Wiadomości

stat

E-sport. Aleksandra Hanula zarabia na transmisjach gry

Suma wyświetleń transmisji AL3XANDRAs w internecie przekroczyło już próg miliona. Choć w sieci na "streamach" spotykamy zazwyczaj mężczyzn, to Ola postanowiła złamać konwencje i zaczęła zajmować się w życiu tym, co najbardziej lubi.
Suma wyświetleń transmisji AL3XANDRAs w internecie przekroczyło już próg miliona. Choć w sieci na "streamach" spotykamy zazwyczaj mężczyzn, to Ola postanowiła złamać konwencje i zaczęła zajmować się w życiu tym, co najbardziej lubi. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

- Moja najdłuższa transmisja trwała 16 godzin. Kto wie, może kiedyś uda mi się zrobić 24-godzinną - mówi Aleksandra "AL3XANDRAs" Hanula, która postanowiła utrzymywać się z grania w gry komputerowe i pokazywania tego na żywo w internecie. Jej dokonania śledzi kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Mieszkanka Sopotu jest jedną z nielicznych kobiet w Polsce, które się tym zajmują. Postanowiła opowiedzieć o swoich osiągnięciach, procesie zarabiania, kontakcie z widzami oraz o tym, na czym polega jej praca.



Przeczytaj wywiad z psycholog e-sportowym



Czy oglądasz transmisje gier komputerowych w internecie?

Tak, oglądając je można się wiele dowiedzieć 30%
Nie, wolę pograć samej/samemu 53%
Nie słyszałam/em o takich transmisjach 17%
zakończona Łącznie głosów: 418
Damian Konwent: Ile jest w Polsce kobiet, które zajmują się tym, co ty?

Aleksandra "AL3XANDRAs" Hanula: Tak naprawdę, można policzyć na palcach jednej ręki, ile jest kobiet streamujących w Polsce. Moim zdaniem kobiecie jest ciężej wybić się. Twitch to platforma stworzona w głównej mierze do transmisji gier komputerowych. Wciąż żyjemy w czasach, kiedy to kobiety są z góry wyśmiewane i krytykowane, że nie potrafią grać. Mało jest kobiet streamujących gry wymagające szybkości i precyzji, większość z nich spędza czas na Just Chatting (czyli tylko rozmawiając ze swoimi widzami) oraz mało jest dziewczyn, które zdobyły swoją popularność tylko dzięki ich umiejętnościom w grze.

Czy to dochodowa zabawa? Można utrzymać się z transmisji w internecie?

Myślę, że nie ma z tym problemu. Popularni streamerzy potrafią kilkukrotnie przekroczyć średnie płace danego kraju. Mimo to większość twórców posiada prace dodatkowe.

E-sport coraz większy biznes. Przeczytaj wywiad z Jędrzej Smarujem



W jaki sposób zarabiasz na ich nadawaniu? Jakie to są sumy?

Istnieje wiele źródeł finansów dla streamera, najpopularniejszymi są subskrypcje oraz tzw. donejty. Wykupienie subskrypcji kosztuje miesięcznie 4,99 dolara, z tego połowa idzie do streamera. Pomimo tego, że platforma jest darmowa, wiele osób decyduje się na zakup, ponieważ w zamian otrzymują dodatkowe wyróżniania, takie jak specjalne emotikonki na czacie czy możliwość brania udziału w giveawayach (konkursach) organizowanych przez twórcę. Donejty dają możliwość bezpośredniego wsparcia streamera, trafia do niego prawie pełna kwota (z wyjątkiem małego proc. za opłatę usługi). Oprócz tych dwóch źródeł są jeszcze reklamy, gdzie liczy się około 14 zł za 1000 wyświetleń reklamy. Są też różnego rodzaju kontrakty sponsorskie z różnymi firmami.

Dostajesz propozycje z agencji marketingowych, reklamowych?

Oczywiście. Należę do agencji marketingu gamingowego Gameset. Jest to sieć influencerska, która reprezentuje mnie w przypadku wszystkich ofert, które przychodzą. Oprócz tego planują własne oferty oraz akcje, które kierowane są do potencjalnych sponsorów.

Sprawdź, ile trzeba wydać na sprzęt dla e-sportowca?



Ilu widzów ogląda twoje poczynania?

W trakcie live'a liczba oglądających osób jest różna. Zależy, o jakiej godzinie zaczniesz streamować, w jaki dzień oraz w co grasz. Statystycznie patrząc w ubiegłym miesiącu miałam średnio 144 widzów.

Ile trwał twój najdłuższy stream?

Z okazji wbicia 20 tys. obserwujących na Twitchu postanowiłam zrobić 12-godzinny live. Zaplanowane było gotowanie oraz gry z widzami w różne gierki. Na prośbę widzów przedłużyłam streama o kolejne 4 godziny. To był mój najdłuższy - trwał 16 godzin. Kto wie, może kiedyś uda mi się zrobić 24-godzinny live.

Zobacz transmisje Aleksandry "AL3XANDRAs" Hanuli



Jaka jest różnica między streamerami w Polsce a w Europie czy Stanach Zjednoczonych?

Polska społeczność nie jest duża. Teraz większość ludzi ogląda anglojęzyczne streamy, przez to zmniejsza się oglądalność polskich streamów. Mamy znacznie mniejsze zasięgi niż inne kraje, co za tym idzie mniejsze oferty sponsorskie itd. Mentalność ludzi oglądających twórców w innych krajach również jest inna. W Polsce jeżeli streamer krzyczy, przeżywa grę, skacze po krześle itp. uważany jest za wariata. Za oceanem ludziom podoba się to i mają pozytywny stosunek do niego.

Czy e-sport można traktować jak tradycyjne dyscypliny sportowe?





Miałaś jakieś śmieszne, ciekawe, niespotykane sytuacje podczas transmisji?

Nie ma dnia, aby nie było jakiejś śmiesznej sytuacji podczas live'a. Moja widownia nie ma zahamowań do prowokowania takich sytuacji. Dlatego uważam, że kontakt z publicznością to najlepsze, co może być w byciu streamerem.

To, co dzieje się podczas transmisji jest zaplanowane czy spontaniczne?

Większość streamów to spontan. Trzeba być elastycznym, posiadać umiejętność adaptowania się do sytuacji. Podczas live'a cały czas coś trzeba robić, bo zatrzymanie tego równa się ze spadkiem widzów. Oczywiście są też streamy zaplanowane, ale to przeważnie jakieś wydarzenia lub streamy sponsorowane.

Na czym polega zawodowy e-sport? Przeczytaj wywiad z Danielem "STOMP"-em Płomińskim



Jakie gry możemy zobaczyć podczas twoich transmisji?

Nie ma zbyt wielu tytułów. Skupiam się przeważnie na grach FPS-owych, Battle Royale, a także mam zamiar zacząć grać w GTA Roleplay. Najczęściej można zobaczyć u mnie Fortnite, Counter Strike: Global Offensive. Czasami zagram w Call of Duty Black Ops 4, Apex Legends lub Battlefield V. Na streamach nie tylko występują gry. Często przed grami po prostu siedzę i rozmawiam z widzami. Zdarzyło mi się nawet kilka razy gotować.



Jak ta przygoda się zaczęła?

Miałam 7 lat, gdy tata kupił pierwszą naszą grę FPS - Call of Duty. Przewijało się po drodze wiele gierek, ale moim faworytem są różnego rodzaju strzelanki. Streamowanie nie było moim pomysłem. Grając w PUBG (PlayerUnknown's Battlegrounds) kolega zaproponował mi, abym pobawiła się w nadawanie transmisji na żywo. Spróbowałam i tak zostało do dziś.

W Trójmieście są już klasy o profilu e-sportowym. Czego uczą?



Początki były trudne? W internecie widuje się częściej chłopaków stremujących gry.

Tak, były. Prawda jest taka, że jeżeli nie dostaniesz boosta (pomocy od innych streamerów) lub nie jesteś znaną osobą, to droga, aby cokolwiek osiągnąć w tej dziedzinie jest ciężka. Potrzeba bardzo dużo czasu, aby wszystko ruszyło. Musisz być oryginalny i mieć pomysł na siebie.

Jak zareagowali rodzice, gdy powiedziałaś im o streamowaniu, że to będzie twój sposób na życie?

Na początku trzeba było sporo tłumaczyć, co to właściwie jest. Dostawałam pytania: Jak poprzez gry da się zarabiać? Na czym to polega? Czy dużo czasu muszę poświęcać na granie? A moim ulubionym pytaniem było: Czy to legalne? Generalnie mogę powiedzieć, że wparcie od moich rodziców otrzymuję od samego początku.

Zebrał drużynę, znalazł organizację i poleciał na turniej za granicę. Kim jest Jakub "JanaseQ" Izdebski - gracz z Gdyni?

Opinie (63) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane