Wiadomości

stat

Boks. Izu Ugonoh znokautowany. Dariusz Michalczewski: Powinien skończyć

Izu Ugonoh został znokautowany przez Łukasz Różańskiego w walce wieczoru Knockout Boxing Night 7 w Rzeszowie.
Izu Ugonoh został znokautowany przez Łukasz Różańskiego w walce wieczoru Knockout Boxing Night 7 w Rzeszowie. fot. Karol Slomka/400 mm.pl

Izu Ugonoh przegrał przez nokaut w czwartej rundzie wagi ciężkiej z Łukaszem Różańskim podczas walki wieczoru Knockout Boxing Night 7 w Rzeszowie. Dla 32-letniego boksera wywodzącego się z Gdańska była to druga porażka w zawodowej karierze. Dariusz Michalczewski ocenia, że jego podopieczny powinien już skończyć bokserską karierę, choć niespełna rok temu uważał, że "to materiał na mistrza świata".



Izu Ugonoh wygrał na Narodowej Gali Boksu. Przypomnij sobie o dziwnych okolicznościach



Gdy w październiku ubiegłego roku Dariusz Michalczewski wrócił do boksu i został promotorem Izu Ugonoha tryskał optymizmem.

- Jest diamentem do oszlifowania. To materiał na mistrza świata - chwalił "Tiger" i kreślił plan, który nawet w ciągu dwóch lat miał poprowadzić do realizacji tego celu.
Przypomnijmy, że Michalczewski był zawodowym mistrzem świata w wadze półciężkiej federacji WBO od 1994 do 2003 roku. W 2002 roku ta federacja ogłosiła go "czempionem wszech czasów". Karierę zakończył z bilansem 48 zwycięstw, w tym 40 przed czasem oraz 2 porażek. Z okazji 50-lecia urodzin urodzin planował zorganizowanie gali.

8 grudnia 2018 roku w Ergo Arenie podczas Tiger Fight Night Urban Jungle Ugonoh miał zmierzyć się o pas mistrza Europy federacji WBO z Alim Demirezenem. Zwycięstwo miało bokserowi wychowanemu w Gdańsku utorować drogę do pierwszej "10" światowego rankingu i starć z jeszcze lepszymi rywalami. Kolejne 2-3 wygrane oznaczać miały walkę o tytuł mistrza świata w drugiej połowie 2020 roku.

Jednak te plany zaczęły się sypać już na samym początku. Śmierć Andrzej Gmitruka oznaczała, że Izu został bez trenera. Jego szkoleniem próbował zająć się Michalczewski. Gala w Ergo Arenie najpierw została przeniesiona na 16 marca, a potem odwołana.

Tiger Fight Night Urban Jungle, urodzinowa gala Dariusza Michalczewskiego w Ergo Arenie. Przypomnij sobie, dlaczego została odwołana



Wiosną nie udało się doprowadzić do walki o pas ani z Demirezenem, ani z Christianem Hammerem.

Ugonoh mógł wyjść na ring dopiero 14 miesięcy po ostatniej walce, którą stoczył na Narodowej Gali Boksu w Warszawie z Fredem Kassi. Kameruńczyk wówczas poddał się po drugiej rundzie. Do nowego wyzwania przygotowali go trenerzy: Adrian Hoffman Roman Anuczin.

7 lipa walka Izu Ugonoh - Łukasz Różański była zwieńczeniem gali Knockout Boxing Night 7 w Rzeszowie. Rywal miał za sobą publiczność, gdyż wywodzi się z tego miasta. Wrażenie robił też jego bilans walk - 10 zwycięstw, w tym 9 przez nokaut.

Jednak bukmacherzy i większość bokserskich komentatorów w roli zdecydowanego faworyta obsadzała boksera rodem z Gdańska. Ale już początek pojedynku zwiastował, że może dojść do niespodzianki. Różański przejął inicjatywę. Ugonoh próbował kontrować ciosami podbródkowymi.

W trzeciej rundzie Izu znalazł się na deskach dwukrotnie. Najpierw sędzia wyliczył go do ośmiu, a za drugi razem tego nie uczynił, uznając że upadek nie był następstwem ciosu.

Izu Ugonoh pierwsza przegrana. Przeczytaj relację z walki w USA



Nokaut nastąpił w czwartej rundzie, w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Po mocnym ciosie Ugonoh przyklęknął, a nim ringowy arbiter Robert Gortat (brat Marcina wieloletniego koszykarza NBA) zebrał się do liczenie, Różański wyprowadził jeszcze jeden cios. Po nim Ugonoh runął na deski i to był już koniec walki.

- Miałem zadawać więcej ciosów, kontrolować wszystko lewą ręką. Tylko trochę mi się to udawało. Chciałem by rywal się "wystrzelał". Polowałem aż Łukasz wpadnie na mój mocny prawy cios. Kilka razy mocniej trafiłem, ale był odporny na te uderzenia. Coś we mnie zgasło. Nie byłem w stanie dać więcej. Różański fajnie uderzał ciosy zamaszyste w okolice skroni i tyłu głowy. Robił to z impetem. Widać było, że chce urwać mi głowę. Myślę, że w tej walce był lepszym zawodnikiem ode mnie. Niepotrzebnie mnie uderzył, gdy już prawie leżałem. To nie było fair play - tak m.in. mówi Ugonoh po walce dla portalu Ring Polska.
Bokser nie zamierzał od razu na gorąco składać deklaracji, co dalej z jego karierą, choć przyznał, że musi się poważnie nad tym zastanowić.

- Po co mam powiedzieć, że kończę, a za 2 miesiące zmienić zdaniem lub odwrotnie? Teraz za wcześnie na taką odpowiedź. Zawsze miałem ambicje, aby wygrywać we wszystkim co robię. Pukałem do bram czołówki, ale zrobiłem krok w tył. Muszę być szczery przed sobą i zastanowić się, co chce zrobić. Byłem przygotowany do walki na tip-top, ale zabrakło serca, a to jest coś nieodzownego, aby osiągnąć sukces - dodał Ugonoh.
Natomiast Dariusz Michalczewski już wie co powinien zrobić bokser i co doprowadziło jego podopiecznego do takiej decyzji.

- Nie chciał moich rad. Nie wiem dlaczego? Mówiłem mu, że jeżeli nie będzie mnie słuchał, nie będzie zwyciężał. Jak ja nie jestem dla Izu autorytetem, to w takim razie kto? Uważam, że Izu powinien zakończyć karierę. On nie ma głowy, a tutaj ona jest najważniejsza. Nie trzeba mieć dużych mięśni, ładnie wyglądać, być wysokim i pięknie poruszać się w ringu, tylko trzeba wygrać. Żeby to zrobić trzeba trafić, ale i  umieć przyjąć. W wadze ciężkiej nie ten wygrywa co bije, bo wszyscy to robią, ale ten co potrafi przyjąć, Izu widocznie tego nie potrafi - mówił Michalczewski bezpośrednio po walce przed kamerami TVP Sport.

Przeczytaj o zwycięstwie Izu Ugonoha przed walką Andrzej Gołota - Przemysław Saleta



Przypomnijmy, że Izu Ugonoh 2 listopada skończy 33 lata. Mierzy 191 cm, waży ponad 100 kg. Wychował się na gdańskiej Żabiance. Jest absolwentem AWFiS Gdańsk. Trenował kick-boxing w klubie Corpus. W 2009 roku został mistrzem świata w formule K-1, a w kolejnym sezonie zdobył też tytuł mistrza Europy.

16 października 2010 roku zadebiutował w boksie zawodowym, wygrywając w Legionowie przez nokaut w pierwszej rundzie z Igorisem Papunią z Litwy. Do 23 lutego 2013 roku na krajowych ringach stoczył 9 walk, z których 7 wygrał przed czasem.

Walczył m.in. w Gdynia Arena. 20 listopada 2011 roku pokonał Turka Fatiha Ceyhana, a pojedynek przerwano w 3., przedostatniej rundzie. Z polską publicznością pożegnał się w Ergo Arenie zwycięstwem na punkty w 6-rundowej walce nad Łukaszem Rusowiczem podczas gali Polsat Boxing Night. Po nim do ringu wyszli Andrzej GołotaPrzemysław Saleta.

Izu Ugonoh w "Tańcu z gwiazdami". Przypomnij sobie, dlaczego się na to zdecydował



Następnie Ugonoh związał się z promotorem Kevinem Barrym. W latach 2014-16 stoczył 8 zwycięskich walk w Australii, z których aż 7 zakończył przed czasem. W odniesieniu do ostatniej wygranej na tamtejszych ringach nie przeszkodziło mu nawet to, że 3 miesiące przed walką uczestniczył jeszcze w telewizyjnym show "Taniec z gwiazdami". W parze z Hanną Żudziewicz zajął w nim 5. miejsce.

Zresztą nie był to jego pierwszy kontakt z telewizją. Już jako dziecko brał udział w programie "Od przedszkola do Opola". Wówczas śpiewał. Wykonał piosenkę Skaldów "Wiosna".

W show biznesie z powodzeniem radzi sobie jego siostra. Osi Ugonoh w 2014 roku wygrała 4. edycję programu Top Model.

Osi Ugonoh wygrała Top Model. Zobacz zdjęcia



25 lutego 2017 bokser doczekał się wreszcie walki w USA, która miała mu otworzyć na dobre drogę na światowy top. Jego rywalem był były pretendentem do tytułu - Dominic Breazeale. Polak zaczął świetnie. W czwartej rundzie posłał rywala na deski, ale nie zdołał zadać nokautującego ciosu.

W kolejnej rundzie rolę się odwróciły. To Amerykanin wyprowadził dwa ciosy, które rzuciły naszego boksera na deski, a w konsekwencji zakończyły walkę przed czasem.

W sobotę, w Rzeszowie przyszła druga przegrana. Bilans Izu Ugonoha na zawodowych ringach to obecnie: 18 wygranych, w tym 15 przez nokaut i 2 porażki.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane