Wiadomości

Czy Gutkowski będzie drugi na mecie?

Najnowszy artukuł na ten temat Ekstremalny żeglarz dotarł do Sopotu
fot. Juerg Kaufman/operonracing.pl

Iście sprinterski etap, w porównaniu z czterema, które już za żeglarskimi samotnikami, zafundowali organizatorzy na ostatnim, piątym odcinku regat Velux 5 Oceans. Z amerykańskiego Cahrleston do francuskiego La Rochelle, gdzie osiem miesięcy temu rozpoczęła się ta wokołoziemska rywalizacja, najszybsi powinni popłynąć w 12 dni. Zbigniew Gutkowski walczy o drugie miejsce w punktacji generalnej

.

Gdański żeglarz na jachcie sponsorowanym przez gdyńskie wydawnictwo Operon, którego portem macierzystym jest Sopot musi zdobyć się na ostatni wysiłek. Drugie lokaty, które popularny "Gutek" zajmował na trzech pierwszych etapach pozwalają wierzyć, że na taką pozycję stać go i w końcowej punktacji, mimo że na czwartym odcinku zanotował duże starty.

Jak pamiętamy Polak miał kłopoty z jachtem, złamał dwa żebra i na przymusowy postój zdecydował się wpłynąć do brazylijskiej Fortalezy. Do USA przypłynął ostatni i miał najmniej czasu na odpoczynek przed ostatnim etapem. Ponadto pod względem liczby punktów Gutkowskiego dogonił Kanadyjczyk Derek Hatfield.

Jako że na ostatnim etapie maksymalnie do zdobycia będzie 15 punktów, Brad Van Liew nie musi się już obawiać konkurentów. Amerykanin wygra regaty, jeśli tylko szczęśliwie dopłynie do La Rochelle.

Klasyfikacja generalna Velux 5 Oceans po czterech etapach
1. Brad Van Liew 58 punktów (15+15+15+13)
2. Derek Hatfield 43 (10+11+9+13)
2. Zbigniew Gutkowski 43 (12+11+12+8)
4. Chris Stanmore-Major 36 (8+8+9+11)

Z Charleston do La Rochelle jest "tylko" 3600 mil. To zaledwie połowa dystansu, który żeglarze mieli do pokonania na najdłuższych odcinkach regat i niecała 1/10 z liczącej 30 tysięcy mil morskich całej trasy.

- Jestem dumny, że mogę być tutaj i was reprezentować. Mam nadzieję, że do tej pory was nie zawiodłem i dalej nie zawiodę - powiedział Gutkowski do licznej grupy Polaków, którzy przyszli go pożegnać do Maritime Centre w Charleston.

Wszyscy żeglarze już od pierwszych metrów piątego etapu wykazują olbrzymią ochotę do walki. Cztery jachty przecięły linię startu w trakcie zaledwie kilku sekund, nie chcą stracić ani chwili z dobrych warunków do żeglugi i wiatru o silnie od 15 do 20 węzłów.

Gutkowski wyszedł ze startu jako drugi za Hatfieldem. Natomiast na pierwszym znaku kursowym liderem był Stanmore-Major, który ma jeszcze cień szansy na podium w końcowej klasyfikacji.

Dla punktacji równie ważna jak kolejność na mecie, będzie pomiar prędkości na tzw. bramce. Znajduje się ona poza drogą optymalnego kursu na La Rochelle, ale popłynięcie w te obszaru to dodatkowe punkty - 3 dla pierwszego, 2 dla drugiego i 1 dla trzeciego.

- Jeżeli wybiorą punkty za bramkę prędkości, będą musieli popłynąć dalej, potencjalnie oddając swoją dotychczasową lokatę w klasyfikacji ogólnej wyścigu. Ale jeśli zdecydują się zignorować strefę pomiaru prędkości i wybiorą najkrótszą możliwą drogę do celu, może się okazać, że zabraknie im punktów, co może okazać się kluczowe przy klasyfikacji generalnej - podkreśla David Adams, dyrektor regat.

Wielkie znaczenie na tym etapie będzie miała taktyka. Należy bowiem liczyć się ze zmianami pogodowymi. Każdy z żeglarzy będzie mógł się na 24 godziny "schować" przed rywalami, wchodząc w tzw. trybu utajniony. Wówczas pozycja jego jachtu nie będzie widoczna dla rywali.

Z wyjątkiem tych sytuacji pozycje żeglarzy na trasie można na bieżąco śledzić na oficjalnej stronie regat http://www.velux5oceans.com/ oraz na http://www.operonracing.com/

- Głównym wyzwaniem w tym etapie będzie Golfsztrom. To prąd będący czymś w rodzaju autostrady ciepłej wody, która prowadzi od brzegów Ameryki Północnej przez Północny Atlantyk. Jest tam dużo zmiennych mniejszych prądów i wirów, które trzeba omijać kierując się na północ. Zawodnik, który najlepiej rozegra ten odcinek trasy zyska przewagę nad całą resztą - przewiduje dyrektor Adams.

Opinie (8) 3 zablokowane

  • Dajesz Gutek!

    • 26 1

  • Powodzenia!

    Powodzenia! Dzięki za dotychczasowe emocje :-)

    • 12 0

  • 3600 mil w 12 dni i tylko jeden człowiek ogarniający wszystko na jachcie. Nono....

    • 10 0

  • Forza ! Panie Zbyszku !

    • 7 0

  • Very Good Gutek !!!!

    Tak 3mać!!!

    • 7 0

  • Gutek Go go go

    Na łódce 3 tony cięższej ,z mniejszą ilością żagli ,10lat starszą od reszty,z awarią kila,teraz walczący z wściekłą burzą da radę jak będziemy za niego trzymali kciuki.Prawdziwy mężczyzna,nie jakiś bubek w krawacie,może ktoś z niego weźmie przykład?Warto odwiedzać tą stronę jest fajnie prowadzona,a szczególnie blog Milki Jang.

    • 10 0

  • Tylko...

    Po co to wszystko? Za te pieniądze można by pomóc wielu ludziom.

    • 0 7

  • na początku proponuje udać się na ul. Wiejską po datki albo w celu odchudzenia tamtejszej administracji w 80% nikomu do szczęścia nie potrzebnej
    następnie ochodzić wszelkiej maści zwiazki zawodowe, walczace o swoich ludzi, na pewno nikogo poza..,następnie do Brukseli, tam też jest tochę za dużo
    nic nie robiących, a pierdzących w stołek, następnie proponuje poprosić Pana ministra np. MSWiA oraz Sprawidliwości, żeby przetrzącnął majątki
    w różnych cześciach pięknego kraju nad Wisłą, następnie poprosić naszych oraz zagranicznych celebritów, żeby choć 1% ze swoich rocznych gaż przeznaczyli/przelewali na konkretne pomocowe konto, a na końcu uśmiechnąć
    się do Gatesa, Jobsa, Sorosa, Slima, Buffetta, i innych z TOP100 Forbesa :)
    A jak się już ze wszystkich powyższych źródeł uda coś pozyskać, wpłacić
    to na fundusz inwestycyjny o dopbrej stopie zwrotu, a po roku zdecydować Komu pomóc.
    A co do Zbyszka (przepraszam za poufałość) uważam, że chłop robi znakomitą reklamę całej Polsce, o Trójmieście nie wspominając. Bo jak Ktoś pytał
    w porcie z skąd Jesteś śmiałku, to co odpowiadał :)

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane