Wiadomości

stat

Czy to koniec marzeń o TOP-16?

Asseco Arka Gdynia

fot. Piotr Pędziszewski / trojmiasto.pl

Koszykarze Asseco Prokomu po raz trzeci w tym sezonie przegrali z Żalgirisem Kowno. Dzisiejsza porażka może kosztować mistrzów Polski miejsce w czołowej szesnastce Euroligi. Gdynianie ulegli na własnym parkiecie 69:72 (13:20, 21:13, 15:16, 20:23).


Typowanie wyników

mecz pucharowy
09.12.2010 godz.20:15
wartość: 3 punkty
ASSECO PROKOM Gdynia
69:72
Żalgiris Kowno

Jak typowano

1

73%

167 typowań

x

1%

1 typowanie

2

26%

60 typowań



ASSECO PROKOM: Varda 25, Ewing 20, Jagla 0, eldridge 0, Szczotka 0 - Widenow 7, Burrell 6, Giddens 5, Wilks 4, Łapeta 2.

ŻALGIRI: Pocius 16, Begić 7, Kalnietis 4, Delininkaitis 4, Klimavicius 2 - Watson 16, Jankunas 9, Collins 7, Salenga 6, Milaknis 1.

kibice oceniają

zobacz wszystkie oceny »



Gdynianie rozpoczęli w składzie: Courtney Eldridge , Daniel Ewing, Piotr Szczotka, Jan Hendrik Jagla i Ratko Varda. Niestety już w jednej z pierwszych swoich akcji popełnili błąd 24 sekund. Punktację meczu otworzył Mirza Begić.

Gdynianie odpowiedzieli punktami Ewinga. Jeszcze w 4 minucie był remis 4:4 ale później punkty spod kosza zdobył Varda, kolejne trafienie zaliczył Ewing i w 5 minucie było 8:4 dla gospodarzy.

Litwini doszli gospodarzy po minucie na 8:7 a w czasie rozgrywania akcji na obwodzie w prosty sposób piłkę zgubił J.R.Giddens.. Gospodarze stracili więc szansę na "odskoczenie" od rywali.

Tymczasem w 7 minucie po akcji 2+1 Travisa Watsona było 10:8 dla Żalgirisu. Kilkanaście sekund później taką samą sytuację wyorzystał Martynas Pocius. Gdynianie znów w głupi sposób stracili piłkę a ponadto drugi już faul na swoim koncie zaliczył Jagla.

fot. Piotr Pędziszewski / trojmiasto.pl
Litwini prowadzili 13:8 i trener Tomas Pacesas przywołał swoich graczy do ławki. W ósmej minucie gdynianie przegrywali już 8:15 i dopiero wówczas Varda przerwał ich niemoc rzutową.

Po Serbie, do kosza litewskiego z gry i z wolnego trafił Michael Wilks i Asseco Prokom zniwelowało straty do 4 punktów (13:17). Po chwili mogło być jeszcze mniej ale żaden z gdynian nie potrafił zawalczyć skutecznie na atakowanej tablicy.

Za to Begić mimo, że o wiele słabiej zbudowany od Vardy trafił "spod dziury" i w 9 min. było 20:13 dla Żalgirisu. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza kwarta.

Na początku drugiej odsłony gospodarze zaczęli odrabiać straty, jednak szło im to bardzo ciężko. Poprawili obronę, więc nie tracili punktów za to przez 2 pierwsze minuty zdobyli ich 6 (19:20).

W 13 minucie Varda wyrównał na 20:20, trafił jednak tylko jednego wolnego i nie wyprowadził zespołu na prowadzenie. Zrobił to jednak po chwili Giddens, po raz pierwszy w meczu trafiając za 3 punkty (23:21).

Watson wprawdzie szybko doprowadził do remisu ale po raz kolejny Varda pokazał w tym meczu swoją klasę. Zebrał piłkę, po dwóch niecelnych rzutach gospodarzy i sam nie pomylił się (25:23).

Gospodarze jednak nie byli w stanie nic "dorzucić" do swojego dorobku, za to szybko roztrwonili pzewagę i w 25 minucie Litwini prowadzili już 28:25.

Sam Varda to jednak za mało aby pogoń za Żalgirisem mogła być skuteczna. Po jego punktach w 17 minucie było 27:29 ale w odpowiedzi Paulius Jankunas trafił dwa wolne (27:31).

Gospodarze zdołali wyrównać w 18 minucie po 4 punktach z rzędu Ewinga ale po chwili nie powstrzymali Dainiusa Salengi, który po dwutakcie dopisał swojej drużynie dwa punkty (31:33).

fot. Piotr Pędziszewski / trojmiasto.pl
W końcówce pierwszej połowy Wilks trafił wolnego (32:33) a w ostatniej akcji piłkę otrzymał Giddens. Mimo, że Amerykanin był przewracany zdołał zdobyć 2 punkty, niestety wolnego nie wykorzystał i po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 34:33.

W pierwszej połowie punkty dla Asseco Prokomu zdobywało tylko 4 graczy, mimo, że 10 pojawiło się na parkiecie. Najwięcej "oczek", 15 zgromadził na swoim koncie Varda, Ewing zdobył 10 punktów. Dla Żalgirisu 8 punktów zdobył Watson zaś o jeden mniej Jankunas.

Na początku drugiej połowy obydwa zespoły zagrały bardzo twardo w obronie, Litwini wykorzystali jednego wolnego i doprowadzili do remisu a pierwsze punkty z gry zostały zdobyte dopiero w 23 minucie. Uczynił to Varda i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 36:34.

Niestety długo przewagi mistrzowie Polski nie utrzymali. W 24 minucie było już 40:36 dla gości i trener Pacesas znów musiał interweniować biorąc czas.

W 26 minucie Varda złapał 3 faul i na parkiecie zastąpił go Adam Łapeta. Polski środkowy ofiarnie bronił własnego kosza, walcząc z Watsonem, pierwszą próbę Amerykanina powstrzymał, przy dobitce był bezsilny i goście wyszli na prowadzenie 38:42.

Po "trójce" Pociusa w 27 minucie było 45:38 dla gości, w odpowiedzi za 2 punkty trafil Burrell ale Pocius znów zapunktował (40:47).

Gdynianie zagrali na chwilę nieco szybciej, udało im się wyprowadzić akcje zanim Litwini ustawili się w obronie i to dało rezultay. Najpierw za 3 trafił Ewing a później "poprawił" Łapeta i w 28 minucie było 47:45 dla Żalgirisu.

Do remisu (47:47) wsadem, wyskakując z miejsca doprowadził Burrell. ale na początku ostatniej minuty trzeciej kwarty znów trafił Pocius (47:49).

Kilkanaście sekund później Ewing trafiając dwa wolne doprowadził do remisu 49:49, gdynianie mieli piłkę ale nie potrafili skutecznie wykończyć akcji. Postanowili szukać faulu pod koszem Żalgirisu. Na 0,3 sek. przed końcem trzeciej kwarty sfauloany został Łapeta, jednak koszykarz mistrzów Polski nie zdołał trafić żadnego rzutu wolnego i po 30 minutach był remis 49:49.

Na początku czwartej kwarty trafił, po raz pierwszy w meczu, Filip Widenow i na długi czas były to jedyne punkty z gry jakie zdobyły obydwa zespoły w tej części meczu.

Dopiero w 34 minucie DeJuan Collins trafił za trzy i Litwini wyszli na prowadzenie 53:51. Gdynianie bardzo szybko w ostatniej odsłonie wyczerpali limit fauli nie skutkujących rzutami osobistymi. Właśnie po takich rzutach Salenga podwyższył na 55:51 dla Żalgirisu.

fot. Piotr Pędziszewski / trojmiasto.pl
W 35 minucie gdynianie "zgubili" Watsona, który efektownym rzutem podwyższył na 57:51. W 36 minucie Varda zdobył swój 20 punkt w meczu ale nie miał odpowiedniego wsparcia w kolegach i Asseco Prokom przegrywało 54:60. Po chwili Serb trafił za 3 punkty (57:60).

Po kolejnej akcji Watson trafił dwa wolne (57:62) ale tym razem trójką odpowiedzieli gdnianie za sprawą Ewinga (60:62). Niestety chwilami dziurawa obrona mistrzów Polski znów dała znać o sobie w 38 minucie kiedy bez trudu kolejne punkty zdobył Watson (60:64).

Varda po raz kolejny z mozołem zniwelował straty do 62:64 ale znów Żalgiris odpowiedział, tym razem za sprawą Pociusa.

Na początku ostatniej minuty meczu gospodarze przegrywali 64:68, wówczas jednak Litwini popełnili błąd 24 sekund. Piłkę wyprowadzali gdynianie a akcję celną "trojką" zakończył Widenow (67:68 na 41 sek. przed końcem meczu).

Żalgiris postanowił grać długą akcję, jednak zakończyła się ona faulem ofensywnym Watsona. Do końca meczu pozostały 22 sekundy i gdynianie mieli piłkę.

Po wznowieniu gry piłka szybko trafiła do Ewinga, ten popędził pod kosz rywali i trafił na 69:68. Trener Żalgirisu wziął kolejny czas. Goście w ostatnich sekundach zagrali dokładniej i bez zbytniej nerwowości. Jankunas trafił z półdystansu na 70:69.

W odpowiedzi Ewing nie trafił spod kosza a ostatnią akcję meczu punktami zakończył Pocius ustalając wynik na 72:69 dla Żalgirisu.

- Chcę pogratulować Żalgirisowi pewnie już awansu do TOP-16. To był dla nas również bardzo ważny mecz, jak każdy zresztą. Szkoda, że nie udało się wygrać. Fenomenalny mecz zagrali Varda i Ewing ale tych dwóch graczy nie starczyło na bardzo zbilansowany i równy zespół Żalgirisu. Cieszy mnie, że wygraliśmy tablicę, że walczyliśmy, ambitnie podeszliśmy do tego meczu. Jak zwykle zadecydowała jedna piłka w obronie, jedna w ataku. Bardzo szkoda, że nie udało się wygrać. Zrobiliśmy znów zbyt dużo bardzo prostych strat, które odbiły się na wyniku - powiedział po meczu trener Asseco Prokomu Tomas Pacesas.

Pozostałe wyniki 8 kolejki rozgrywek Euroligi Grupy A: Caja Laboral Vitoria - BK Chimki Moskiewski Region 89:81 (27:20, 20:17, 25:18, 17:26), Maccabi Tel Awiw - Partizan Belgrad 76:62 (23;11, 19:13, 18:16, 16:22).

Tabela Grupy A:
Kolejno: mecze, zwycięstwa, porażki, bilans, punkty
1.Maccabi Tel Awiw 8 7 1 636:552 15
2.Żalgiris Kowno 8 5 3 584:577 13
3.Partizan Belgrad 8 4 4 526:571 12
4.Chimki Moskiewski Region 8 3 5 595:584 11
5.Caja Laboral 8 3 5 627:624 11
6.Asseco Prokom Gdynia 8 2 6 558:618 10

Opinie (103) 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Terminarz

19.04 (nd) godz.18:00 Polpharma Starogard Gdański 0:0 mecz odwołany ASSECO ARKA Gdynia
11.04 (sob) godz.18:00 ASSECO ARKA Gdynia 0:0 mecz odwołany Anwil Włocławek
08.04 (śr) godz.18:00 King Szczecin 0:0 mecz odwołany ASSECO ARKA Gdynia
05.04 (nd) godz.18:00 MKS Dąbrowa Górnicza 0:0 mecz odwołany ASSECO ARKA Gdynia
30.03 (pon) godz.17:30 ASSECO ARKA Gdynia 0:0 mecz odwołany HydroTruck Radom
22.03 (nd) godz.17:30 ASSECO ARKA Gdynia 0:0 mecz odwołany Stelmet Enea BC Zielona Góra
18.03 (śr) godz.20:30 ASSECO ARKA Gdynia 0:0 Mecz odwołany Enea Astoria Bydgoszcz
13.03 (pt) godz.19:00 Legia Warszawa 0:0 mecz odwołany ASSECO ARKA Gdynia
06.03 (pt) godz.20:00 ASSECO ARKA Gdynia 82:75 Polski Cukier Toruń LIVE!
28.02 (pt) godz.17:45 BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 63:62 ASSECO ARKA Gdynia

Tabela końcowa

Koszykówka - Energa Basket Liga
M Z P Bilans Pkt.
1 Stelmet Enea BC Zielona Góra
2 Start Lublin
3 Anwil Włocławek
4 ASSECO ARKA GDYNIA
5 Polski Cukier Toruń
6 TREFL SOPOT
7 Śląsk Wrocław
8 King Szczecin
9 PGE Spójnia Stargard
10 BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski
11 Enea Astoria Bydgoszcz
12 HydroTruck Radom
13 GTK Gliwice​
14 Legia Warszawa
15 MKS Dąbrowa Górnicza
16 Polpharma Starogard
  • Sezon zakończono 18 marca 2020 roku w związku z pandemią koronawirusa. Rozgrywki były wówczas w trakcie 23. z 30. kolejek, które miały odbyć się w sezonie zasadniczym.
  • Mimo że nie wszystkie drużyny rozegrały jednakową liczbę meczów, za ostateczną uznana została tabela, która obowiązywała w momencie podjęcia decyzji o zakończeniu rozgrywek.
  • Podjęto jednocześnie decyzję, że w tym sezonie nikt nie będzie degradowany z Energa Basket Ligi.

Najwyżej oceniani

Najlepiej typujący wyniki Arki

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Piotr Micewicz 33 68 75.8%
2. Waldemar Gajda 33 65 72.7%
3. Tadeusz Grota 32 64 75%
4. Adrian Pobłocki 33 64 69.7%
5. Janusz Ruszkiewicz 33 63 72.7%

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane