Wiadomości

stat

Bałtyk Gdynia. Jacek Paszulewicz i plan ratowania klubu

Bałtyk Gdynia

Jacek Paszulewicz został prezesem Bałtyku Gdynia z dniem 1 listopada i będzie pełnił tę funkcję przynajmniej do końca roku. W grudniu zaplanowano walne zgromadzenie, na którym ma zostać wybrany nowy zarząd.
Jacek Paszulewicz został prezesem Bałtyku Gdynia z dniem 1 listopada i będzie pełnił tę funkcję przynajmniej do końca roku. W grudniu zaplanowano walne zgromadzenie, na którym ma zostać wybrany nowy zarząd. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

- Drużyna i klub były i nadal są w słabej kondycji sportowej po pojawieniu się sponsora oszusta. Po wielu spotkaniach, w tym z władzami miasta, osobami związanymi ze sportem i ludźmi życzliwymi klubowi widać światełko w tunelu. Organizacyjnie jesteśmy w stanie się uratować, ale pracujemy nad tym, by dokonać tego również pod kątem sportowym. A to ważne, bo w przyszłym roku klub będzie obchodził 90-lecie istnienia - mówi nam Jacek Paszulewicz, który został prezesem Bałtyku Gdynia po dymisji całego klubowego zarządu i podjął się misji ratowania "Kadłubów".



Bałtyk Gdynia ofiarą sponsora oszusta. Co dalej z piłkarzami?



Damian Konwent: Dlaczego podjął się pan misji ratowania Bałtyku Gdynia?

Jacek Paszulewicz: Jeszcze przed tygodniem powiedziałbym, że upadającego Bałtyku Gdynia, ale po wielu spotkaniach, w tym z władzami miasta, osobami związanymi ze sportem i ludźmi życzliwymi klubowi widać światełko w tunelu. Mogę potwierdzić, że organizacyjnie jesteśmy w stanie się uratować, ale pracujemy nad tym, by dokonać tego również pod kątem sportowym. A to ważne, bo w przyszłym roku klub będzie obchodził 90-lecie istnienia, więc tym bardziej trzeba powalczyć. Ciężko będzie się wygrzebać, zwłaszcza, że w przypadku spadku Gryfa Wejherowo do III ligi, z naszej grupy odpadnie jeden zespół więcej. Zdobyte doświadczenie piłkarskie, trenerskie oraz organizacyjne powinno w tu pomoc.

Nie obawia się pan, że to misja skazana na niepowodzenie?

W swoim życiu miałem wiele podobnych epizodów, skąd startowałem na straconej pozycji. Gdy przychodziłem do Olimpii Grudziądz, ta miała najmniej punktów w tabeli, a i tak utrzymaliśmy się na kolejkę przed końcem, choć nikt nie dawał nam szans. W Katowicach walczyliśmy o awans, co wydawało się niemożliwe, a niewiele zabrakło do upragnionego celu. Podejmowałem się trudnych sytuacji i wierzę, że przy pomocy ludzi dobrej woli wspólnie damy radę. Bałtyk historycznie zasługuje, by pozostać na piłkarskiej mapie. Chciałbym, żeby nasz region mógł być podobnie zaawansowany jak na Śląsku. Aby były drużyny na szczeblu centralnym 1., 2. i 3. ligi.

Internetowa zrzutka na ratowanie Bałtyku Gdynia



Co zastał pan po przyjściu do Bałtyku Gdynia?

Drużyna i klub były i nadal są w słabej kondycji sportowej po pojawieniu się sponsora oszusta. Gdy obnażono o nim prawdę, wszelkie plany klubu legły w gruzach. W mediach wciąż pojawiały się kolejne negatywne informacje. W takich warunkach na pewno nie jest łatwo walczyć o punkty, dlatego pierwsze tygodnie pracy poświęciłem na spotkania z ludźmi, którym coś obiecano.

Czy trener Marcin Samborski zachowa posadę trenera?

Trener ma umowę do końca obecnej rundy i walczy o dalszy angaż. Rozważamy wiele opcji, ale nie jesteśmy jeszcze w stanie sprecyzować strategi która będziemy chcieli wdrożyć. Wciąż rozmawiamy jak to by dalej widział, poukładał, ale nie zamykamy się na inne rozwiązania. Jest wiele czynników, które ukierunkują klub. Każdy liczył na lepszy bilans punktowy. Za mojej kadencji na cztery mecze, trzy były słabe. Spotkanie w Kołobrzegu dało nadzieję mimo porażki ale dobrej i nieustępliwej gry. Trzeba jednak przyznać, że w tym meczu graliśmy w okrojonym składzie a mimo to nie ustępowaliśmy faworyzowanej Kotwicy. W porównaniu do ostatnich spotkań z pewniaków trenera Samborskiego w Kołobrzegu zagrali tylko Sebastian Murawski, Michał BajdurMaciej Kazimierowicz. Michał Efir wszedł z ławki rezerwowych, Gracjan Horoszkiewicz nie zagrał wcale, podobnie jak Michał Renusz czy Tomasz Zając.

Jacek Paszulewicz nowym prezesem



Mówi pan o piłkarzach, których pozyskał pan Kamil Ż. Czy będziemy oglądać ich wiosną? Np. Gracjan Horoszkiewicz zdeklarował odejście.

Myślę, że dokładna informacja pojawi się na początku grudnia. Obecnie wiele dzieje się wokół klubu i potrzebujemy czasu na rozwiązanie kilku problemów. Na 99 proc. uratujemy się organizacyjnie. Nie chcemy pójść drogą takich marek jak: Widzew Łódź, ŁKS czy GKS Katowice i liczymy, że historia nie zakończy się po tym sezonie. To jest dopiero malutki kroczek w kontekście tego, co nasz czeka na wiosnę. To będzie heroiczny bój i warto pamiętać, że wiosną margines błędu będzie minimalny.

W rezerwach trenuje głównie młodzież. Czy ci piłkarze będą brani pod uwagę w rundzie wiosennej?

Do tej pory widziałem jeden mecz drugiego zespołu. W tej chwili najlepsi są zaproszeni do pierwszej drużyny i w następnym tygodniu przejdą testy wydolnościowe oraz szybkościowe. Przed nimi kilka gier kontrolnych. Chcemy zrobić szczegółowy przegląd wojsk. W obecnej sytuacji będziemy gotowi powalczyć za wszelką cenę w 3. lidze, ale młodzi nie dostaną taryfy ulgowej ze względu na wiek. Pod uwagę będą brani jedynie ci najlepsi i zobaczymy kto będzie w stanie podołać w trudnej walce na wiosnę.

Kotwica Kołobrzeg - Bałtyk Gdynia 1:0 - relacja



W grudniu zaplanowano walne zgromadzenie. Czy zanosi się na rewolucję?

Cały czas rozmyślamy nad rozwiązaniami w strukturach klubu. Obecny zarząd podał się do dymisji, ale sprawa tworzenia nowego zarządu jest wciąż otwarta. Myślę, że wcześniej pojawi się informacja o tym, kto kandyduje, natomiast chcemy pozyskać ludzi przychylnych i skorych do pomocy. Ponadto prowadzimy obecnie internetową zbiórkę pieniędzy. Chcemy odpowiednio rozplanować kolejną część sezonu i liczymy, że na koniec końców Bałtyk utrzyma się w III lidze.

Jak duże rozbieżności w budżecie są po ostatnich zdarzeniach, a jakie były wcześniej?

Nie chciałbym rozdzielać kiedy i jak one powstały. Najtrudniejsze to jednak te pozostałości po działalności Kamila Ż. Możliwości finansowe są ograniczone. To nie będzie tak, że ściągniemy 10 nazwisk, bo prezesem został Paszulewicz. Nie tędy droga. Chcemy wprowadzić normalność. Klub ma być kojarzony z regularnym i solidnym wypłacaniem pieniędzy, zdając sobie sprawę, że kwestię awansu trzeba odłożyć do szuflady. Ma być to miejsce na szczeblu centralnym, skąd piłkarze będą mogli odejść do innych klubów. Zamierzamy szkolić zawodników, bo to nie może być drużyna, do którego ktoś przychodzi odcinać kupony i mieć wspaniałe życie w Gdyni.

Gracjan Horoszkiewicz - wywiad



Tabela po 16 kolejkach

Piłka nożna - III liga
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 KKS 1925 Kalisz 16 12 3 1 33:12 39
2 Radunia Stężyca 16 10 6 0 34:8 36
3 Mieszko Gniezno 16 11 1 4 31:15 34
4 Świt Skolwin (Szczecin) 16 9 6 1 27:7 33
5 Kotwica Kołobrzeg 16 11 0 5 35:22 33
6 Unia Janikowo 16 9 3 4 38:28 30
7 KP Starogard Gdański 16 6 4 6 17:16 22
8 Sokół Kleczew 16 6 3 7 17:20 21
9 Chemik Police 16 6 3 7 20:22 21
10 Polonia Środa Wielkopolska 16 5 4 7 24:22 19
11 Pogoń II Szczecin 15 5 2 8 19:26 17
12 Nielba Wągrowiec 15 4 3 8 20:30 15
13 Gwardia Koszalin 16 4 3 9 15:34 15
14 Bałtyk Koszalin 16 3 5 8 13:32 14
15 Górnik Konin 16 4 2 10 20:32 14
16 Jarota Jarocin 16 3 5 8 17:22 14
17 Grom Nowy Staw 16 3 4 9 18:31 13
18 BAŁTYK GDYNIA 16 3 1 12 12:31 10

Tabela wprowadzona: 2019-11-10

Wyniki 16 kolejki:

  • BAŁTYK GDYNIA - Świt Skolwin 0:3 (0:1)
  • Unia Janikowo - Bałtyk Koszalin 6:1 (2:0)
  • Chemik Police - Górnik Konin 3:0 (1:0)
  • Sokół Kleczew - Mieszko Gniezno 1:0 (0:0)
  • Polonia Środa Wielkopolska - KP Starogard Gdański 1:1 (0:1)
  • Nielba Wągrowiec - Jarota Jarocin 2:1 (1:0)
  • Grom Nowy Staw - Kotwica Kołobrzeg 0:1 (0:0)
  • Radunia Stężyca - Gwardia Koszalin 2:2 (2:2)
  • Pogoń II Szczecin - KKS 1925 Kalisz 1:2 (1:1)

Trójmiejskie drużyny

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane