Wiadomości

Kandydat na Ligowca Roku. Petr Polodna: Każdy kolejny sezon... to ostatni

Lotos PKH Gdańsk

Najnowszy artukuł na ten temat

Rasmus Jensen Ligowcem Października. Żużlowiec Wybrzeża otrzymał najwyższe noty

Petr Polodna twierdzi, że jest u progu końca hokejowej kariery, ale wciąż jest jednym z liderów Lotosu PKH Gdańsk.
Petr Polodna twierdzi, że jest u progu końca hokejowej kariery, ale wciąż jest jednym z liderów Lotosu PKH Gdańsk. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

- Śmieję się, że od jakiegoś czasu każdy kolejny sezon jest dla mnie "ostatnim". Potrafię jeszcze co nieco pokazać na lodzie i chyba wszyscy jesteśmy zadowoleni. Chcę grać, dopóki mogę być liderem i ciągnąć zespół - mówi nam Petr Polodna, hokeista Lotosu PKH Gdańsk. To kolejny kandydat do tytułu Najlepszego Ligowca Roku 2019 w Trójmieście. Głosowanie trwać będzie do 2 lutego. W ramach cyklu wywiadów z finalistami plebiscytu ostatnio prezentowaliśmy koszykarza Krzysztofa Szubargę, a 29 stycznia w samo południe zapraszamy na rozmowę z koszykarką Barborą Balintovą.



GŁOSUJ
Ligowiec Roku 2019


Rafał Sumowski: Do tytułu Ligowca Roku w Trójmieście jest pan nominowany drugi raz z rzędu. Rok 2019 był dla pana udany?

Petr Polodna: Bardzo się cieszę, zwłaszcza że ta nominacja to efekt ocen, które wystawiali mi po każdym ze spotkań kibice. Dobrze będę wspominał miniony rok. Najważniejsze, że skończyłem go w zdrowiu, a z gdańskim zespołem weszliśmy do play-off Polskiej Hokej Ligi. W tym sezonie też nieźle sobie radzimy, więc liczę przynajmniej na powtórkę.

Plebiscyt na Najlepszego Ligowca 2019 Roku - głosuj do 2 lutego, wyniki po dwóch tygodniach



Radzicie sobie dobrze, choć przed sezonem zmiany w składzie były kosmetyczne, w przeciwieństwie do innych drużyn. W trakcie sezonu również roszady były spore, ale nie u was. Dopiero w niedzielę klub ogłosił pozyskanie Michala Pichnarcika i Romana Raca.

Tutaj wszystko rozbija się o sprawy finansowe, na co jako zespół nie mamy wpływu. Z drugiej strony za dużo ruchu czasami szkodzi drużynie. My drugi sezon jesteśmy w niemal identycznym składzie i nasza szatnia funkcjonuje świetnie. W tym sezonie nie ma słabych drużyn i z wyjątkiem Naprzodu Janów, każdy może wygrać z każdym. Stąd też jednego dnia możesz przegrać z drużyną z szóstego czy siódmego miejsca, a drugiego wygrać z liderem.

Zmierzacie do play-off, ale chyba trudno stwierdzić, że sam awans do czołowej ósemki was zadowoli?

W zeszłym sezonie odpadliśmy w pierwszej rundzie, ale po zaskakująco wyrównanej serii z GKS Tychy. Oczywiście, że chcemy tym razem wejść co najmniej do półfinału, ale jak będzie, zobaczymy. Jedna rzecz to rozstawienie, a druga do fakt, że na tym etapie historia pisze się od nowa i możliwe jest absolutnie wszystko.

Lotos PKH Gdańsk - Zagłębie Sosnowiec 4:1. Relacja, oceny



Kiedy przy okazji plebiscytu rozmawialiśmy przed rokiem, mówił pan, że zbliża się do końca kariery i chętnie zakończy ją w Gdańsku, jeśli nadal będą pana tu chcieli. Sezon jeszcze się nie skończył, a pan już praktycznie wyrównał statystyki z poprzednich rozgrywek. Czuje pan, że jeszcze trochę może pograć na takim poziomie?

Śmieję się, że od jakiegoś czasu każdy kolejny sezon jest dla mnie "ostatnim". Faktycznie, czuję się jednak świetnie, zdrowotnie i fizycznie wszystko funkcjonuje u mnie jak trzeba. Potrafię jeszcze co nieco pokazać na lodzie i chyba wszyscy jesteśmy zadowoleni. Chcę grać, dopóki mogę być liderem i ciągnąć zespół, a nie jako zawodnik przesunięty do trzeciej czy czwartej piątki. Tak sobie założyłem.



Młodzi koledzy korzystają z pańskiego doświadczenia?

Czy do mnie, czy do któregoś innego ze starszych kolegów, zawsze mogą podejść i zapytać, o co tylko chcą. Tak naprawdę wystarczy jednak, aby uważnie obserwowali. Razem trenujemy, wiec to przekazywanie doświadczenia odbywa się naturalnie.

Myślał pan już wstępnie, co będzie robił, gdy skończy grać w hokeja?

Po każdym sezonie przychodzi taki czas, że o tym rozmyślam. Jakąś pracę trzeba będzie podjąć, ale dzięki hokejowi wyrobiłem sobie sporo znajomości. W przeszłości zajmowałem się księgowością. W Czechach uczyłem się w tym kierunku i przez pewien czas nawet prowadziłem działalność. Później pomagałem kolegom w tym zakresie, nawet nie po to, aby dorobić, ale by nie wyjść z wprawy. Mózg trzeba cały czas rozwijać. Być może znów zajmę się księgowością, a może zostanę przy hokeju? Wcześniej o tym nie myślałem, ale jakiś czas temu pojechałem z młodymi zawodnikami jako trener na obóz i przyznam, że bardzo mi się podobało.

Czym zajmuje się pan w wolnym czasie? Zostaje jakiś na realizację hobby?

Moim hobby na co dzień jest... rodzina. Poza nią i hokejem nie mam za wiele czasu. Kiedy jednak znajdę go trochę latem, wybieram się na pole golfowe. Kocham golfa, w Trójmieście od czasu do czasu zaglądam na pole w Tokarach.

Skąd ta pasja? Ma pan jakichś idoli w świecie golfa?

Jakieś 20 lat temu kolega mnie zaraził grą w golfa. Pojechałem raz spróbować, a później jeździliśmy na pole praktycznie codziennie po treningu. Mam wielu ulubionych golfistów. Wielokrotnie słyszałem za to, że jestem podobny do jednego ze znanych przedstawicieli tej dyscypliny, Amerykanina Brandta Snedekera.

W hokeju, jak i w golfie gra się kijem, ale cała reszta jest pełna różnic. Czy trenowanie jednej z tej dyscyplin pomaga w drugiej?

Trudno powiedzieć. Zabawne jest to, że w hokeju trzymam kij na lewą stronę, a w golfie na prawą. Co ciekawe, miałem kiedyś problemy z plecami a dzięki temu, że podczas gry w golfa wszystko robiłem na drugą stronę, okazało się to mieć działanie terapeutyczne - bóle ustąpiły.

Czego życzyć panu w obecnym roku? Uśmiechu chyba nie trzeba, bo ten zdaje się nigdy nie schodzić z pańskiej twarzy?

Jestem szczęśliwy. Wszystko, czego chcę, to zdrowie. To banał, który łatwo się powtarza, ale to prawda - zdrowie jest najważniejsze. W pełni sił chcę walczyć z Lotosem PKH Gdańsk o sukcesy. Najpierw awans do play-off, później zobaczymy. Trzymajcie za nas kciuki.

Petr Polodna

Petr Polodna

Dane:

ur.:
1982-03-30
wzrost.:
177
waga.:
82
Ocena z sezonu:
4.24 (2354 oceny)
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu

więcej »

Opinie (20) 1 zablokowana

  • Prowadź nas! (6)

    Po medal, dla siebie, kibiców i całego Gdańska!

    • 36 0

    • Lubię hokej (3)

      Za to, że w przeciwieństwie do piłki nożnej niezależnie od poziomu gra się do końca, nie ma symulacji, nażelowanych gwiazdeczek. Od jakiegoś czasu oglądam tylko hokej i stwierdzam, że jest dużo bardziej emocjonujący od piłki nożnej.

      • 39 3

      • kolego lub koleżanko (2)

        ja do takich samych wniosków doszedłem już jakiś czas temu- na początku była tylko Lechia, ale potem coś mnie tknęło żeby pochodzić na inne dyscypliny sportu- hokej, koszykówkę, siatkówkę, piłkę ręczną. Efekt jest taki, że obecnie to nawet nie wiem, co się dzieje obecnie z Lechią, bliżej mnie to nawet nie interesuje ( z Arką z resztą też ), za to kibicuję trójmiejskim drużynom w innych dyscyplinach sportu- często widowiska o wiele lepsze, walka, emocje itd. podczas gdy na Lechii czy Arce w większości wiało nudą. Bodaj maskotka lew przyciągała większą uwagę niż obserwacja gry na stadionie

        • 25 2

        • Nie ma co porównywać jednego z drugim. Dwie różne dyscypliny. Kwestia kto poważnie traktuje swój zawód i kibica.Tu mam olbrzymi szacunek dla naszych hokeistów.

          • 18 0

        • Wcześniej niż na piłkę zacząłem chodzić na hokej

          To było jeszcze w ubiegłym wieku, czytaj 1999 rok, mecz z Unią Oświęcim, przegrany 0:3. Pamiętam tłumy ludzi, w bramce bronił wtedy chyba jeszcze legendarny Aleksiej Szczeblanow. Miałem wtedy 11 lat i od tamtego czasu na hokej chodziłem regularnie, bywały sezony w których opuszczone mecze mogłem policzyć na palcach jednej ręki.

          Na Lechię zacząłem chodzić od 2003 roku, to była 4 liga, atmosfera na Traugutta była nieporównywalna z tą z nowego stadionu. Piłkarze, mimo że nie byli wirtuozami futbolu zawsze dawali z siebie wszystko. Można było się identyfikować z tą drużyną i projektem. Aktualnie to zlepek indywidualności pod nadzorem pana M. Ostatecznie piłka nożna zmierza w kierunku zupełnie przeciwnym do pierwotnych założeń sportu.

          • 8 2

    • oraz całego Trójmiasta wraz z kaszubskim Pomorzem

      • 8 0

    • i Elblag tez

      • 2 0

  • Super

    Facet Duzo Zdrowia I Sukcesow !

    • 22 0

  • Świetny zawodnik

    Drogi Petrze - oby jak najdłużej! :-) Weź Pan przykład z Jagra.

    • 30 0

  • Peter jeszcze dwa, trzy sezony w Lotosie i potem pomysl o trenerce jako kibic hokeja życzę dzisiaj udanego meczu z bramkami i dużo zdrowia bez kontuzji

    • 14 0

  • Super pozytywny zawodnik, uśmiechnięty, pełen optymizmu. Brawo oby tak dalej. Dużo zdrowia i celnych strzałów.

    • 16 0

  • hmmm Petr...poleciałeś. (6)

    Szymon Marzec gra w trzeciej piątce a jest podstawowym filarem drużyny!!! Nazwałeś siebie liderem a jest ich kilku.Nie ma u nas gwiazdy! Każdy na każdym meczu moze zaistnieć,chociaż nie ujmuje Tobie zasług Petr.Jesteś super ale nie liderem.Na miano takiego zasługuje u nas kliku graczy.

    • 3 16

    • ale petr jest obcokrajowcem, wez to w kontekst, nie sprowadza sie zagranicznych do trzeciej piatki (2)

      • 3 1

      • Klub sprowadzil przeciez teraz napastnika obcokrajowca do 3 piatki

        • 0 4

      • fakt, trzeba to wziąć pod uwagę

        • 2 0

    • E tam, nie ma co się czepiać - na pewno Petr nie miał nic złego na myśli i docenia resztę zawodników, z każdej formacji.

      • 10 0

    • Obcokrajowiec tylko do pierwszej? Nie sądzę. (1)

      Popov do czwartej, Pichnarcik do czwartej, Rac do trzeciej, tak to wygląda w PKH

      • 3 3

      • każda formacja jest spoko

        • 6 0

  • Petr (1)

    Poli, Poli łowca goli

    • 4 0

    • i niech mu jeszcze na kilka lat tego łowienia wydoli

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »