Wiadomości

stat

Izu Ugonoh wygrał, bo rywala rozbolała głowa. Za nami dziwna Narodowa Gala Boksu

Izu Ugonoh w dziwnych okolicznościach odniósł 18 zwycięstwo na zawodowym ringu.
Izu Ugonoh w dziwnych okolicznościach odniósł 18 zwycięstwo na zawodowym ringu. fot. Piottr Kucza/400mm.pl

Izu Ugonoh wrócił na ring po niemal półtorarocznej przerwie i odniósł zwycięstwo nad Fredem Kassi. Trójmiejski pięściarz nie spodziewał się jednak, że wygra dlatego, że rywala... rozboli głowa. Kameruńczyk stwierdził przed trzecią rundą, że nie chce walczyć. Pojedynek odbył się podczas Narodowej Gali Boksu na Stadionie Narodowym w Warszawie, która w całości była średnim widowiskiem.



Izu Ugonoh stoczył pierwszy pojedynek od 25 lutego 2017 roku, kiedy to został znokautowany w USA przez Dominica Breazeale'a. Jego rywalem był Kameruńczyk Fred Kassi, który w tym roku skończy 39 lat, a przed piątkowym pojedynkiem, na zawodowym ringu wygrał 18 walk, 7 przegrał a jedną zremisował. Przed rokiem uległ jednogłośną decyzją sędziów Tomaszowi Adamkowi.

PRZECZYTAJ RELACJĘ Z PIERWSZEJ WALKI IZU UGONOHA W USA

Walka Ugonoh - Kassi została zakontraktowana na 10 rund. W pierwszej obyło się bez większych emocji. W drugiej także brakowało spektakularnych akcji i ciosów, za to mieliśmy sporo walki w dystansie. Przed wyjściem na trzecią rundę Kassi oznajmił, że... nie chce już walczyć. Andrzej Gmitruk, trener Ugonoha oraz trójmiejski pięściarz byli zniesmaczeni taką decyzją.

- Długo czekałem na ten moment, czułem, że jestem w doskonałej dyspozycji. Chciałem pokazać to w ringu. Miałem rozkręcać się powoli, bo Kassi będzie dobrze przygotowany. Nie spodziewałem się tego, że rywal, bez żadnego poważnego ciosu się podda. Kassi stwierdził jedynie, że boli go głowa - powiedział przed kamerą TVP Ugonoh.
Walkę wcześniej, z powodu kontuzji ręki, to samo co Kassi zrobił organizator gali, Marcin Najman. Tym samym niespodziewane zwycięstwo zaliczył Rihards Bigis. Wcześniej walka przebiegała na tragicznie niskim poziomie.

W ostatnim starciu wieczoru zobaczyliśmy Artura SzpilkęDominicka Guinna. Polak był szybszy, bardziej aktywny, trafiał Amerykanina, ale dopiero w 10. rundzie udało się go powalić na deski. Za chwilę zabrzmiał jednak gong kończący walkę. Polak triumfował jednogłośnie na punkty.

Podczas piątkowej gali zabrakło natomiast planowanego początkowo jako walka wieczoru starcia Mariusza WachaErickiem Moliną. Rywal Polaka został zdyskwalifikowany za stosowanie dopingu, a zastępstwa za niego nie udało się znaleźć.

Na początku gali mieliśmy walki w formule K-1 oraz MMA, w których także wystąpili zawodnicy z Trójmiasta. Michał Wlazło przegrał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie z Łukaszem Jaroszem. Natomiast Piotr Hallmann pokonał Damiena Lapilusa także przez techniczny nokaut. Rywal wypadł w pierwszej rundzie z ringu i nie był w stanie na niego wrócić.

Walki podczas Narodowej Gali Boksu
Rafał Jackiewicz - Robert Świerzbiński
Robert Talarek - Norbert Dąbrowski
Marcin Najman - Rihards Bigis
Izu Ugonoh - Fred Kassi
Ewa Piątkowska - Maria Lindberg
Artur Szpilka - Dominick Guinn

Opinie (23) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane