Wiadomości

Hiszpanie zagrają z Włochami o tytuł

Najnowszy artukuł na ten temat

Jak zostałem 'niewolnikiem' UEFA

1 lipca w Kijowie Xabi Alonso i Andrea Pirlo ponownie staną naprzeciw siebie. 10 czerwca na Arena Gdańsk Hiszpanie zremisowali z Włochami 1:1.
1 lipca w Kijowie Xabi Alonso i Andrea Pirlo ponownie staną naprzeciw siebie. 10 czerwca na Arena Gdańsk Hiszpanie zremisowali z Włochami 1:1. fot. Jacek Szymański / www.gdansk.pl

10 czerwca na inaugurację gdańskiej części Euro 2012 Hiszpania zremisowała z Włochami 1:1 (0:0). 1 lipca te reprezentacje staną naprzeciw siebie w finale mistrzostw Europy w Kijowie. Tym razem remisu być nie może. Piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego mają szansę, aby zostać pierwszą drużyną, która obroni tytuł mistrzów Europy. Italia na kontynentalnym tronie może zasiąść po raz drugi, po 44 latach przerwy. W czwartek po dwóch golach Mario Balotelliego ten zespół ograł faworyzowanych Niemców 2:1 (2:0)

.

Czy finał z udziałem drużyn, które Euro 2012 rozpoczęły od meczu na Letnicy, to dodatkowy powód do dumy dla Gdańska?

oczywiście, to dowodzi, że w Gdańsku gościliśmy najlepsze drużyny w Europie 59%
można tak powiedzieć, choć w dużej mierze był to przypadek 15%
nie ma to żadnego znaczenia dla samopoczucia gdańszczan 26%
zakończona Łącznie głosów: 354

Bramki:
Balotelli 20, 37 - Oezil 90+2 (karny)

WŁOCHY: Buffon - Balzaretti, Barzagli, Bonucci, Chiellini - Pirlo, Marchisio, Montolivo (64 Motta), De Rossi - Balotelli (70 Di Natalle), Cassano (57 Diamanti)

NIEMCY: Neuer - Boateng (71 Mueller), Hummels, Badstuber, Lahm - Schweinsteiger, Khedira - Kroos, Oezil, Podolski (46 Reus) - Gomez (46 Klose)

Na Stadionie Narodowym w Warszawie rozegrano ostatni mecz, a zarazem był to piętnasty i ostatni pojedynek w Euro 2012 na polskich boiskach. Mimo to UEFA zdecydowała się przed spotkaniem Niemcy - Włochy wymienić część murawy.

Niemcy mieli dwa dni więcej po ćwierćfinale, jako jedyna drużyna w Euro 2012 zdołali wygrać wszystkie spotkania, ale nie mogli czuć się w pełni faworytami, gdyż za Włochami była... historia. W finałach mistrzostw świata i Europy Italia nigdy nie przegrała z Niemcami, ani z reprezentacją RFN. W z siedmiu takich meczów trzy wygrała, a trzy zremisowała.

Obie drużyny miały przed sobą respekt. Cesare Prandelli, który wcześniej w tym turnieju wystawiał do gry tylko trzech obrońców tym razem ustawił zespół w schemacie 4-4-2. Natomiast Joachim Loew, niczym przed ćwierćfinałem, znów próbował zaskoczyć rywali zmianami w "11". Tym razem w składzie, który ograł Greków 4:2, dokonał trzech roszad. O obawie przed rywalami świadczył fakt, że nominalnym prawoskrzydłowym był Toni Kroos, który na początku meczy bardziej niż atakowaniem zajmował się asekurowaniem dwóch defensywnych pomocników.

Włosi potrzebowali kilkunastu minut, aby odnaleźć się w nowym ustawieniu. Mogą nawet mówić o szczęściu, że w inauguracyjny kwadransie nie stracili bramki. Gianluigi Buffon dwukrotnie "nie dogadał" się ze swoimi obrońcami. W 5. minucie po rogu i strzale Matsa Hummelsa włoskiego bramkarza wyręczył Andrea Pirlo, który wybił piłkę z linii bramkowej. Natomiast dziesięć minut później po wrzutce Jerome'a Boatenga o mały włos piłki do własnej siatki nie wpakował Andrea Barzagli.

Mario Balotelli znalazł receptę na niemiecką defensywę - jego dwa trafienia wprowadziły Włochów do finału.
Mario Balotelli znalazł receptę na niemiecką defensywę - jego dwa trafienia wprowadziły Włochów do finału. fot. uefa.com
Potem obie drużyny spróbowały strzałów z dystansu. Buffon nie dał się zaskoczyć Kroosowi, a Manuel Neuer obronił uderzenie Antonio Cassano. Włoski bramkarz dobrze interweniował również po próbach Sami KhediryMesuta Oezila.

Włosi zadali dwa decydujące ciosy jeszcze przed końcem pierwszej połowy. W 20. minucie Cassano minął dwóch rywali na lewej flance i idealnie dośrodkował w pole bramkowe. Mario Bolotelli wpakował głową piłkę do siatki. Natomiast niewiele ponad kwadrans później napastnik Manchesteru City strzelił kapitalnego gola w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Piłka po strzale Bolotelliego trafiła w "okienko" niemieckiej bramki.

22-latek jest tym samym czwartym piłkarzem, który na Euro 2012 zdobył trzy bramki. Co więcej jest teraz głównym kandydatem do tytułu króla strzelców, bo Mario Gomez (Niemcy, Ałan Dżagojew (Rosja), Mario Mandżukić (Chorwacja) i Cristiano Ronaldo (Portugalia) już zakończyli udział w turnieju, a napastnik Włoch zagra w finale. Nie przeszkodzi mu w tym żółta kartka, którą dostał po zdjęciu koszulki, po zdobyciu drugiego gola.

Po zmianie stron trener Loew próbowal odmienić losy spotkania przez ofensywne zmiany. W ostatnich 20 minutach Niemcy grali tylko trójką obrońców. Jednak tylko nieskuteczności Włochów zawdzięczają, że tej odważnej taktyki nie okupili kolejnymi straconymi golami. Dwukrotnie w kapitalnych sytuacjach pudłował rezerwowy Antonio Di Natale, który na razie jedynego gola w Euro 2012 strzelił w... Gdańsku. W doskonałej sytuacji spudłował również inny zmienik, Alessandro Diamanti. Natomiast w 83. minucie, choć Federico Balzaretti umieścił piłkę w siatce Niemców, to arbiter boczny zasygnalizował spalonego.

W ostatnich minutach regulaminowego czasu gry, a także czterech doliczonych, Niemcy postawili wszystko na jedną kartę. Nawet bramkarz Neuer częściej był w polu karnym rywali niż stał między słupkami swojej bramki. Ten nieco chaotyczny szturm dał jedynie gola z karnego. Był on następstwem zagrania ręką w "16" Balzarettiego. Chwilę wcześniej klasę pokazał Buffon, broniąc strzał Hummelsa.

Porażka Niemców jest z pewnością zaskoczeniem dla naszych czytelników. W sondach, w których pytaliśmy o to - kto zostanie mistrzem Europy zarówno przed ćwierćfinałami (sprawdź, ile osób widziało Niemców jako faworyta przed ćwierćfinałami), jak i półfinałami najwięcej wskazań mieli Niemcy (zobacz jak 45 procent respondentów widziało w Niemcach zwycięzców Euro 2012).

Włosi po raz trzeci w historii zagrają w finale mistrzostw Europy. Jedyny raz po złoto sięgnęli w 1968 roku, gdy na własnym boisku pokonali Jugosławię po drugi meczu finałowym 2:0, gdyż pierwsze zakończyło się remisem 1:1. natomiast w 2000 roku Italia uległa w pojedynku o złoto Francji 1:2 po dogrywce.

Natomiast po raz czwarty w historii mistrzostw Europy w finale zmierzą się drużyny, które grały ze sobą w rozgrywkach grupowych. Jednak nigdy nie zdarzyło się, że w pierwszym meczu tych drużyn padł remis jak to było w Gdańsku 10 czerwca w rywalizacji Hiszpanów z Włochami (przeczytaj relację z inauguracji Euro 2012 na Arena Gdańsk)

Euro 1988
w grupie: ZSRR - Holandia 1:0
w finale: Holandia - ZSRR 2:0

Euro 1996
w grupie: Niemcy - Czechy 2:0
w finale: Niemcy - Czechy 2:1 po dogrywce

Euro 2004
w grupie: Grecja - Portugalia 2:1
w finale: Grecja - Portugalia 1:0

Opinie (112) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane