Wiadomości

Do Gdyni zawitają 4 jachty The Ocean Race

Jachty klasy VO65 to potężne 65-stopowe maszyny stworzone do ścigania się w najtrudniejszych warunkac dookoła świata. Po raz pierwszy ich rywalizacja odbędzie się na wodach Zatoki Gdańskiej. Na zdjęciu jacht Sailing Poland.
Jachty klasy VO65 to potężne 65-stopowe maszyny stworzone do ścigania się w najtrudniejszych warunkac dookoła świata. Po raz pierwszy ich rywalizacja odbędzie się na wodach Zatoki Gdańskiej. Na zdjęciu jacht Sailing Poland. fot. Robert Hajduk

Cztery jachty klasy VO65 zawitają 11 i 12 maja do Gdyni w ramach regat The Ocean Race Europe. Potężne 65-stopowe maszyny stworzone do ścigania się w najtrudniejszych warunkach na morzach i oceanach dookoła świata, staną w gdyńskiej marinie. Ich pierwszą w historii rywalizację na Zatoce Gdańskiej będzie można śledzić z trójmiejskich plaż. Wśród nich będzie Sailing Poland pod wodzą legendarnego Bouwe Bekkinga. Polska jednostka szykuje się do przyszłorocznego startu w wokółziemskim wyścigu.



The Ocean Race to najtrudniejsze załogowe okołoziemskie regaty na świecie. Najbliższa edycja została przełożona na 2022 rok w związku z sytuacją pandemiczną. W tym roku w jej miejsce postanowiono zorganizować edycję europejską.

Regaty zostaną poprzedzone prologiem, a jednym z miast gospodarzy będzie Gdynia. Start prologu zaplanowano na 7 maja w Kłajpedzie, gdzie odbędzie się inauguracyjny wyścig portowy. Poprzedzi on start do pełnomorskiego etapu z metą w Gdyni. W dniach 11-12 maja jachty będą się ścigać na Zatoce Gdańskiej w ramach przybrzeżnego wyścigu w formule in port race. Ostatni etap prologu będzie prowadził z Gdyni do Sztokholmu.

Następnie rozpocznie się rywalizacja w ramach właściwego cyklu The Ocean Race Europe, obejmująca trzy pełnomorskie etapy: Lorient-Cascais, Cascais-port w Hiszpanii i przewidziany na 20 czerwca finisz we włoskiej Genui. Po zakończeniu europejskiego cyklu zespoły skupią się na szlifowaniu formy swoich załóg i dogrywaniu spraw organizacyjnych przed przyszłoroczną okołoziemską przygodą, startując między innymi w kultowych regatach RORC Fastnet Race oraz Middle Sea Race.

69. Błękitna Wstęga Zatoki Gdańskiej dla żeglarzy Sailing Poland



W regatach The Ocean Race Europe wystartują cztery jachty klasy VO65. Po raz pierwszy w historii na Zatoce Gdańskiej będzie można podziwiać potężne 65-stopowe maszyny stworzone do ścigania się w najtrudniejszych warunkach na morzach i oceanach dookoła świata. Wszystkie jednostki są identyczne czyli zbudowane w formule one design, co dodatkowo zwiększa konkurencyjność regat. Na ich pokładach będą najlepsi żeglarze oceaniczni świata.

- Jachty staną w Marina Yacht ParkMapka i będą bardzo dobrze widocznie ze Skweru Kościuszki i Nabrzeża Pomorskiego. Oczywiście nie będzie do nich bezpośredniego dostępu, z wiadomych względów pandemicznych, załogi będą odcięte od publiczności. 11 maja odbędzie się wyścig ze startem z gdyńskiej mariny. Będzie oddalony od brzegu, gdyż jednostki mają spore zanurzenie, ale wszystko będzie dobrze widać z bulwaru nadmorskiego. Planujemy trasę z boją zwrotną blisko molo w Sopocie, tak by można było obejrzeć rywalizację z plaż. Następnie jednostki popłyną w kierunku zatoki albo Helu. Wyścig potrwa około 3 godzin. Na drugi dzień planowany jest start do Sztokholmu, ale niewykluczone, że zanim jachty ruszą na pełne morze, ponownie "zwiedzą" jeszcze zatokę - wyjaśnia nam Sebastian Wójcikowski z organizującego zawody Polskiego Związku Żeglarskiego.
Wśród uczestników regat znajdzie się załoga Sailing Poland. Jacht jest w polskich rękach od początku 2019 roku. To jednostka, która pod nazwą "Mapfre" ukończyła regaty The Volvo Ocean Race 2014/15 i 2017/18. Jej załoga startuje obecnie w formule Pro-Am. To oznacza, że załoga składa się zarówno z profesjonalnych żeglarzy i z amatorów - pasjonatów żeglarstwa, którzy miejsce na łodzi muszą wykupić. Jacht dedykowany jest do najtrudniejszy regat dookoła świata.



Na The Ocean Race Europe stworzono w tym roku prawdziwy "dream team", w którym pływają prawdziwe legendy żeglarstwa oceanicznego. Za sterem stanie Holender Bouwe Bekking To jeden z najwybitniejszych żeglarzy morskich świata, posiadacz oficjalnego tytułu The Volvo Ocean Race Legend, który aż osiem razy startował w regatach The Ocean Race, wielokrotnie stając na podium tych prestiżowych regat. Oprócz Bouwe załogę uzupełnia: Jens Dolmer, weteran Pucharu Ameryki i dwukrotny uczestnik regat VOR oraz jeden z najlepszych nawigatorów oceanicznych, kolejny weteran VOR Aksel Maghdal.

Sailing Poland wygrał wyścig z Ambersail 2 po 26 godzinach żeglugi



Team Sailing Poland przy konstruowaniu zespołu olbrzymią wagę przywiązuje do budowania kompetencji polskiej części teamu, dla której wyścig dookoła Europy ma być pierwszym etapem kampanii prowadzącej do startu w kolejnej edycji tego wokółziemskiego wyścigu. Przez cały czas trwania projektu zespół przy doborze zawodników ściśle współpracuje z Polskim Związkiem Żeglarskim, tak by dać szansę startu najbardziej utalentowanym młodym polskim żeglarzom.

The Ocean Race to najtrudniejsze i najbardziej ekstremalne załogowe regaty dookoła świata. Pierwsza impreza odbyła się w 1974 roku. Warto w tym miejscu przypomnieć, że dla Polski nie jest to pierwsza przygoda. 48 lat temu dwa jachty pod biało czerwoną banderą wystartowały w pierwszej edycji tejże imprezy pod nazwą Whitbread Round the World Race (taką nazwę początkowo nosił The Ocean Race). Wówczas na trasę wyścigu wyruszyły Copernicus oraz Otago. To jak do tej pory jedyne polskie jednostki, którym udało się do tej pory wystartować w tych najbardziej prestiżowych oceanicznych regatach świata.

Sailing Poland, regatowa maszyna z Volvo Ocean Race na wodach Zatoki Gdańskiej

Opinie (12) 6 zablokowanych

  • The Ocean Race ? Oh yeah ! I love it.

    • 12 0

  • Sailing Poland ? (5)

    Świetna inicjatywa, wejście w wielkie żeglarstwo. Podoba mi się. Dlaczego za kółkiem nie ma polskich żeglarzy ? Ja rozumiem że wynajęci są bardziej doświadczeni ale nie jest aż tak ubogo na rodzimym rynku że się nie da. Jest kilku wyjadaczy którzy daliby radę...

    • 9 1

    • To nie inicjatywa tylko leasing regat. Płacą obcym aby plywali po zatoce.

      • 1 0

    • (1)

      Dlaczego za kółkiem nie ma polskich żeglarzy?
      To zobacz jak Sailing Poland przywalił w molo w Sopocie :)
      Wtedy zrozumiesz...

      • 2 0

      • uderzenie

        ale wtedy za sterem byl jakis maly :)

        • 0 0

    • A, i jeszcze przypomina mi się filmik, na którym wożą się na zawietrznej burcie amatorzy w dżinsach i kamizelkach rodem z kaszubskiej wypożyczalni kajaków, którzy nie są w stanie samodzielnie przeskoczyć na nawietrzną. Trzeba było wyszarpać za szmaty, żeby uratować delikwenta od kąpieli :)
      Szczyt kolesiostwa.

      • 1 0

    • U nas nie ma. Ci co by dali rade to maja ponad 80 lat.

      • 0 0

  • pamiętam jednego co chciał startować w ocean race 20 lat temu (1)

    szukali sponsorów. Coś się nawet udało i jakims tam groszem na nowe żagle sypneli i kupili żagle z logiem sponsora aby pod molo w sopocie pływać.
    Ale ocean race? Dobry borze bukowy jaka to była mrzonka.

    • 5 2

    • Kubek metalowy i zero pychy na tych jachtach

      Tam mozna plywac gdy ma się honor

      • 0 0

  • (1)

    to oni mają te żaglówki ze 65 stopów, A żagle są jak pół boiska do gry w polo. a nasz gwiazdor Race 2000 będzie za cumowego w marinie.

    • 3 5

    • Najpierw moralnosc

      Potem uczciwości i empatia na koniec talent

      • 0 0

  • A nad Baltykiem

    Seniorzy nie mogą pływać i się szkolićs smiech ambicji

    • 0 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane