Wiadomości

stat

E-sport. Jakub "JanaseQ" Izdebski o blaskach i cieniach gracza w Call of Duty

W Polsce na profesjonalne zaplecze w Call of Duty musimy jeszcze poczekać. Jakub "JanaseQ" Izdebski (drugi od lewej) oraz gracze Cosmic Energy zebrali 10 tys. zł i polecieli na turniej na Maltę, gdzie zaszli do ćwierćfinału.
W Polsce na profesjonalne zaplecze w Call of Duty musimy jeszcze poczekać. Jakub "JanaseQ" Izdebski (drugi od lewej) oraz gracze Cosmic Energy zebrali 10 tys. zł i polecieli na turniej na Maltę, gdzie zaszli do ćwierćfinału. fot. prywatne archiwum Jakuba Izdebskiego

Jakub "JanaseQ" Izdebski gra w Call of Duty od 8 lat. Jesienią postanowił zaistnieć w profesjonalnym e-sporcie. Samodzielnie znalazł organizację, skompletował drużynę i wystąpił w turnieju na Malcie pod szyldem Cosmic Energy. Na tym mieszkaniec Gdyni nie zamierza poprzestać, a z jego przykładu i doświadczeń mogą skorzystać inni miłośnicy gier komputerowych.



Czy w e-sporcie potrzebny jest trener? Przeczytaj rozmowę z Adrianem "IMD" Pieperem



Damian Konwent: W Call of Duty grasz od 8 lat. Jak znalazłeś organizację, do której dołączyłeś?

Jakub "JanaseQ" Izdebski: Organizację znalazłem zupełnie przypadkiem. W prywatnej grupie, na jednym z portali społecznościowych ktoś wstawił ofertę napojów energetycznych od Cosmic Energy. Odezwałem się do nich i przedstawiłem im całą naszą sytuację oraz plany związane z przyszłością. Szef firmy był bardzo sympatyczny, umówiliśmy się na rozmowę przez telefon i można powiedzieć, że dogadaliśmy pierwsze szczegóły.

Były jakieś kryteria przyjęcia do organizacji? Jakie warunki przedstawiono tobie, a jakie postawiłeś sam?

Wszystko było na zasadzie ustnej umowy. Ode mnie oczekiwano jedynie aktywności. Było wiele obietnic, ale czas pokaże, czy to wszystko dojdzie do skutku. Głęboko w to wierzę.

Sprawdź, na jakich piłkarzy Arki i Lechii postawić w grze FIFA 19



A jak wyglądały początki, zaraz po dołączeniu?

Po dołączeniu do Cosmic Energy cieszyłem się, że mogę reprezentować jakiekolwiek barwy. Sam fakt sprawił, że byłem bardzo podekscytowany, co zmotywowało mnie to do większej liczby treningów z zespołem. Z resztą tydzień później mieliśmy już pierwszy turniej. Każdy z nas jest uczniem albo studentem, przez co nie mogliśmy oddawać się graniu w 100%, choć na samych zawodach odpadliśmy dopiero w ćwierćfinale, a uczestniczyły 24 zespoły. Szkoda, że nie mieliśmy okazji przygotować się na bootcampie, choć wierzę, że będzie jeszcze na to okazja.

Czy obecnie masz podpisany kontrakt?

Nie mam i z Cosmic Energy na ten moment nie podpiszę na pewno. Może w najbliższym czasie coś się zmieni, ale na razie nie mogę zdradzać szczegółów.

Na czym polega zawodowy e-sport? Przeczytaj wywiad z Danielem "STOMP"-em Płomińskim



Chcesz powiedzieć, że twoja obecna drużyna jest w fazie przebudowy? Szykuje się coś konkretnego?

Mówi się, że organizacja typowo e-sportowa ma połączyć siły z Cosmic Energy, ale jeśli nie ma oficjalnego ogłoszenia, nie mogę o tym głośno mówić.

Chciałbyś, żeby twoja drużyna kiedyś była traktowana profesjonalnie? Jesteś gotów, by zostać zawodowym graczem na pełen etat?

Oczywiście, że chciałbym. Było to i wciąż jest to moim wielkim marzeniem, chociaż zdaję sobie sprawę, że lat przybywa, a Call of Duty w Polsce stoi w miejscu. Niestety, PlayStation League nie jest zainteresowana polską sceną COD-a, wolą Rainbow6. Szkoda, gdyż na ligę Rainbowa zapisuje się 6 drużyn, a w turnieju mojej gry było 28 drużyn.

Jak wygląda współpraca między wami, a samą organizacją? Ingerują w wasze działania?

Nasza organizacja na początku obiecywała "złote góry". Jak się potem okazało, nie wyszło z tego nic poza koszulkami i suplementami. Nigdy nie ingerowali w nasze działania, chcieli tylko abyśmy ciągle trenowali.

Były bramkarz Lechii Gdańsk zainwestował w e-sport



Jakub "JanaseQ" Izdebski
Jakub "JanaseQ" Izdebski fot. prywatne archiwum Jakuba Izdebskiego
Ile wyjazdów na LAN-y zaliczyliście? Jak one wyglądają?

W tym składzie za granicą byliśmy zaledwie raz. Każdy z nas ma na swoim koncie LAN-y organizowane w Polsce, jednak wyjazd zagraniczny był dla nas czymś nowym. Jeśli chodzi o całą otoczkę wokół takiej imprezy to jest to coś niesamowitego, coś czego nie zapomnę przez bardzo długi czas. Za wszystko płaciliśmy z własnej kieszeni. Mam tutaj na myśli: team passa, zakwaterowanie, przelot, jedzenie i wszystkie inne rzeczy. Łącznie jest to około 2500 złotych, więc dla nas jako graczy, ale również studentów jest to bardzo dużo. Czego się nie robi dla swoich pasji? Było warto.

Zatem jak dużo profesjonalnych drużyn jest w Polsce, a ile na świecie? Jak wyglądają sprawy z turniejami?

Call of Duty nie jest zbyt popularnym tytułem w Polsce. Gra najpopularniejsza jest głównie w: USA, Anglii i Hiszpanii. Profesjonalnych drużyn w Polsce nie ma żadnych, ale na świecie jest ich mnóstwo. Mógłbym tu teraz wymieniać do jutra. Turniejów jest bardzo dużo tylko trzeba dysponować gotówką albo zwyczajnie należeć do sporej organizacji, która w jakimś stopniu jest w stanie wspierać to wszystko.

Co trzeba zrobić, by COD w Polsce został sprofesjonalizowany? Czy to w ogóle realne?

Przede wszystkim trzeba rozwinąć polską scenę COD-a. Bez konkretnej otoczki, reklamy, czyli zwyczajnie sporego zastrzyku gotówki będzie bardzo ciężko. Tak jak wspominałem wcześniej - mało jest osób w Polsce, które chcą to rozwijać. Myślę, że jest na to jakaś szansa. Na pewno potrzeba chęci i odpowiednich ludzi.

Ile trzeba wydać na sprzęt dla e-sportowca? Zobacz zestawy dla początkujących i zaawansowanych graczy



Zobacz pierwsze mistrzostwa Trójmiasta w e-sporcie



Przeczytaj relację z pierwszych mistrzostw Trójmiasta uczniów oraz drugim mistrzostw Polski studentów



Czy Call of Duty może być na tyle profesjonalną grą, by pozyskać sponsorów na skalę np. Counter Strike'a?

To jest ciekawe, bo np. w Stanach czy Hiszpanii to właśnie w Call of Duty jest więcej sponsorów i pieniędzy, niż w CS-ie. Jednak w Polsce jest to niemożliwe. Polska scena CS-a jest ogromna, a spory w tym udział miała drużyna Virtus.Pro. To ona dała największego "kopa" w rozbudowie polskiej sceny Counter Strike'a kilka lat temu.

Wiem, że swego czasu byłeś kapitanem. Jakie zasady panują w drużynie?

Zgadza się, byłem kapitanem. Skład, w którym występowaliśmy posypał się, ale tak jak mówiłem powstaje nowy projekt. W drużynie była dość spora różnica wieku, ale jako kapitan dbałem o to, aby każdy czuł się jak w małej rodzinie. Uważam, że relacje pomiędzy nami były dobre a nawet bardzo dobre. Co do samych zasad, rozpisujemy grafik na cały tydzień, tak aby każdy dostosował swój czas i zazwyczaj wieczorami trenujemy określone ustawienia,tworzymy taktyki oraz gramy mecze sparingowe.

Przeczytaj o celach e-sportowej drużyny Arki Gdynia



Czym kierujesz się przy doborze zawodników do zespołu?

Umiejętnościami w samej grze, a także dostępnością jeśli chodzi o wyjazdy na LAN-y. Chociaż na pierwszym miejscu stawiam osobowość. Uważam, że atmosfera w drużynie jest najważniejsza. Bez niej nie osiągniesz nic. Call of Duty jest grą drużynową, więc atmosfera ma duży wpływ na rozgrywkę.

To co robisz to zabawa, czy jednak traktujesz to w pełni poważnie?

W zasadzie traktuje to i tak i tak. Uwielbiam rywalizację na każdej płaszczyźnie i zawsze chce sobie udowodnić na co mnie stać, ale najważniejsza zawsze w tym wszystkim jest zabawa. Trzeba zwyczajnie to lubić.

Jaką i za ile kupić można grę e-sportową?



Co uznajesz za największe sukcesy?

Indywidualny 2. miejsce w mistrzostwach Polski, a jeśli chodzi o drużynę - to ćwierćfinał w turnieju na Malcie.

Jakie cele stawiasz sobie na najbliższą przyszłość?

Moim celem jest zebranie drużyny i pojechanie na kolejnego LAN-a, który jest w kwietniu. Największym problem jest niestety budżet, który jest mocno ograniczony. Może się uda. Poza tym w planach jest też rozwijanie mojego kanału na platformie twich.tv, gdzie streamuję rozgrywki, na które wszystkich zapraszam.

Opinie (37) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane