniec pierwszej połowy, tym bardziej, że sędzia przedłużył ją aż o 6 minut. Od 38. minuty do zejścia na przerwę Arka straciła aż trzy przyłożenia. Wyraźnie brakowało mocy w młynie, gdyż dwie "piątki" poprzedziło właśnie przepchnięcie gdynian przez kilka metrów w młynie dyktowanym.

Wykazał się zwłaszcza Jonathan O'Neill, który zaliczył 10 punktów. Tym samym już po pierwszej połowie Skra zapewniła sobie punkt bonusowy, który należny jest po czwartym przyłożeniu.

Jeśli w przerwie Arka zagrzewała się, aby ruszyć do odrabiania strat, to ten plan stał się niemal niemożliwy już w 43. minucie, gdy Szymon Twardowski wykorzystał błąd gdyńskiego obrońcy, który nie złapał piłki po przekopie Gduli. Po chwili zrobiło się 7:38 i "Buldogi" już nie zebrali się do walki. Skra zaś kolekcjonowała kolejne przyłożenia, z nawiązką rewanżując się za niespodziewaną przegraną w Gdyni jesienią 17:38.

Lechia Gdańsk świętuje 65-lecie



Lechia Gdańsk ostrzyła sobie zęby na mecz z ekipę Edach Budowlani Lublin, gdyż tylko zwycięzca tego boju zachowa szansę na dalszą walkę o prawo gry o brązowy medal. Jednak goście nie przyjechali, tłumacząc się problemami zdrowotnymi. Na razie nie ustalono nowego terminu spotkania. Gospodarze mogą też domagać się by zostało ono zweryfikowane jako walkower na ich korzyść.

Jednak w sobotnie popołudnie przy al. Grunwaldzkiej grano w rugby. Jako że mecz miał stanowić element obchodów 65-lecia, w zamiast zorganizowano spotkanie seniorskiej drużyny z zespołem weteranów. Wygrali ci pierwsi 52:19.

Typowanie wyników

mecz ligowy
01.05.2021 godz.14:00
wartość: 1 punkt
Skra Warszawa
67:7 bez
kibiców
ARKA Gdynia

Jak typowano

1

95%

200 typowań

x

0%

0 typowań

2

5%

11 typowań

mecz ligowy
01.05.2021 godz.16:00
wartość: 3 punkty

Jak typowano

1

92%

151 typowań

x

0%

0 typowań

2

8%

13 typowań

mecz ligowy
02.05.2021 godz.11:00
wartość: 3 punkty
Awenta Pogoń Siedlce
17:18 bez
kibiców
OGNIWO Sopot

Jak typowano

1

4%

9 typowań

x

0%

0 typowań

2

96%

224 typowania



Tabela po 13 kolejkach

Rugby - Ekstraliga
Drużyny M Z R P Bilans Pkt.
1 OGNIWO SOPOT 13 12 0 1 427:176 58
3 Master Pharm Łódź 13 10 1 2 448:185 51
2 Skra Warszawa 13 11 0 2 421:238 50
4 Awenta Pogoń Siedlce 13 6 1 6 373:292 35
5 Orkan Sochaczew 13 5 2 6 312:312 31
6 LECHIA GDAŃSK 12 5 1 6 301:303 29
7 Edach Budowlani Lublin 12 5 0 7 290:306 27
8 ARKA GDYNIA 13 4 0 9 301:452 20
9 Juvenia Kraków 13 3 1 8 224:376 18
10 Sparta Jarocin 13 0 0 13 174:647 0

W sezonie zasadniczym każdy gra z każdy mecz i rewanż. Dwie najlepsze drużyny zagrają następnie o złoty, a dwa kolejne zespoły w tabeli o brązowy medal. Gospodarzem będą zespoły zajmujące wyższe miejsca w tabeli.
Ostatnia drużyna zagra baraż z mistrzem I ligi na własnym terenie.
Zespoły z miejsc 5-9 kończą rozgrywki po sezonie zasadniczym.

Tabela wprowadzona: 2021-05-08

aktualna tabela »

Wyniki 13 kolejki:

  • Awenta Pogoń Siedlce - OGNIWO SOPOT 17:18 (12:7)
  • Skra Warszawa - ARKA GDYNIA 7:67 (31:7)
  • LECHIA GDAŃSK - Edach Budowlani Lublin (odwołany z powodu kłopotów zdrowotnych w zespole gości)
  • Orkan Sochaczew - Sparta Jarocin 48:7 (14:0)
  • Juvenia Kraków - Master Pharm Rugby Łódź 10:47 (3:21)
  • Mecz zaległy z 11. kolejki
  • OGNIWO - Master Pharm 10:16 (7:6)

Opinie wybrane


wszystkie opinie (33)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Terminarz

20.06 (nd) godz.14:00 Juvenia Kraków 27:26 LECHIA Gdańsk
13.06 (nd) godz.16:00 LECHIA Gdańsk 33:29 Awenta Pogoń Siedlce
30.05 (nd) godz.13:00 OGNIWO Sopot 52:27 LECHIA Gdańsk
23.05 (nd) godz.17:00 LECHIA Gdańsk 21:52 Master Pharm Łódź
16.05 (nd) godz.13:00 ARKA Gdynia 25:21 LECHIA Gdańsk
01.05 (sob) godz.16:00 LECHIA Gdańsk 25:0 walkower Edach Budowlani Lublin
11.04 (nd) godz.12:50 Orkan Sochaczew 29:29 bez publiczności LECHIA Gdańsk
03.04 (sob) godz.13:00 LECHIA Gdańsk 12:13 bez publiczności Skra Warszawa
27.03 (sob) godz.13:30 LECHIA Gdańsk 33:21 bez publiczności Sparta Jarocin
06.03 (sob) godz.11:00 Awenta Pogoń Siedlce 29:13 bez publiczności LECHIA Gdańsk

Tabela końcowa

Rugby - Ekstraliga
M Z R P Bilans Pkt.
1 OGNIWO SOPOT
2 Master Pharm Łódź
3 Orkan Sochaczew
4 Skra Warszawa
5 Awenta Pogoń Siedlce 
6 LECHIA GDAŃSK
7 Edach Budowlani Lublin
8 Juvenia Kraków
9 ARKA GDYNIA
10 Sparta Jarocin
  • FINAŁ
  • OGNIWO SOPOT - Master Pharm Łódź 19:15 (13:6)
  • Mecz o 3. miejsce
  • Skra Warszawa - Orkan Sochaczew 0:17 (0:10)
  • Kolejność na miejscach 5-10 ustalona po rozegraniu sezonu zasadniczego systemem każdy z każdym mecz i rewanż (18 kolejek)
  • Baraż o prawo gry w ekstralidze w sezonie 2021/22
  • Sparta Jarocin - Posnania Poznań 3:17 (3:10)
  • Posnania awansowała, Sparta została zdegradowana

Najwyżej oceniani

Najlepiej typujący wyniki Lechii

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Piotr Fritza 17 43 82.4%
2. Emilia Paciorek 17 42 82.4%
3. Renata Koczyńska 17 41 76.5%
4. Katarzyna Ziembicka 17 38 70.6%
5. Mieczysław Makowski 17 37 76.5%

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane