Wiadomości

stat

Czy bobslejowa dwójka zaskoczy na IO? Krzysztof Tylkowski: Trudno powtórzyć sukces z Pucharu Europy

WKS Flota Gdynia

Krzysztof Tylkowski (na zdjęciu) razem z Mateuszem Lutym, jako pierwsza polska para triumfowali w bobslejowych zawodach Pucharu Europy. Podczas igrzysk olimpijskich będą marzyć o tym, aby znaleźć się w czołowej "15".
Krzysztof Tylkowski (na zdjęciu) razem z Mateuszem Lutym, jako pierwsza polska para triumfowali w bobslejowych zawodach Pucharu Europy. Podczas igrzysk olimpijskich będą marzyć o tym, aby znaleźć się w czołowej "15". fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

W czwartek rozpoczynają się zimowe igrzyska olimpijskie. W składzie reprezentacji Polski mamy bobslejową dwójkę, z zawodnikiem Floty Gdynia, Krzysztofem Tylkowski. - W tym sporcie liczy się siła eksplozywna oraz oczywiście sprzęt. Nasz nie jest tym do wygrywania. Dlatego też każde miejsce w czołowej "15" będzie dla nas zadowalające - mówi Tylkowski. Pierwszy ślizg podczas imprezy w Korei Południowej czeka go 18 lutego.



Do Pjongczangu poleciało w sumie sześciu bobsleistów. W skład dwójki wchodzą: pilot Mateusz Luty z z AZS UMCS Lublin oraz rozpychający Krzysztof Tylkowski z Floty Gdynia. Wiąże się z nimi nadzieje na dobrą lokatę podczas IO. Głównie dlatego, że w zeszłym roku, jako pierwsza polska załoga, wgrali zawody Pucharu Europy Szczęśliwy dla nich okazał się tor w niemieckim Altenbergu.

KADRA BOBSLEISTÓW NA IGRZYSKA OLIMPIJSKIE. DWÓCH ZAWODNIKÓW Z GDYNI, JEDEN Z GDAŃSKA

- Bardzo ucieszył nas ten triumf. Trzeba jednak pamiętać, że tor w Altenbergu jest nam przychylny. Głównie dlatego, że Mateusz zna go niemal od dziecka. Do tego start jest tam płaski i siłowy, co bardzo nam pomaga - mówi Tylkowski.
Bobsleiści potraktowali zwycięstwo w Niemczech jako pozytywny bodziec. To jednak nie oznacza, że uważają się za najlepszych na świcie. Z chłodną głową podchodzą do pierwszego występu podczas igrzysk olimpijskich.

- Mamy sprzęt porównywalny to tego, którym dysponuje czwórka. Jest to bobslej średniej klasy, na którym można sprawić niespodziankę, ale nie jest on do regularnego wygrywania. W sporcie, gdzie znaczenie ma każda tysięczna sekundy, takie rzeczy mają ogromne znacznie. Dlatego też uważam, że trudno będzie powtórzyć sukces z Pucharu Europy, a każde miejsce w czołowej "15" na IO będzie dla nas sukcesem - dodaje Tylkowski.
CZTEROLETNIM BOBSLEJEM CELUJĄ W "20" IO. PRZECZYTAJ WYWIAD Z ŁUKASZEM MIEDZIKIEM

Podobnie jak jego koledzy z Trójmiasta, czyli Łukasz Miedzik i Arnold Zdebiak - startują w czwórce - był wcześniej lekkoatletą. W klubie Olimpia Poznań biegał na 60, 100, 200 300 i 400 metrów.

- Lekkoatletyka, a przede wszystkim sprinty, są bardzo dobrą podstawą do każdego innego sportu. W końcu budują motorykę, szybkość, skoczność. Do tego w bobslejach bardzo ważna jest siła eksplozywna. Poza tym trzeba dbać o wagę. W moim przypadku powinna ona wynosić i wynosi około 100 kilogramów - mówi Tylkowski.
JAKO ZOSTAĆ OLIMPIJCZYKIEM W KILKA MIESIĘCY? PRZECZYTAJ ROZMOWĘ Z ARNOLDEM ZDEBIAKIEM

Wśród sprinterów rekrutuje się głównie rozpychających, czyli zawodników odpowiedzialnych za rozpędzenie bobsleja. Takowym jest również zawodnik Floty Gdynia.

- Moja praca polega głównie na rozpędzeniu sprzętu. Później tylko siedzę i nie ruszam się. Ewentualnie jestem jeszcze potrzebny przy hamowaniu. Za resztę odpowiada pilot - mówi Tylkowski, który jest również rezerwowym w czwórce.
- Jeżeli miałby zastąpić kolegę z końca czwórki, to nie byłoby problemu. A co do bocznych, to biega się tam nieco inaczej. Do tego są oni lżejsi ode mnie, więc nie zgadzałaby się waga. Rozmawiałem o tym z trenerem i powiedział, że skupiamy się teraz tylko na dwójce - dodaje.
Ogólnie bobsleiści muszą dmuchać i chuchać na swojego pilota. Luty jest jedynym zgłoszonym na IO, który może poprowadzić tak dwójkę, jak i czwórkę. W Polsce mamy jeszcze dwóch pilotów, ale brakuje im sporo doświadczenia, aby móc konkurować z Lutym. Choć Tylkowski ma sposób na to, co zrobić, w razie kontuzji pilota.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ O KWALIFIKACJACH OLIMPIJSKICH BOBSLEISTÓW. ZOBACZ VIDEO ZE ŚLIZGU DWÓJKI

- W zeszłym sezonie mieliśmy tak, że Mateusz był kontuzjowany. Na starcie siedział więc w bobsleju, a ja go pchałem. Niestety, zamiast rozpędzać 160-170 kg musiałem radzić sobie z 270 kg. Na starcie mieliśmy więc już jakieś pół sekundy starty. W takich sytuacjach trudno o skuteczną rywalizację - mówi zawodnik Floty.
A jak nasza bobslejowa dwójka zapatruje się na tor w Pjongczangu?

- Byliśmy w Korei rok temu na Pucharze Świata. Był dość przyjemny tor, z dwoma trudnymi wirażami. Do tego teraz organizatorzy wylodzili jeszcze jeden wiraż, więc trze będzie obrać inny tor ślizgu. Trener uważa, że Mateusz da sobie z nim spokojnie radę - kończy Tylkowski.
Starty bobsleistów na igrzyskach olimpijskich w Pjongczang:
18 lutego, niedziela, godz. 12:00 - dwójka mężczyzn
19 lutego, poniedziałek, godz. 12:15 - dwójka mężczyzn
24 lutego, sobota, godz. 1:30 - czwórka mężczyzn
25 lutego, niedziela, godz. 1:30 - czwórka mężczyzn

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (18)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane