Wiadomości

stat

Historyczny sukces trójmiejskich curlerów


Zawodnicy Sopot Curling Club Wa ku'ta po raz kolejny zapisali się na kartach polskiego curlingu. Tym razem jako pierwsza drużyna z Polski stanęli na podium turnieju zaliczanego do prestiżowego cyklu World Curling Tour - i to od razu dwukrotnie, na Łotwie i w Czechach.



Curlerzy z Sopot Curling Team sezon 2018/19 rozpoczęli od wygranej w turnieju The Grand Opening Bonspiel w Łodzi, 4. miejsca w Kolibris Curling Cup w Pradze oraz gładkiego awansu do najwyższej klasy Polskiej Ligi Curlingu. Następnie w turnieju kwalifikacyjnym o prawo reprezentowania Polski na mistrzostwach Europy Dywizji A ulegli w rywalizacji do dwóch zwycięstw drużynie ŚKC Marlex Katowice. Tym samym nie będą mogli zaznać rywalizacji w elicie, do wywalczyli awans po raz pierwszy w historii polskiego curlingu w zeszłym roku, zajmując drugie miejsce w Dywizji B mistrzostw Europy.

PRZECZYTAJ O POCZĄTKU SEZONU CURLERÓW I O TYM, JAK ZACZĄĆ UPRAWIAĆ TĘ DYSCYPLINĘ SPORTU

Po porażce w turnieju kwalifikacyjnym, krótkiej przerwie na wyczyszczenie głów, spotkali się na zgrupowaniu w Łodzi, a następnie udali się do łotewskiego Tukums, gdzie odbył się turniej Latvian International Challenger. Zawody zaliczane są do prestiżowego cyklu World Curling Tour, który zrzesza najlepsze turnieje na świecie. W jednym sezonie najwięcej z nich rozgrywanych jest w Kanadzie, a zaledwie kilkanaście w Europie.

Wcześniej żadna polska drużyna nie stanęła na podium cyklu. Drużyna Sopot Curling Team, w Tukums, w grupie wygrała z reprezentacją Litwy 7:6, przegrała po dogrywce z reprezentacją Estonii 7:8 oraz wygrała z juniorską reprezentacją Łotwy 8:3. W ostatnim meczu, o pierwsze miejsce w grupie zagrali ze szwajcarską drużyną, której skipem jest Michael Mueller. Helweci zwyciężyli 3:2 jednak mimo wszystko sopocianom udało się awansować do ćwierćfinału, gdzie wygrali ze szkocką drużyną 7:6. W półfinale po raz kolejny trafili na Estończyków i tym razem nie udało się wygrać (3:6). W meczu o trzecie miejsce również stworzyła się okazja do rewanżu na Szwajcarach. Po 5 endach Polacy przegrywali już 2:5, ale kolejne trzy partie udało się wygrać po 1:0 i doprowadzić do remisu. Dogrywka była popisem Sopot Curling Team, który przejął enda za 2. Tym samy Polacy po raz pierwszy stanęli na podium turnieju z cyklu World Curling Tour.

Podczas kolejnych zmagań z tego cyklu drużyna kierowana przez Borysa Jasieckiego potwierdziła dobrą dyspozycję na turnieju Prague Classic. W grupie wygrała wszystkie mecze. Z reprezentacją Turcji 7:4, Finlandii 7:6 oraz drużynami z czeskiej ekstraligi: skip Vedral 7:6, skip Bukovsky 7:3. Po fazie grupowej tylko Polacy mieli na koncie komplet zwycięstw i w ćwierćfinale ponownie zmierzyli się z reprezentacją Finlandii, w której składzie gra dwóch srebrnych medalistów olimpijskich z Turynu. Mecz zakończył się wynikiem 5:2 dla sopocian. W półfinale ekipa z Sopotu wygrała 6:5 z ostatnią czeską drużyną w tym turnieju, której skipem jest Karel Kubeska. W finale przeciwnikami była szkocko-szwedzka drużyna skipowana przez Camerona Bryce'a. Polacy przegrali pierwszą partię 0:3 i mimo dobrej gry i walki do ostatniego kamienia, który mógł jeszcze doprowadzić do dogrywki, to przeciwnicy cieszyli się z wygranej 3:7.

Sopot Curling Team w obu turniejach zagrał w składzie: Bartosz Łobaza, Konrad Stych (vice skip), Krzysztof Domin oraz Borys Jasiecki (skip).

Kolejne dwa turnieje drużyna Sopot Curling Team rozegra w ojczyźnie curlingu - Szkocji. W połowie grudnia będzie to Dumfries Challenger Series. Zaś w styczniu Polacy wystąpią po raz pierwszy na najlepiej obsadzonym turnieju w Europie, Mercure Perth Masters.

Zobacz, jak się gra w curling

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (13)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane