Wiadomości

Interplastic Olimpia Osowa Gdańsk. Mistrzynie będą musiały dopłacać do gry

Olimpia Osowa

Najnowszy artukuł na ten temat

Trefl Gdańsk. Nie tylko Michał Winiarski oddał osocze dla chorych na koronawirusa

Budżet na poziomie ok. 90 tys. zł na sezon, pozwalał gdańskim unihokeistkom nie dokładać do występów. Kryzys wywołany przez koronawirus może jednak obciąć środki od sponsorów i mistrzynie Polski prawdopodobnie będą musiały zaadaptować się do nowej rzeczywistości.
Budżet na poziomie ok. 90 tys. zł na sezon, pozwalał gdańskim unihokeistkom nie dokładać do występów. Kryzys wywołany przez koronawirus może jednak obciąć środki od sponsorów i mistrzynie Polski prawdopodobnie będą musiały zaadaptować się do nowej rzeczywistości. fot. facebook

Interplastic Olimpia Osowa Gdańsk to 10-krotny mistrz Polski w unihokeju kobiet. Jednak w dobie pandemii koronawirusa nawet tak utytułowany klub musi myśleć jak uzupełnić budżet drużyny, który wynosił około 90 tys. zł. - Wsparcie sponsorów dawało tyle, że dziewczyny nie musiały dopłacać do gry. Teraz to się może zmienić - ocenia trener Piotr Ludwichowski. Natomiast męski zespół już w ostatnim sezonie współfinansował niektóre wydatki ze składek zawodników.



Unihokeistki Interplastic Olimpii Osowa Gdańsk zakończyły sezon w Energa Ekstralidze przed czasem, ale obroniły mistrzostwo Polski. Budżet drużyny na miniony sezon wynosił ok. 90 tys. zł. Nie został jednak zrealizowany w całości.

- Składają się na niego przede wszystkim środki od głównego sponsora oraz te z tytułu promocji miasta. Te drugie dostaniemy w czerwcu, gdy skończy się umowa za pierwsze półrocze. Mamy zapewnienie, że otrzymamy je w całości. Z tych pierwszych jedną z dwóch transz zaplanowanych na miniony sezon. Wiemy, że główny sponsor z nami zostanie, ale liczymy się z tym, że w przyszłym sezonie budżet będzie mniejszy - mówi nam Piotr Ludwichowski, jeden z trenerów Olimpii.

Koronawirus skończył sezon. Olimpia Osowa mistrzem Polski po raz dziesiąty



Jego zdaniem mistrzynie Polski sobie poradzą, nawet jeśli przyjdą cięcia. Organizacyjnie czeka je jednak krok w tył.

- Żadnych negocjacji stawek nie będzie, bo wsparcie sponsorów dawało tyle, że dziewczyny nie musiały dopłacać do gry, tak jak było wcześniej. Teraz to się może zmienić, ale dziewczyny są zaprawione w boju. Niewykluczone, że dojdzie do powiększenia ligi i wystawimy do rozgrywek nawet drugi zespół, bo mamy sporo młodzieży. Wszystko to będzie trzeba pewnie zrobić przy mniejszym budżecie, ale wierzę, że damy radę. Tym bardziej, że wrócą do nas zawodniczki, które grały ostatnio w Szwecji: Katarzyna PawłowskaPatrycja Biernacka - mówi Ludwichowski.
To właśnie na szkolenie młodzieży Olimpia stawia największy nacisk. W klubie trenuje 200 osób w dziesięciu grupach. Na nie środki przekazywania z miasta, mają być utrzymane na dotychczasowym poziomie, ale część dotacji za poprzedni sezon trzeba będzie zwrócić.

- Mieliśmy organizować mistrzostwa Polski młodziczek i pojechać na turniej dla dzieci. Środki przeznaczone na to trzeba będzie zwrócić, co jest naturalne. Mamy natomiast zapewnienie, że miasto dalej będzie wspierało szkolenie i nasi trenerzy będą otrzymywać wynagrodzenie. W tym roku awansowaliśmy do finałów mistrzostw Polski we wszystkich czterech kategoriach chłopców i dziewczyn. Niewykluczone, że turnieje które miały odbyć się w czerwcu, zostaną rozegrane we wrześniu - dodaje szkoleniowiec unihokeistek.
W jeszcze trudniejszej sytuacji jest męska drużyna. Już dotychczas, by rywalizować swoją sportową pasję, gdańszczanie dopłacali do budżetu. Teraz mogą być zmuszeni, aby jeszcze głębiej sięgnąć do kieszeni. Jako beniaminek ekstraligi ekipa JohnnyBros Olimpia Osowa Gdańsk zajęła 8. miejsce i może grać w elicie także w kolejnych rozgrywkach.

- Drużyna opłacała halę i wyjazdy z własnych składek i przy wsparciu kilku mniejszych sponsorów. Jeden już się wycofał. Jednak chłopaki zrobią wszystko, by podjąć rękawicę. Dopiero budują swoją markę. Liczymy, że i tu przystąpimy w dotychczasowym składzie, który może uda się powiększyć o kilku juniorów - kończy Piotr Ludwichowski.

Opinie (7)

  • No tak..... w koncu Ministerstwo Sportu i Turystyki i Lotto postrzega sport inaczej niż my:)

    Proporcje sa takie że 95% idzie na jedyny i słuszny sport jak piłka nożna a resztą musi się podzielić reszta niszowego sportu....:)
    Współczuje... a ponoć sport to zdrowie...Tyko żeby móc uprawiać sport niebawem trzeba będzie iść na etat a wypasione koty nadal będą rządzić i dzielić:)

    • 15 2

  • Skandal!!!

    Przeciez to podlega pod paragraf i powinno być potraktowane jako wyłudzenie

    • 1 0

  • To teraz nieważne. Najważniejsze żeby ustawić wybory pod Adriana

    • 2 0

  • (2)

    Niech się uczą dopłacać do interesu. Niech pokażą że im zależy. Niech biorą przykład z piłkarzy Olimpii Osowa - oni nie użalają się nad sobą.

    • 2 8

    • Piłkarze Olimpii Osowa?

      Przecież to paranoja, a nie piłkarze :)

      • 1 0

    • Celtic Reda !!!

      :)

      • 2 0

  • biedny kraj, nikogo ten sport nie interesuje, nie można ukraść VATu, gdyby to był wylany beton na ziemię, wtedy taaaa
    Polska gola

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »