Wiadomości

Vistal z trudem ograł kielczanki

SPR Arka Gdynia

Katarzyna Duran zdobyła 12 z 26 bramek gdynianek w meczu z KSS Kielce.
Katarzyna Duran zdobyła 12 z 26 bramek gdynianek w meczu z KSS Kielce. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Szczypiornistki Vistalu Łączpolu od horroru rozpoczęły bój w obronie złotych medali. W pierwszym meczu ćwierćfinału play-off gdynianki na własnym parkiecie dopiero w końcówce zapewniły sobie zwycięstwo 26:23 (12:11). Największa w tym zasługa Katarzyny Duran, która zdobyła 12 bramek, a w decydujących momentach gry podrywała zespół do walki. Do półfinału awansuje drużyna, która wygra dwa spotkania. Kolejny mecz w środę w Kielcach.



VISTAL ŁĄCZPOL: Gapska, Kowalczyk - Duran 12, Kulwińska 4, Andrzejewska 3, Kalska 2, Koniuszaniec 2, Królikowska 1, Pawłowska 1, Zych 1, Białek 0, Krnić 0.

KSS: Staś, Wawrzynkowska - Syncerz 8, Skrzyniarz 6, Paszowska 5, Lalewicz 3, Kot 1, Grzesik 0, Młynarczyk 0, Młynarska 0, Nowak 0.

kibice oceniają

zobacz wszystkie oceny »



Pierwszy mecz play-off gdynianek, ze względu na transmisję telewizyjną rozpoczął się z kilkunastominutowym opóźnieniem. Gdynianki przystąpiły do niego osłabione. Ze względu na zabieg artroskopii kolana pauzuje Loredana Mateescu, kontuzjowana jest natomiast Ana Petrinja.

Pierwsze minuty spotkania były popisem umiejętności bramkarek obydwu zespołów ale też niestety nieskuteczności zwłaszcza w wykańczaniu szybkich ataków. Dopiero w 4 min. pierwszą bramkę w meczu zdobyła Katarzyna Koniuszaniec.

Na 2:0 dla gdynianek podwyższyła Katarzyna Duran, w kolejnej akcji jednak mistrzynie Polski w prosty sposób zgubiły piłkę, przejęła ją Marzena Paszowska i bez przeszkód przemierzyła całą "gdyńską" połowę parkietu. Stanęła oko w oko z Małgorzatą Gapską i nie pomyliła się.

Na 3:1 podwyższyła Duran, ale za chwilę kielczanki znów zdobyły bramkę kontaktową. Mecz w dalszym ciągu nie był popisem skuteczności żadnego z zespołów. W 13 min. po drugim karnym wykorzystanym przez Kamilę Skrzyniarz było 4:3 dla gospodyń a po chwili po samotnej kontrze Paszowskiej kielczanki doprowadziły do remisu 4:4.

Kielczanki, które nie były faworytkami meczu w Hali Gdynia, cały czas utrzymywały mistrzynie Polski "w szachy" dzięki szybkim kontrom. Było więc 5:5, na chwilę gdynianki odskoczyły na 7:5 ale w 20 minucie na tablicy wyników znów pojawił się remis (7:7).

Wówczas Jens Steffensen poprosił o czas a po powrocie na parkiet Patrycja Kulwińska zdobyła bramkę na 8:7. Zamiast podwyższenia prowadzenia kielczanki po raz kolejny doprowadziły do remisu. Trzeciego karnego w meczu wykorzystała bowiem Skrzyniarz a gdyniankom nie pomógł nawet manewr ze zmianą bramkarki.

W 25 minucie gdyniankom znów udało się wyjść na dwubramkowe prowadzenie, dokonały tego za sprawa trafienia Kulwińskiej. Pierwszą odpowiedź KSS-u gdynianki wybroniły jednak rywalki uporządkowały grę i Honorata Syncerz trafiła do bramki gdynianek.

Mistrzynie Polski z wolna uzyskiwały przewagę w meczu. Przede wszystkim zaczęły skuteczniej wykańczać swoje akcje. Dzięki temu w 28 min. wyszły na prowadzenie 12:9. Z kolei w 29 minucie po raz pierwszy rzut karny Skrzyniarz obroniła Gapska.

Gospodynie kompletnie jednak "przespały" ostatnie kilkadziesiąt sekund pierwszej połowy. Najpierw przepuściły samotną kontrę Kingi Lalewicz zaś po nieudanej akcji w ataku gdynianek, piłkę spod własnej bramki praktycznie na ósmym metrze przed bramką Vistalu Łączpolu, przejęła Paszowska i doprowadziła do stanu 12:11 dla gdynianek po 30 minutach gry.



Pierwszą bramkę po przerwie zdobyła Kulwińska w 32 minucie zaś na 14:11 podwyższyła Ewa Andrzejewska. Podobnie jednak jak wielokrotnie działo się to w pierwszej połowie, kolejne akcje należały do kielczanek i w 37 min. po bramce Syncerz znów obie drużyny dzieliła różnica tylko jednego trafienia (14:13).

W kolejnych minutach schemat gry powtórzył się. Gospodynie znów odskoczyły na 3 bramki (17:14 po trafieniu Duran w 40 min.) a "siódemka" gości po chwili doprowadziła do stanu 17:16. Na niespełna kwadrans przed końcem meczu KSS zdobył bramkę na 20:19 dla Vistalu mimo, że grał w osłabieniu zaś już w przewadze liczebnej (na ławce kar siedziała Aleksandra Zych) ekipa gości doprowadziła do remisu 20:20.

Gdynianki miały jednak w swoich szeregach Duran, która w kolejnych akcjach zdobyła swoją ósmą i dziewiątą bramkę. Mistrzynie Polski "złapały oddech" i odzyskały prowadzenie 22:20. ta sama zawodniczka w 53 minucie podwyższyła na 23:20. Również jednak i to prowadzenie gdynianki roztrwoniły. W końcówce meczu kompletnie nie miały recepty na zatrzymanie kontr rywalek i w 55 minucie ponownie był remis. Do stanu 23:23 doprowadziła Paszowska.

Duran, była jednak w sobotni wieczór nie do zastąpienia, mimo, że przy kolejnym rzucie rywalka uderzyła ją w głowę zdołała trafić na 24:23. W odpowiedzi kielczanki zagrały, w ocenie sędziów, pasywnie trener Steffensen wziął czas a w 58 minucie po raz kolejny Katarzyna Duran znalazła drogę do bramki KSS-u.

W końcówce spotkania kielczanki chcąc, sprawić w Gdyni niespodziankę, "zagotowały się". W sposób nieprzemyślany kończyły swoje akcje, traciły piłki zaś bardziej doświadczone gdynianki tylko na to czekały. Uspokajały grę a na 20 sek. przed końcem meczu bramkę na 26:23 dla Vistalu Łączpolu zdobyła Koniuszaniec.

Najskuteczniejsza na parkiecie, Katarzyna Duran tak tłumaczyła, w rozmowie z naszym portalem, "sinusoidę" wydarzeń na boisku w wykonaniu swojego zespołu:

- Brak konsekwencji i chłodnej głowy, nie ma osoby, która by w takich trudnych momentach uspokoiła i poskładała naszą grę do kupy. Na wynik wpływa też to, że nie mamy środka, wypadła nam jedna środkowa, w tygodniu wypadła nam druga, jesteśmy bez środka. Magda podjęła zadanie i chwała jej za to. Ma trudne zadanie, została jedyną środkową na play-off, ale myślę, że sobie poradzi, na pewno ma wsparcie na boisku, jest nas siedem w zespole i wszystkie musimy grać.

Kielczanki, mimo rozczarowania wynikiem, są przekonane, że ćwierćfinałowy play-off nie ograniczy się tylko do dwóch spotkań. Gdyby trzeba grać po raz trzeci, to spotkanie odbędzie się w Gdyni.

- Zabrakło nam zimnej głowy i skuteczności. Gdybyśmy trafiały, wykorzystywały stuprocentowe sytuacje w końcówce, to wydaje mi się, że mogłoby być inaczej. Niestety, nie udało się. Nie załamujemy się jednak, mamy jeszcze mecz w środę i będziemy robić wszystko, aby wyrównać stan rywalizacji. Mam nadzieję, że to my będziemy schodziły z parkietu uśmiechnięte i bardzo chętnie tu jeszcze raz przyjedziemy - powiedziała nam po meczu Marzena Paszowska z KSS Kielce.

Typowanie wyników

mecz ligowy
06.04.2013 godz.17:45
wartość: 2 punkty

Jak typowano

1

99%

468 typowań

x

1%

1 typowanie

2

0%

2 typowania



Pozostałe wyniki ćwierćfinałów:
SPR Lublin - Olimpia-Beskid Nowy Sącz 33:25 (18:13)
KGHM Metraco Zagłębie Lubin - KPR Jelenia Góra 30:27 (17:13)
AZS Politechnika Koszalińska - Pogoń Baltica Szczecin 25:19 (14:11)

Ćwierćfinały
SPR Lublin
1 miejsce po rundzie zasadniczej
1
AZS Politechnika Koszalińska
4 miejsce po rundzie zasadniczej
VISTAL ŁĄCZPOL Gdynia
2 miejsce po rundzie zasadniczej
1
KGHM Metraco Zagłębie Lubin
3 miejsce po rundzie zasadniczej
1
Olimpia-Beskid Nowy Sącz
8 miejsce po rundzie zasadniczej
0
Pogoń Baltica Szczecin
5 miejsce po rundzie zasadniczej
KSS Kielce
7 miejsce po rundzie zasadniczej
0
KPR Jelenia Góra
6 miejsce po rundzie zasadniczej
0
Półfinały
Finał

Opinie (46) 1 zablokowana

  • bieda z nędzą

    Łączpol bez umiejętności i ambicji.Bieda i żenada!!!

    • 12 11

  • kss

    trzymajcie sie tygrysice jestescie lepsze od sledzi

    • 9 9

  • Ostatni raz....

    Po żenadzie jaką Vistal pokazał w pucharach postanowiłem obejrzeć ich mecz ligowy.I co?Zmarnowany czas!!!
    Nie powinni takich drużyn pokazywać w TV.Czy nie można puścić meczu SPR czy Zagłębia?
    A Vistal: bez umiejętności,bez ambicji ,honoru i ...trenera.Jak grały tak grają!

    • 14 5

  • Buahahaha

    I to jest mistrz Polski....buhahaha.
    Bramkarki ręczniki.Strat nawet nie liczę.

    • 9 6

  • kiedy mecze vłg przestaną być drukowane???

    • 5 8

  • HAŃBA!!!

    • 7 5

  • Brawo Ruda Kaska :D

    Krniç do domuuuuuuu!!!

    • 15 5

  • Krnic wystawcie na allegro za 1 zl

    widac ze vistal jest po raz pierwszy i ostani mistrzem polski jeszcze przeleci kilka lat zeby gdynia znowu byla mistrzem. To co dzis bylo to wielka tragedia.

    A duranke tez bym wystawil bo to ona duzo wprowadza w zespole zamieszania nie potrzebnego, ona mysli ze jest wileka gwiazd hehehhe, kiedys moze byla a teraz jest rozwydrzona kobieta.Kasiu nie lubie cie ogladac wtym zespole, kobieta o dwoch twarzach.

    • 15 7

  • Mecz

    Tak samolubnej zawodniczki nie widziałem !!! Tyle mecz zepsutych przez nią !!Byłem na meczu i proszę nie pisać bzdur,że aby to ona podrywała zespół !!Gdyby grała na inne zawodniczki,Kulwińską,Kalską i oczywiście nie wstrzymywała gry wynik byłby inny !!!

    • 10 7

  • ble

    Oglądając Vistal ma się wrażenie jakby się oglądało zlepek bab z rynku---każda swoje.Zero pomysłu na grę, o technice czy pomyślunku zapomnij.
    Kilka z nich gra w reprezentacji to jak my możemy mieć jakieś sukcesy w spotkaniach reprezentacji.
    I pomyśl tu człowieku, że Vistal to ....mistrz Polski.Przecież jakby to oglądał ktoś z zewnątrz nie znający tematu....to mega wstyd.
    Żeby oglądać Dziadów idzie się do teatru a nie na halę sportową.

    • 7 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane